MENU






Przemiana



Wszystko to, co pojawia się w życiu człowieka, ma określony i przewidziany przez Boga sens i cel. Dobrze jest tak właśnie spojrzeć na własne namiętności, choroby, konflikty, problemy. Źródłem przemiany, jest łaska. Bóg przemienia człowieka. Nie jesteśmy w stanie powstrzymać się przed wieloma błędami i słabościami, jak również uniknąć możliwie wszystkich grzechów. Nawet nasze grzechy mają jakieś ukryte znaczenie prowadzące do przemiany, na drodze zbawienia.

Bóg chce przemienić swoje stworzenie, lecz człowiek opiera się, często nie będąc tego świadomym. Niechęć do zmiany myślenia, niezgoda na reinterpretację swojego życia, upieranie się przy opinii, jakie mamy w odniesieniu do osób, które nam towarzyszą, brak zgody na rzeczywistość, która jest inną od moich oczekiwań, powoduje zamknięcie się na przemianę. Z czasem uświadamiamy sobie, że to wszystko, co wydarzyło się w naszym życiu, było nam potrzebne dla: poznania siebie, poznania Boga, przebudzenia wewnętrznego, opamiętania się, zrezygnowania z nadmiernych oczekiwań. Najważniejsze jest to, że Bóg chce dokonać w nas przemiany za pomocą kryzysów, konfliktów, żalu, gniewu, zamykania się w sobie, smutku. Potrzeba było zdominowania przez namiętność, zazdrość, seksualność, drażliwość, lęki, aby czując się zniewolonym, niezdolnym do dalszego życia, pozwolić się poprowadzić drogą pragnień Boga.

Nic z siebie nie wyrzucam, lecz dążę do tego, aby sytuacje, wydarzenia, które mnie niepokoją - przemienić. Tam, gdzie odczuwam bezsilność i własną nieudolność, tam odkrywam wartość, szansę, źródło stworzone dla mojej przemiany. Nie trzeba usuwać z siebie złych nawyków, tego, co mnie niepokoi w myślach, odczuciach, pragnieniach, wyobraźni. Rozmawiam z nimi przez Chrystusa. Rozmawiam o nich z Chrystusem. Uczę się widzieć ich znaczenie dla mojego duchowego wzrastania w Chrystusie.

Pragnieniem autora strony jest okazanie wsparcia i towarzyszenia tym wszystkim, którzy potrzebują przemiany lub są na tej drodze. Proponowane teksty, inspirowane doświadczeniem wielu osób, niech staną się słowem zachęty do refleksji nad pielgrzymowaniem do domu Ojca.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



O piekle

Co możemy powiedzieć o piekle? "Piekło jako absolutne odrzucenie miłości istnieje tylko zawsze z jednej strony, mianowicie u tego, który je stwarza stale dla samego siebie. Jeżeli więc jest w Bogu jakaś reakcja na istnienie piekła, to jest to reakcja bólu, a nie zatwierdzenia, reakcja nieskończonego cierpienia, a nie upodobania. Nasz ból z powodu piekła jest więc tylko echem Jego bólu, nasz dramat jest tylko bardzo dalekim odbiciem Jego dramatu" (Gustave Martelet). Piekło jest bólem i dramatem Boga. Jezus często mówi o gehennie ognia nieugaszonego, przeznaczonej dla tych, którzy do końca swego życia odrzucają wiarę i nawrócenie; mogą oni zatracić w niej zarazem ciało i duszę. Jezus zapowiada z surowością, że "pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Mt 13,41-42). On sam wypowie słowa potępienia: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!? (Mt 25,41). "Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, ogień wieczny. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie" (Katechizm Kościoła katolickiego, 1035). Początkiem drogi potępienia jest zdrada. Zostaliśmy wybrani przez Boga i my wybraliśmy Boga. Lecz potem przyszedł czas próby. Jeśli zdradziliśmy Boga, On powtórzył akt wyboru. Tymczasem w nas nastąpił bunt. Akt powtórnego wyboru nas przez Boga nie wzbudził w nas wybrania Pana, który nas wybrał. Pojawiła się chęć sprzeciwu, zła wola. W taki sposób stajemy się złymi, zamkniętymi w swojej złości. Twardniejemy w sumieniu, na duszy, w naszej wewnętrznej wrażliwości. Można nas unicestwić, ale bez nas nie można nas zmienić. Potępienie, które przychodzi od Boga, jest stwierdzeniem tego, kim jesteśmy. Potępienie powstaje wówczas, gdy wołanie Boga nie budzi w nas odzewu w postaci wyboru dobra, lecz sprawia wybór zła. Wybór zła jest stanem rozpaczy. Nie wybieramy dla siebie rozpaczy. Rozpacz przychodzi wtedy, kiedy wybieramy zło. Wybierając coraz większe zło, wybieramy swoje własne przekleństwo. Żyjąc swoim przekleństwem, godzimy się na życie w rozpaczy. Nie jest możliwa śmierć dla żyjącego w rozpaczy, ponieważ nie można zabić ducha. Potępiony istnieje, ale istnieniem przeklętym. Przeklęci przeklinają. Przeklinający stają się przeklętymi. Tak powstaje krąg zła, do którego nie przenika już głos Pana Boga. To jest piekło. Każdy tworzy piekło dla siebie. To, co nazywamy potocznie karą piekła, nie jest cierpieniem zadanym człowiekowi przez Boga. Jest stanem cierpienia spowodowanym grzesznym uporem wolności zbuntowanej i chorej. Piekło nie polega na wspólnocie z Szatanem, demonami i potępionymi. Jest stanem całkowitej samotności i wyobcowania, stanem mającym w sobie coś demonicznego, nieludzkiego i antyspołecznego. Nie trzeba wyobrażać sobie piekła jako uprzednio istniejącego miejsca kaźni. Piekło może wyrosnąć we mnie na skutek moich złych decyzji i uporu mojej wolności. To, co nazywamy potocznie karą piekła, nie jest cierpieniem zadanym człowiekowi przez Boga. Jest stanem cierpienia spowodowanym grzesznym uporem wolności zbuntowanej i chorej. Piekło nie polega na wspólnocie z Szatanem, demonami i potępionymi. Jest stanem całkowitej samotności i wyobcowania, stanem mającym w sobie coś demonicznego, nieludzkiego i antyspołecznego. Piekło może wyrosnąć w nas na skutek naszych złych decyzji i uporu naszej wolności. Nadzieją napełniają nas słowa św. Pawła, że Bóg "pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni" (1 Tm 2,4). Bóg chce wszystkim okazać swoje miłosierdzie (por. Rz 11,32). Nie uznając istnienia piekła, odrzucamy tym samym najwyższą odpowiedzialność. "We wszechświecie nie ma ziemi niczyjej; Bóg rości sobie prawo do każdego centymetra kwadratowego, każdego ułamka sekundy. Prawo do tego samego rości sobie również Szatan". Zdaniem Clive Staples Lewis`a, istnieją tylko dwa rodzaje ludzi: ci, którzy mówią Bogu Bądź wola Twoja, i ci, którym Bóg mówi Bądź wola twoja. Wszyscy, którzy znaleźli się w piekle, wybrali ten drugi wariant. Bez ich wolnego wyboru nie byłoby piekła. Bóg obdarza człowieka miłością. Człowiek może, jako istota wolna, sprzeciwić się miłości Boga, nie uznać jej za swoją. Niebo Chrystusa opiera się na wolności, pozwalającej potępionym chcieć własnego potępienia. Piekło jest sprawą nieodwołalną i istnieje nieodwołalne zniszczenie. Człowiek pokorny nie pójdzie do piekła, natomiast człowiekowi pysznemu grozi wieczne potępienie. Zastanawiające mogą być dla nas słowa Clive`a S. Lewisa, że "Bóg w swym miłosierdziu stworzył nieustanne cierpienie piekła". Szatan usiłuje przekazać człowiekowi, że to, co zostało stworzone, jest złe i ludzie są źli, że to Bóg stworzył zło. Ukazując nieprawdziwy obraz Boga, szatan przekonuje, że Bóg chce naszego cierpienia. Każda pojawiająca się w nas myśl, w której nie ma pokoju i pokory, nie pochodzi od Boga, lecz jest pokusą złych duchów. Skutkiem działania szatana jest niepokój i pycha. Odczuwamy wówczas bolesne, wewnętrzne rozdarcie i narastający w nas wstręt do życia. Krzyk Jezusa: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?" (Mk 15,34) wyraża istotę tego, co oznacza zstąpienie Jezusa do piekieł i Jego uczestniczenie w losie człowieka podlegającego śmierci. Czym jest piekło? Jest całkowitą samotnością i lękiem. Jest to samotność, której nie dosięga miłość i którą człowiek boleśnie odczuwa jako zagrożenie. Śmierć jest samotnością, lecz taka samotność, do której nie jest w stanie przedostać się miłość, to piekło. Chrystus przeszedł przez bramę naszej samotności, ze swoją męką wstąpił w otchłań ludzkiego opuszczenia. Tam gdzie nie może dojść żadne ludzkie słowo, tam jest On. W taki sposób piekło zostaje pokonane, a śmierć, która równała się piekłu, już nim nie jest. W samej śmierci jest życie, ponieważ w niej jest miłość. Tylko dobrowolne zamknięcie się człowieka jest piekłem. Umieranie nie jest przejściem do samotności, ponieważ brama piekła została otwarta przez Chrystusa. Brama śmierci jest otwarta, ponieważ w niej zamieszkała miłość. Tylko dobrowolne zamknięcie się na Boga jest piekłem. Otchłań, którą nazywamy piekłem, może człowiek tylko sam sobie otworzyć. Piekło polega na tym, że człowiek nie chce niczego przyjmować, natomiast chce być całkowicie samowystarczalny. Zamyka się wyłącznie w tym, co własne. Istota otchłani (piekła) polega na tym, że człowiek nie chce przyjmować, nie chce nic otrzymywać, tylko wyłącznie na sobie się opierać, sam sobie wystarczać. Jeśli taka postawa dojdzie do ostatecznych granic, człowiek staje się nieczuły, samotny, nieprzystępny. Piekłem jest chcieć być tylko sobą, do czego się dochodzi, gdy człowiek zamyka się wyłącznie w sobie samym. Piekłem dla człowieka jest samotność wynikająca stąd, że nie chciał przyjąć tego, co Bóg daje, odrzucił postawę żebraka i zamknął się w sobie samym. Wiele komentarzy wzbudziła wypowiedź Benedykta XVI na temat piekła: "Jezus przyszedł, aby powiedzieć nam, że chce nas wszystkich widzieć w raju i że piekło, o którym się mało mówi w naszych czasach, istnieje i jest wieczne dla tych, którzy zamykają serce na Jego miłość". Piekło nie zostało stworzone przez miłosiernego Boga, lecz przez człowieka. Bóg stworzył nas wolnymi, nie narzuca nam swej obecności właśnie dlatego, że szanuje naszą samodzielność. Dla Jana Pawła II piekło było równoznaczne z odrzuceniem Boga: "Piekło to jest sytuacja - mówił papież - w której znajduje się ten, kto ostatecznie odrzuca miłosierdzie Ojca, nawet w ostatniej chwili swego życia". Bardziej niż miejsce piekło oznacza sytuację, w której znalazł się ten, kto dobrowolnie i ostatecznie oddalił się od Boga, źródła życia i radości. Potępienia więc nie należy przypisywać inicjatywie Boga, gdyż w swojej miłosiernej miłości może On pragnąć jedynie zbawienia istot przez siebie stworzonych. Mimo dokonanego przez Chrystusa odkupienia, możemy swoje życie zmarnować na wieki. Prawda o potępieniu wiecznym pomaga nam zachwycić się miłosierdziem Bożym. Jeśli Jezus grozi nam potępieniem wiecznym to dlatego, że nas kocha. Miłość zna twarde słowa, a nawet słowa groźne, jeśli nie ma innego sposobu, żeby doprowadzić do opamiętania tego, kogo się kocha. Człowiek może do tego stopnia utracić wrażliwość, że nie rozumie moralnego i duchowego elementarza. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: ?Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując za niego i nie przyjmując miłosiernej miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Niego. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem piekło? (KKK, 1033). To nie Bóg potępia człowieka, ale człowiek sam się potępia, jeżeli nie przyjmuje ofiarowanego mu przebaczenia. Z wielką silą nadziei na zbawienie wszystkich ludzi wyraził swój pogląd ks. Wacław Hryniewicz. Karę piekła wymierza sobie sam człowiek, gdyż jest ona konsekwencją jego wyboru. Bóg dopuszcza tę karę, nieodłączną od cierpienia. Święty Grzegorz z Nazjanzu mówi o tej karze jako o przejawie miłości Boga do człowieka. Taki jest Boży sposób karania, godny tego, który karze. Kto odrzuca Boga, wtrąca siebie w stan sprzeczności: nie chce żyć z Bogiem, a z drugiej strony nie może pogrążyć się w nicości i przestać istnieć. Pismo Święte mówi o możliwości potępienia. O nikim nie mówi, że ostatecznie zatracił się w piekle, nawet o Judaszu. "W piekle pragnienia pozostają niezaspokojone. Piekło, to koncentracja cierpienia".

ks. Józef Pierzchalski SAC

 



Nowe książki ks. Józefa Pierzchalskiego SAC

Zrozumieć ubóstwo



Jedynie przez całkowite ubóstwo mogę przygotować się na wejście w obszar życia Bożego. Człowiek ubogi jest otwarty jedynie na to, co zbliża go do Boga; poddany słowu Bożemu; oczekujący, nasłuchujący, pragnący pełnienia woli Pana. Nie ma on żądań wobec Boga. Jest gotowy, aby zostać przez Niego pociągnięty w stronę Bożych pragnień.


Spis treści


Wstęp (5)
Styl życia (9)
Ubóstwo nieodłączne od modlitwy (15)
Bliżej Boga (23)
Ubóstwo duchowe (29)
Ubóstwo z zawierzenia (37)
Redukcja potrzeb (43)
Przyjmowanie zmian (49)
Ślub ubóstwa (55)
Kochać dla Boga (61)
Żądza posiadania (65)
Ubóstwem ubogacam (71)
Etapy wyrzeczenia się (75)
Cechy ubóstwa (83)
Zakończenie (91)



ISBN 978-83-7919-201-4
Wydawnictwo: Apostolicum
Format: 145x 202 mm
Ilość stron: 94
Cena: 15.00 zł



Zrozumieć posłuszeństwo



Posłuszeństwo chrześcijańskie jest drogą do wewnętrznej wolności. Jest ono przechodzeniem od mojego projektu życia do oddawania się w dyspozycję Boga. Oddając się w Jego ręce, stajemy się prawdziwie wolni. Posłuszeństwo zakłada głębokie pragnienie słuchania Boga i gotowość poznawania Go.


Spis treści


Wstęp (5)

Czym jest posłuszeństwo? (7)
Posłuszeństwo Jezusa i Maryi (7)
Posłuszeństwo Józefa (12)
Posłuszeństwo Bogu (15)
Posłuszeństwo zakonne (26)

Wartości w posłuszeństwie (35)
Słuchanie (35)
Autorytet (43)
Dialog (49)
Wierność (61)
Łagodność i stanowczość (67)

Niezbędne w posłuszeństwie (73)
Myślenie krytyczne (73)
Zaparcie się siebie (75)
Wykluczenie kompromisu (78)
Rozeznawanie i zaufanie (85)

Duchowy wymiar posłuszeństwa (95)
Przełożony człowiekiem duchowym (95)
Modlitwa warunkiem posłuszeństwa (108)
Przemiana myślenia i odczuwania (114)
Odnowa posłuszeństwa (123)

Zakończenie (129)



ISBN 978-83-7919-208-3
Wydawnictwo: Apostolicum
Format: 145x 202 mm
Ilość stron: 132
Cena: 15.00 zł





Strona istnieje od: 8 grudnia 2003 r.
Adres e-mail: pierzchalski54@gmail.com




BANNER NASZEJ STRONY

przemiana.biblia.pl





Strona PRZEMIANA zotała wyróżniona
na I Ogólnopolskim Konkursie Chrześcijańskich Witryn Internetowych
o nagrodę św. Izydora



Liczba wyświetleń strony: 34680 * Liczba gości online: 8 * Ostatnia aktualizacja: 2022-09-24
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC