MENU






Sakrament Małżeństwa



Jedną z trudności życia małżeńskiego jest niemożność przejścia od poczucia bycia kochanym do bycia tego świadomym. Jeżeli nie odczuwamy zakorzenienia w relacji małżeńskiej, może się okazać, że ta relacja nie jest prawdziwa. Dlatego, jeśli małżonkowie przeżywają oddalenie z racji wyjazdu za granicę w celu pracy, może to skutkować osłabieniem relacji, a nawet jej zerwaniem. Dlatego, kiedy się poznają i doświadczają zakochania, niezwykle ważne wydaje się przeżycie pewnego fragmentu tego czasu, bez wyraźnych gestów czułości. Niezbędna jest asceza gestów, aby potem do nich powrócić. W małżeństwie czymś niezwykle istotnym jest czułość. Mądrym posunięciem jest wybór takich okresów wstrzemięźliwości od czułości, ponieważ małżonkowie muszą przeżywać również chwile oddalenia .

Stan zakochania się jest czasem przebudzenia do odkrywania potrzeby wchodzenia w relacje. To właśnie relacja z drugim jest wychodzeniem z własnego egoizmu, poznawaniem drugiego i nawiązywaniem wiernej i stałej relacji. Małżeństwo jest rodzajem zwycięstwa nad egoizmem. Trzeba dobrze poznać drugiego, aby móc kochać. Kiedy człowiek kocha, zna drugiego naprawdę. Tylko miłość tworzy warunki umożliwiające otwarcie się na drugiego. W małżeństwie należy przechodzić od zakochania do miłości. Niezbędna jest w tym czasie modlitwa pomagająca odkrywać więź z drugim i pogłębiać zakochanie .

Niewierność małżeńska jest zła, ponieważ zła jest wszelka nielojalność w odniesieniu do osoby, która nam zaufała. Zepsucie w życiu małżeńskim zaczyna się nie od ciała, lecz od myśli i ducha, kiedy duch w człowieku staje się nieczystym Deprawacja ciała jest w jakiś sposób deprawacją ducha. Dlaczego? Ponieważ wszystko w człowieku jest duchowe. Zepsucie duchowe, upadek ducha w konsekwencji zaraża również ciało .

Kiedy w małżeństwie przezwyciężona jest samotność i małżonkowie odbudowują relację miłości, wtedy nie będą przeżywać swojej seksualności tak, jak uczy świat, lecz będzie ona znakiem przyszłego świata. Kiedy człowiek nie ma pewności, że jest kochany, wówczas jest tym, na którym nikt inny nie może się oprzeć, ponieważ on sam potrzebuje oparcia. Jeśli osoba w małżeństwie nie ma pewności, że jest kochana, nie kocha nikogo. W małżeństwie konieczna jest pewność co do tego, że jest się kochanym, wybranym, jedynym. To stanowi fundament współżycia małżonków. Wówczas są oni zdolni do miłości.

Nie wolno zapominać, że w człowieku wszystko buntuje się przeciw poświęceniu. W związku małżeńskim ważna jest ofiara za współmałżonka. Ta ofiara jest jedynym znakiem, który przekonuje, że znajduję się w relacji z drugim. Gdzie nie ma ofiary, poświęcenia dla drugiego, nie można mówić o relacji między nimi. To jest niezwykłe, kiedy jedna ze stron, zamiast martwić się o siebie, martwi się o drugiego. Wówczas małżeństwo funkcjonuje w klimacie zaufania i wierności. Bowiem, im większa jest miłość między małżonkami, tym większe jest zaufanie . Własną seksualność małżonek odkrywa wyłącznie przed współmałżonkiem. Taka postawa staje się znakiem wierności i całkowitego zaufania do niego. Jedynym znakiem na mocną więź między małżonkami jest zaufanie powstające w relacjach intymnych.

Tymczasem ojcowie Kościoła mówią o dziewictwie par małżeńskich. Dwie osoby są w związku i wówczas dokonuje się przejście od miłości erotycznej do miłości agáp?. Chrześcijańska duchowa wizja antropologiczna to człowiek dziewiczy, ponieważ całe przejście ze Starego do Nowego Testamentu osiąga swój szczyt w dziewictwie Matki Bożej. Dlatego dziewictwo oznacza człowieka zintegrowanego w miłości Bożej, który nie potrzebuje już więcej doświadczania erotycznego, aby doświadczyć miłości i w nią uwierzyć. Dziewictwo realizuje się w człowieku, w którym więź z drugim dochodzi do szczytu w doświadczeniu miłości Boga .

W małżeństwie niezbędne jest miejsce na rezygnację z satysfakcji seksualnej z uzasadnionych przyczyn. Kiedy w ich relacji silą związku jest zaufanie, odstąpienie od aktu seksualnego będzie możliwe. W małżeństwie powinno istnieć poświęcenie. Jest ono tam, gdzie jest miłość, to znaczy w sytuacjach, w których wybieramy współmałżonka, jego potrzebę zamiast siebie i naszą potrzebę. Akt małżeński może i powinien prowadzić chrześcijańskich małżonków w stronę doświadczenia miłości Boga. Ponieważ grzech pierworodny doprowadził do tego, że seksualność może być w niektórych związkach instrumentem egoizmu, to umiejętność rezygnacji z zaspokojenia popędu jest znakiem, że współmałżonek kocha całym sercem i jest zdolny do rezygnacji na rzecz drugiego. W tym zaznacza się wierność, niezwykła cecha Bożej miłości.

Korzystne jest to, kiedy małżonkowie wybiorą sobie duchowego rozmówcę z którym prowadzą dialogi o sprawach będących wzajemną ich troską w związku. Miłość małżeńska i rodzinna doświadcza różnych przeszkód. Oczywiście, duchowy rozmówca powinien być osobą uczuciowo dojrzałą, mającą duchowe, a zarazem ojcowskie podejście. Winien być człowiekiem zabiegającym o czyste serce, nie szukającym własnych korzyści w odniesieniu do małżonków, lecz pragnącym wyłącznie pomóc pełnić wolę Bożą w miłości i wolności. Ze swojej strony nie może on okazywać wobec nich swojego zadowolenia lub nieakceptacji dla określonych ich posunięć. Nie wolno osobie duchownej, która towarzyszy przygotowującym się do małżeństwa wtrącać się i zestawiać młodych w pary, zamiast towarzyszyć. Potrzebny jest kapłan doświadczony w duszpasterstwie, a także znający etapy duchowego dojrzewania. Nie może być ciekawski, wypytujący, moralizujący o intymności narzeczonych. Rozmowy należy prowadzić we troje. Narzeczeni nie mogą wymagać od siebie mówienia wszystkiego. Każde z nich może rozmawiać indywidualnie z ojcem duchowym. Powinien on mieć dystans do tego, co słyszy od jednej i drugiej strony. Nie wolno wykorzystywać usłyszanej wiedzy w rozmowach. Powinien przede wszystkim pokazać perspektywę życia w jedności. Jego troską powinno być przekazanie właściwego spojrzenia na małżeństwo, aby uniknęli niepotrzebnego heroizmu, fanatycznych poświęceń, nadmiernie romantycznych wyobrażeń czy depresji .

Potrzeba zwrócić uwagę na to, że zmienia się ich świadomość od momentu, kiedy się zakochali. Gdy rodzi się miłość, osoby zaczynają dostrzegać niektóre swoje zalety, zdolności, cechy, których wcześniej nie były świadome. Każe z nich może zacząć patrzeć na siebie wzrokiem drugiego, tego, który go kocha. I wówczas jest to wspólne spojrzenie, dzięki któremu można dojrzewać. Należy mieć na uwadze fakt, że pojawią się fazy entuzjazmu, idealizmu, ale też niepewności i zauważania swoich ciemnych stron charakteru. Należy wzrastać do chwili, w której odczują powołanie do miłości drugiego poprzez własne zalety i wady; kiedy będą zdolni powiedzieć sobie wzajemnie: kocham cię wszystkim tym, czym jestem. Miłość potrafi przyjąć wady drugiego i wkomponować je w realną wizję, bez zmuszania się do zależności od drugiego, uznając go za lepszego. Potrzeba realistycznego poznania tak, by później nie twierdzić, iż nie wiedziałem, a zatem trzeba się teraz poświęcać. Kiedy akceptujemy drugiego ze wszystkim, co zostało przed nami odkryte, wówczas możemy mówić jemu o wszystkim tym, co powinien zmienić. Potrzeba najpierw zobaczyć drugiego w jego godności, w pięknie człowieczeństwa .

Do przyjęcia Sakramentu małżeństwa trzeba dorastać, aby miłość stawała się dojrzała. Miłość dojrzała, to miłość pełna pasji. To zaś rodzi ufność, że możliwy jest nieustanny rozwój miłości. Człowiek zdążający do małżeństwa jest w stanie i powinien poznawać ukochaną osobę i jej pragnąć. Miłość jest najważniejszą ze sztuk, której można i trzeba się uczyć, rozwijając własne człowieczeństwo. W małżeństwie konieczne jest przekraczanie wszelkiej tyranii uczuć nie przez ich niszczenie, lecz przez przyznanie im właściwego miejsca w najważniejszych wyborach życiowych. Sprawą zasadniczą w dorastaniu do dojrzałych decyzji i stałości oraz wierności w ich realizacji jest kształtowanie własnego charakteru .



Liczba wyświetleń strony: 3857 * Liczba gości online: 11 * Ostatnia aktualizacja: 2019-10-17
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC