MENU






Czy ja mam prawo .... ?



Szczęść Boże. Szukam pomocy w moim problemie. Jestem osobą wierząca i w małżeństwie już 19 lat. Niestety nie mamy dzieci, ponieważ zaraz po ślubie zachorował na nowotwór i jestem po przeszczepie szpiku kostnego. Mąż pomógł mi przejść przez tą chorobę. To była naprawdę ciężka sytuacja. Cały czas pracował i utrzymywał nas. Lekarze określili moją sytuację jako ryzykowną aby posiadać dzieci. Mąż nie chciał adopcji. Bardzo to przeżyłam, ale zdałam sobie sprawę, że mogę być blisko dzieci i jednocześnie żyć! I tak już 16 lat jestem po przeszczepie i codziennie uśmiecham się do Boga, dziękując mu za nowy dzień. Od kilku miesięcy mieszkam na terenie Niemiec , ponieważ mąż skorzystał z szansy życiowej i propozycji pracy w centrali firmy. Zdecydowałam, że wyjadę z mężem i nie zostanę w Polsce. Chciałam stworzyć nowy dom . Teraz nie wiem czy to było słuszne??? Kiedy w czerwcu tego roku mąż zdecydował , że opuszcza ojczyznę w tym samym czasie moja mama zaczęła mieć problemy zdrowotne. Po wnikliwych badaniach okazało się , że to niestety nowotwór. Szybko podjęłam działania. Towarzyszyłam mamie aż sytuacja była na tyle stabilna, że mogłam wyjechać z mężem. Choć nie ukrywam było mi ciężko. Mąż nie ma bliskich i ciepłych relacji ze swoimi rodzicami. Wszyscy traktuje się tam obciążenie j chłodno. Nie na bliskich relacji. Mnie też traktują jak powietrze. Ustaliliśmy, że kiedy będzie potrzeba wrócę do Polski, aby pomóc mamie. Obecnie trwa chemioterapia i moja siostra pomaga mamie. W tej chorobie trzeba być jednak blisko siebie. Dzwonię codziennie do mamy i taką mamy tu metodę kontaktu. Jednak postawa mojego męża mnie zdumiewa. Kiedy mówię, że chce jechać do domu (Polska) to słyszę:" Jedź, ja zostaję". Mąż nie chce wracać na święta Bożego Narodzenia do domu, pomimo, że dostanie urlop już od połowy grudnia do nowego roku. Na pytanie jak się bawimy na Sylwestra, słyszę: ?nie podjąłem jeszcze decyzji". Nie okazuje zainteresowania mojej mamie, szczególnie w takiej sytuacji. Nie chcę spotykać się z moją rodzina na święta. Stwierdził, że znowu każę mu jeździć odwiedzać moją rodzinkę, a on tego nie chce. Że zajmuję zaszczytne miejsce w rodzinie mojej siostry ,zaraz za psem. Zgadzam się z faktem, że siostra moja jest osobą z innej planety, się są święta. W święta wszyscy się jednoczymy. Mogą chrześniaczka urodziła teraz córeczkę. Chcę ją jechać zobaczyć. Chcę spotkać się z moimi kuzynkami. Czy to coś dziwnego? Cały ten pobyt za granicą odczuwam jako wielkie napięcie. Niestety nie mam tutaj w Niemczech pracy i nie nam znajomych. Szukam jej, ale to nie jest takie proste. Ostatnio otrzymałam propozycje w szkole polskiej w Salzburgu, ale tak na mnie mąż nakrzyczał.... Że ja nie mam pojęcia w jakie problemy się pakuje. Trzeba się znać na przepisach pracy w ?.. na meldunku w ??.. a przy tym takie małe pieniądze....Czułam się tak upokorzona..... Myślałam, że w małżeństwie się pomaga nawzajem, a tu Mąż panuje nade mną. Jest dobrze tylko wtedy kiedy on decyduje co jest dobre. Owszem ma wiedzę i jest bardzo zaradny życiowo, ale wykorzystuje to niestety. Czasami myślę, że nie jestem odpowiednią osobą dla niego. Jestem słabsza psychicznie od męża, bardzo wrażliwa i to co usłyszę przeżywam w skrytości serca. Obraziłam się na męża, kiedy w tym samym dniu usłyszałam , że każdy z nas planuje przyjemności zgodnie z tym ile zarabia. Nie zarabiasz- nie oczekuj za wiele. Po tygodniu czasu, poprosiłam o rozmowę w tej sprawie z mężem, to usłyszałem, że to teraz on się na mnie obrazi i nie będzie rozmawiał przez tydzień. Taką wyznaczył mi karę. Wszystko jest zawsze podporządkowane pod męża. Wakacji zimowych nie ma, bo maź nie chce, letnich też nie na, bo musimy jechać do Niemiec. I nam docenić fakt, że wyjeżdżamy.. teraz mąż dostanie urlop i też nie mogę z nim nic ustalić, bo on podjął decyzję aby zostać w Niemczech. I nie potrafię uzyskać informacji co razem planujemy? Kiedy chciałam pojechać z przyjaciółką razem na wypoczynek( po całym roku szkolnym też chciałam wypocząć) to usłyszałam, że w takim razie od tego momentu będziemy jeździć osobno na wakacje. Ty sobie jedz sama.... Ja też pojadę sam. Nie pojechałam z przyjaciółką i tym samym nigdzie.... Zrezygnowałem z pracy w Polsce, żeby być z mężem. Nie wiem czy ja dobrze zrobiłam? Mąż Nie jest ze mną szczery. Myślę, że przeliczył się finansowo i wyobrażenia o dochodach w Niemczech skonfrontowały się z rzeczywistością. Nie jestem upoważniona do konta męża. Nie prowadzę kontroli nad budżetem. Być może wynagrodzenie nie spełnia jego oczekiwań? O tym ze mną nie chce rozmawiać. W ogóle ze mną mało rozmawia. Kiedy pytam co w pracy? Słyszę- wszystko dobrze. Na tym koniec. Mąż wycofał się z wielu decyzji , które podjęliśmy wspólnie. Twierdzi, że jak on tego nie pamięta, to tak nie było. Swoimi sprawami dzielę się w mail-u z moją przyjaciółką -ona mnie tu wspiera. Ostatnio mąż przeczytał mogą pocztę mailową, ponieważ miałam wirusa w komputerze i poprosiłam go o pomoc. Po tym zrobił mi awanturę, że jestem nieuczciwą w małżeństwie pisząc o nim nieciekawe stwierdzenia. On tego nie robi na mój temat. Czy miał prawo to czytać? Powiedział mi , że zmarnowałam mu życie , a zdrowie które mu zabrałam już nikt mu nie wynagrodzi i że jako mąż służy tylko do pomagania, a ja dla niego nic dobrego nie zrobiłam i nie robię. I że wszystko co mamy zawdzięczamy jego pracy. Za czyje pieniądze byłaś na wahaczach w 2017? - za moje. Czy to nie jest demonstrowanie władzy? Ta miłość jest przeliczona ? Po prostu czuję się jak pasożyt. Nie jak żona... Ostatnio też , mąż powiedział że, może powinniśmy od siebie odpocząć i że mogę wracać do mamusi i być w Polsce. Mogę sobie spędzać święta i Sylwestra sama. On zostaje w Niemczech. Proszę Ojca czy ja mam prawo jechać na Święta do domu, spędzić je z Rodziną ? Czy to coś złego? Co wtedy powiedzieć rodzinie? Kolejny raz wstydzić się za niego? Proponowałam tyle razy mężowi święta i Sylwestra Polsce- słyszę tylko, że już 6 raz pytam o to samo. A on na tego wszystkiego ma dosyć i jest zmęczony, bo jutro musi iść do pracy, a ja przecież tego nie rozumiem. A on od 4 miesięcy mnie utrzymuje. Będę wdzięczna za każdą poradę. Bóg zapłać.



To jest zrozumiałe, że pragniesz być z mamą, być z bliską sercu Rodziną. Mąż tego nie czuje. Wydaje się, że nie powinnaś go skłaniać, aby z Tobą przyjechał do Polski.

Mąż nie ma wyczucia. Jak można twierdzić, że każde z was planuje przyjemności takie, na jakie zarabia. Małżeństwo, to jedność. Z tego wynika, że on nie chce nigdzie wyjeżdżać, nie interesują go wakacje zimowe i letnie. Jest skupiony na sobie. Jeśli on nie chce jechać z Tobą na wypoczynek, to jedź z przyjaciółką.

Popełniłaś błąd, rezygnując z pracy w Polsce. Nie masz zabezpieczenia finansowego, ponieważ nie pracujesz. Pieniądze męża, nie są Twoimi.

Mąż nie miał prawa czytać Twojej korespondencji. Kiedy jednak prosisz go o pomoc przy komputerze, powinnaś skasować pliki, które dotyczą jego osoby. No i cóż, że nie powinien czytać? Żaden mężczyzna nie powstrzymałby się, aby przeczytać korespondencję żony. Czym innym są zasady, kultura, a czym innym życie, proza życia. Zwróć uwagę, czy od tego czasu mąż nie przegląda zawartości Twojej poczty, pod Twoją nieobecność w domu.

Powinnaś wrócić do Polski, podjąć pracę, założyć konto w banku, zabezpieczyć się finansowo. Nie widzę możliwości Twojej pracy w Niemczech, ponieważ mąż będzie się tego czepiał swoim niezadowoleniem. Wydawało mi się, że byłaś na wakacjach za wasze pieniądze, nie za męża. Ty gotujesz, pracujesz, pierzesz, sprzątasz. Niech wypłaca Ci pensję, lecz ona będzie wyższa od tej, którą on zarabia w pracy zawodowej.

Masz prawo wyjechać na święta do domu i spędzić je z Rodziną. Nie ma w tym nic złego. Co powiedzieć Rodzinie? Nie musisz nic mówić, ale też, że chcecie od siebie trochę odpocząć. Powinnaś sama zamieszkać w Polsce i pracować na swoje utrzymanie, być w gronie Rodziny, serdecznych przyjaciół. On nie chce być z Tobą na Święta i Sylwestra. Im częściej go o to pytasz, tym bardziej jest zdenerwowany.

Bardzo Ci współczuję. Warto przemyśleć moje propozycje. Wiem, że one są trudne, bolesne. Czy nie są jednak lepszym dla Ciebie rozwiązaniem, niż bycie dalej z mężem w Niemczech i słuchanie, że on Ciebie utrzymuje, za za jego pieniądze żyjesz, że nie chce się spotykać z Twoją Rodziną, ani też wyjeżdżać na wypoczynek z Tobą. A co do przyjemności, to powinnaś zarobić na nie. A skoro nie zarabiasz, to nie masz do nich prawa.

Podejmij odważną decyzję. Pomyśl o sobie i swojej przyszłości. Mąż od dawna nie myśli o Tobie i Twoim dobru.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 13644 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2019-04-25
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC