MENU






Problem z rachunkiem sumienia



Ostatnio przeżywam trudny czas - pisanie pracy magisterskiej i świadomość, że za chwilę skończę studia i nie wiem co ze sobą dalej zrobić. To obciąża mnie bardzo psychicznie. Usiłuję szukać w słowie Bożym odpowiedzi na te trudności. Problem leży jednak w tym, że bardzo często słowo Boże nie wywołuje we mnie żadnych poruszeń, emocji i uczuć. Próbując je rozważać, właściwie na siłę chcę coś z tego tekstu "wycisnąć". Medytacja sprowadza się do nieudolnej, chłodnej, intelektualnej analizy tekstu, który wydaje się, że jest mi obojętny. (I nie jest tak, że nie jestem świadoma swoich emocji. W innych sytuacjach życiowych bez trudu dostrzegam swoje stany emocjonalne i ich przyczyny). Kiedy szukam tych sytuacji, w których jestem pyszna, to mam wrażenie, że najbardziej staje się to widoczne właśnie wtedy, gdy usiłuję wzbudzić żal za grzechy. Wtedy nie mam poczucia, że moimi grzechami wystąpiłam przeciw miłości Boga, a jedynie postąpiłam wbrew temu, jak życzyłabym sobie postępować. Odniesieniem jestem ja, a nie Bóg. Co więcej, w tym momencie mam poczucie, że właściwie to jestem prawie w porządku (moja postawa tak bardzo przypomina modlitwę faryzeusza, a nie celnika). Czyż nie jest to pycha? I wątpliwe jest, że przejawia się tylko w tym momencie, ale w innych chwilach tego nie widzę. Robiąc rachunek sumienia opierałam się głównie na Dekalogu, ale miałam poczucie, że to trochę za mało. Próbowałam przygotowywać się do spowiedzi w oparciu o hymn o miłości lub o 8 błogosławieństw, ale znów pojawiał się problem braku poruszeń. I taki rachunek sprowadzał się do postawienia sobie szeregu pytań wprost wynikających z tych tekstów. Nie prowadził do lepszego, głębszego przyjrzenia się moim słabościom, mimo że bardzo tego pragnęłam i prosiłam Boga o łaskę poznania grzechów. Widząc zbyt mało grzechów, mam poczucie bycia prawie idealną. To zaś prowadzi do tego, że zaczynam postrzegać siebie jako lepszą od innych. Chcąc temu przeciwdziałać, usiłuję (bezskutecznie) poznać swoją grzeszność. Jak sobie z tym poradzić? Z Panem Bogiem



Nie usiłuj z tekstu słowa Bożego czegokolwiek na siłę wyciskać. Trzeba cierpliwie trwać nad tekstem, aż Bóg wyjaśni, udzieli zrozumienia słowa.

Kiedy nie ma w Tobie więzi z Jezusem, Twój grzech nie będzie Cię bolał, a tym samym, trudno o odczucie żalu. Żal odczuwamy jedynie wobec tych, których kochamy i którzy cierpią z powodu naszej niewierności. Teraz rozumiesz, dlaczego trudno medytować i odczuwać żal za grzechy. Kiedy Bóg stanie się dla Ciebie ważniejszy, niż Twoja osoba, wszystko ulegnie zmianie na lepsze.

Jak to uczynić? Prosić Boga o to, czego pragniesz. A jeśli nie pragniesz, to proś o to, abyś pragnęła. Masz poczucie, że jesteś prawie w porządku. Czy to nie pycha? Błędne myślenie czy błędne odczuwanie, nie jest pychą. Pychą byłoby widzenie błędu i trwanie w nim. Niechęć do pójścia za prawdą nazwałbym pychą. U Ciebie nie ma pychy, lecz jeszcze nie ma poznania Boga i odczuwania Jego miłości. Ból rodzi nasz czyn, będący przeciwieństwem miłości, której doświadczamy ze strony Boga.

Do rachunku sumienia dojrzewamy przez miesiące i lata często rozważając słowo Boże. Ono powoli rozgrzewa, porusza nasze serce, daje nam poznanie tego, co Bogu się podoba, a co nie. Kiedy zaczynamy się utożsamiać z tym, co Bogu jest miłe, a co nie miłe, wiemy jak czynić rachunek sumienia.

Nie dostrzegamy u siebie grzechów, jeśli Bóg jest dla nas obojętny, a także to, co On mówi, do czego zobowiązuje. Chciałbym zaproponować lekturę mojej książki ?Przewodnik duchowy?. W jakimś stopniu może być ona pomocną w rachunku sumienia. Mam na uwadze teksty będące w niej omówieniem: Dekalogu, Ojcze nasz, Ośmiu błogosławieństw, Siedmiu grzechów głównych.

To, że nie dostrzegasz u siebie grzechów, nie oznacza, że jesteś lepsza od innych, lecz to, że sercem swym jesteś daleko od Pana, a Jego myślenie i pragnienia nie przenikają Twojego umysłu i serca.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 10861 * Liczba gości online: 8 * Ostatnia aktualizacja: 2019-07-21
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC