MENU






Problem, aby uwierzyć w bezwarunkową miłość Boga



Szczęść Boże, piszę, bo chciałabym prosić o radę, księdza strona i treści w niej zawarte wydają mi się wartościowe, a mam problem, o którym nie mam z kim porozmawiać. Kocham Boga, jest dla mnie ważny, kilka lat temu dał mi się poznać żywy, zmieniając przy tym moje życie i wiarę, dając mi szczęście jakiego wcześniej nie znałam. Mimo tego mam problem z tym, żeby uwierzyć w Jego bezwarunkową miłość. Jest to bezpośrednio związane z moimi problemami z czystością. W czasach nastoletnich miałam duże i wieloletnie problemy z masturbacją, która była dla mnie ucieczką w doświadczanych trudnościach. Teraz kiedy jestem dorosła, mam męża i dzieci, ten problem znacznie zmalał i pojawia się raczej sporadycznie w sytuacjach stresowych (kłótnia z mężem, strach o zdrowie dzieci itp.). Kiedy taki upadek zamyka mi drogę do komunii mam poczucie, że Bóg mnie zostawia wtedy kiedy najbardziej go potrzebuję.. Wiem, że spowiedź jest dostępna zawsze i za darmo i korzystam z niej, ale to nie zmienia faktu, że trzeba Boga najpierw przeprosić, żeby móc się do niego zbliżyć. W moim rozumieniu kłóci się to z ideą miłości bezwarunkowej, Boga który kocha mnie w moich problemach i słabościach. Raczej widzę Boga, dla którego muszę być idealna. Zdaję sobie sprawę, że takie myślenie jest raczej błędne ale jednocześnie nie umiem sobie logicznie wytłumaczyć że jest inaczej. Grzech powoduje we mnie uczucie osamotnienia, sprawia że tracę chęć do modlitwy i jakichkolwiek starań o relację z Bogiem. Proszę o jakąś odpowiedź, komentarz, nie chcę żeby obraz Boga w moim życiu był nieprawdziwy. Bardzo serdecznie dziękuję za czas poświęcony dla mnie i pozdrawiam.



Również wtedy, kiedy popełnisz onanizm, Bóg Cię nie zostawia, jest blisko Ciebie. Onanizm jest wejściem w nieczystość. Jest ona zawsze spowodowana działaniem demona nieczystości. Potrzebna jest spowiedź, będąca ważnym egzorcyzmem, aby zostać uwolnionym od skutków działania tegoż demona. Kiedy Boga przepraszamy, to się duchowo wzmacniamy, a tym samym chronimy przed ewentualnym działaniem złego ducha.

Bóg kocha Cię w Twoich problemach i słabościach. Kiedy mówisz Bogu, że żałujesz za grzechy, czyli przepraszasz Go, to czynisz nic innego, jak wyznajesz Jemu swoją miłość. Chcesz w ten sposób powiedzieć, że tak naprawdę Twoje serce jest mieszkaniem jedynie dla Niego, nie zaś dla jakiejkolwiek nieczystości. Nieczystość to obecność osobowego zła.

Kiedy się spowiadasz, w taki sposób prowadzisz walkę duchową. Nie ma możliwości zwyciężania zła bez walki duchowej, bez doświadczenia i przyjęcia upokorzeń. Onanizm upokarza. Kiedy uznajesz swoją winę, przyjmujesz miłość Bożą w sakramencie pokuty, stajesz się człowiekiem zdolnym do wierności Bogu. Bóg nie oczkuje od Ciebie, abyś była idealna, lecz czysta, czyli wolna, czyli kochająca Jego, a tym samym siebie samą.

To zrozumiałe, że grzech powoduje w Tobie uczucie osamotnienia i utratę chęci do modlitwy. To są znamiona działania demona nieczystości. Dlatego, pomimo onanizmu, powinnaś nigdy nie rezygnować z modlitwy, czyli z relacji z Bogiem. Ona jest Twoją siłą. Poza Bogiem nic nie możemy uczynić co jest dobre, szlachetne i czyste.

Przez całe nasze życie dorastamy do czystości, a tym samym, do głębokiej relacji z Bogiem, który jest samą Czystością. Jest to droga usłana cierpieniem, bólem serca, czasem rozczarowujemy się Bogiem, nie znając do końca Jego zamiarów wobec nas. Konieczne jest zaufanie, że Bogu zawsze zależy na naszym dobru. Również wtedy, kiedy dopuszcza w naszym życiu pokusy i upadki, to nie dlatego, aby nas udręczyć, lecz by nas wywyższyć, umocnić, pozwolić nam dojrzeć do życia w niebie.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 5342 * Liczba gości online: 6 * Ostatnia aktualizacja: 2019-11-12
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC