MENU






Klęska pożarów w Australii



Ojcze ? 1. Dużo mówi się o klęsce żywiołowej w Australii. Jakoś tylko mało widziałem w Internecie (Facebooku, przynajmniej wśród moich znajomych) informacji o tym, że najludniejszy stan w Australii zalegalizował mordowanie dzieci w łonach matek (do 22 tygodnia ciąży). Nowa Południowa Walia była ostatnim stanem, w którym nielegalna aborcja była związana z odpowiedzialnością karną. U swojej znajomej pod wiadomością o pożarze w Australii napisałem, że Australia zalegalizowała także ,,aborcję" co jest dla mnie jeszcze większą tragedią. Jej oburzona koleżanka napisała, że: ,,Jak śmiem porównywać śmierć 0,5 mld zwierząt ze ,,zlepkiem komórek", który nic nie czuje ! A cóż to w ogóle za katastrofa? Obrzydliwe".(Ku ścisłości w tej klęsce poniosło śmierć także 25 osób). Obawiam się jedynie, że czasami wstawiając tą informację o zabijaniu nienarodzonych gdy mowa o klęsce w Australii dałem komuś złudne wrażenie, że to Bóg zesłał karę na Australię z powodu zalegalizowania mordowania nienarodzonych dzieci. Owszem, czasem mi taka myśl przeszła przez głowę, ale może też chodziło mi o zwrócenie uwagi, że to nie jedyna klęska, która ma tam miejsce w ostatnim czasie. Tak czy inaczej chyba chciałem żeby poniekąd tak to zabrzmiało, że Bóg ukarał Australię ...Teraz obawiam się, że to złe z mojej strony i nie wszędzie już to sprostuje tam gdzie umieściłem ten artykuł o aborcji. Podsumowując - W takim razie Potop i Sodoma to naturalne klęski żywiołowe, w których człowiek nie zawinił, tak ? No bo np. jeśli przypuśćmy w Sodomie uprawiali homoseksualizm to z tego powodu załamała się pogoda i powstanie klęska żywiołowa ? Prędzej doszłoby do jakichś tragicznych w skutkach wydarzeń związanych bezpośrednio od ludzi wychodzących - np. rozprzestrzeniania się jakiejś choroby, ale co haniebne zachowania mają do ,,załamania" się pogody ? Co innego klęska żywiołowa spowodowana działalnością człowieka. Także klęska w Australii to szkodliwa działalność człowieka i nic więcej, prawda ? A autor natchniony uznał potop i Sodomę jako karę Boga, ale niekoniecznie Bóg tak karał, chciał ? A jeśli nie karał to czy autorzy biblijni w jakiś sposób nie ,,zgrzeszyli" przedstawiając coś czego Bóg może nie zrobił, nie chciał ?

2. Pan Jezus niekiedy przestrzega nas przed takim postrzeganiem spraw - ktoś był grzesznikiem to Bóg go karze - myślenie ST, ale chyba wciąż często panujące wśród ludzi ? Od razu nasuwa mi się historia o tragicznie zmarłych Galilejczykach albo o mieszkańcach Siloam. Pan Jezus mówi, że nie byli większymi grzesznikami niż inni. Jednocześnie jednak mówi, że jeśli się nie nawrócimy to podobnie zginiemy. To, że umrzemy to oczywiste, ale tutaj jakby jest aluzja do tego, że jeśli się nie nawrócimy to zginiemy jak ów ludzie - czyli, że jednak zginęli z powodu własnych grzechów (być może jakichś poważnych) czy jednak chodzi o coś innego ? Bóg Zapłać !



Ad 1. W świadomości wielu osób nie ma czegoś takiego jak świętość ludzkiego życia od chwili poczęcia, aż do naturalnej śmierci. Tam, gdzie nie ma wiary w Boga, nie ma też postrzegania tego, że od poczęcia nowego życia w łonie matki mówimy o człowieku, o istocie ludzkiej, nie zaś o zlepku komórek. W moim osobistym przekonaniu jest tak, że zgoda na aborcję sprowadza demony. Tam, gdzie one się pojawiają, są nieszczęścia. To, co przyszło na Australię, jest konsekwencją legalizacji mordowania dzieci w łonach matek. Aborcja jest pomysłem diabła. Wszyscy ci, którzy godzą się na aborcję, znajdują się pod jego wpływem.

Przyszedł taki czas, że wielu ludzi staje w obronie życia zwierząt, a równocześnie, te same osoby nie widzą problemu w mordowaniu istnień ludzkich, przez akty aborcji. Nie tyle Bóg ukarał Australię, lecz Australia przez zbrodnicze prawo odnoszące się do życia ludzkiego, sprowadziła na siebie nieszczęście. Ludzie sami siebie wyniszczają nie czyniąc tego, co mówi Bóg, lecz ustanawiając swoje prawa, przez które wyniszczają siebie i środowisko, w którym żyją.

Zarówno potop, jak i dramat Sodomy i Gomory, to nie naturalne klęski żywiołowe, lecz wszędzie tam, gdzie człowiek występuje przeciwko prawu Bożemu, sprowadza na siebie przekleństwo. Homoseksualizm jest postępowaniem niezgodnym z naturą, niezgodnym z prawem Bożym. Człowiek czyniąc to, co jest sprzeczne z porządkiem ustanowionym przez Boga, doprowadza siebie, swoje rodziny do zniszczenia. Homoseksualizm sprowadza przekleństwo na ludzi, na narody. Jeśli całe regiony, państwa decydują o małżeństwach homoseksualnych, o adopcji dzieci, a równocześnie o aborcji, to przychodzi i przychodzić będzie klęska na te narody.

Według mojej oceny, to, co dzieje się w Australii, to nie klęska spowodowana działalnością przestępczą określonych osób, lecz konsekwencja zniszczenia przez szatana równowagi moralnej wielu ludzi. Szatan jest perfidnym hipnotyzerem, który dobrze wie, jak w nas wniknąć przez zmysły, wyobraźnię, pożądliwość, by spowodować różnorakie dewiacje. Mamy wroga, a jest nim szatan, który usiłuje ukraść nam wolność, zabić nasze serce, zniszczyć życie. Prowokacją dla zła jest to, co piękne, dobre, prawdziwe, czyste, wierne. Szatan rozpowszechnia kłamliwe informacje, sieje zwątpienie, głosi fałszywe doktryny. Człowiek, niszcząc dobro, niszczy też siebie.

Czyż stanowienie prawa, które jest przeciwko ludzkiemu, poczętemu w łonie kobiety życiu, nie jest znakiem działania diabła? U początku każdego grzechu człowieka, czyli odejścia od Boga i pójścia za szatanem, jest pragnienie bycia jak Bóg Pokusa ta odsłania ludzką pychę i nieumiejętność przyjęcia od Boga daru życia. Człowiek nie chce prawa Bożego, lecz chce stanowić swoje prawo. Do czego to prowadzi?

W naszych czasach podaje się jako mądrość coś, co tak naprawdę jest tajemnicą zła.

Dostrzegamy w tajemniczym działaniu złego ducha: brak szacunku do osoby, pozbawianie życia istoty ludzkiej, obumieranie poczucia wstydu. Jesteśmy kuszeni do wybierania dróg, rozwiązań, propozycji różnych od tych, które pochodzą od Boga. Demony opanowują człowieka przez aborcję. Jest to proces niszczący nie tylko psychikę i zdrowie kobiety, ale i jej życie duchowe. Z zabiciem dziecka w łonie matki związane są duchy działające w miejscu, w którym doszło do śmierci. Gdy dokonało się zabicie dziecka w łonie matki, demony zostaną w łonie matki. Będą to demony śmierci, rozpaczy, strachu, smutku, traumy.

Wszystko to łączy się z utratą poczucia sacrum, a tym samym, redukowaniem obecności Boga do wygodnych dla człowieka rozmiarów. Negując grzech, współcześni prawodawcy tworzący ustawy aborcyjne, zanegowali szatana jako ojca grzechu.

To, co się dokonuje zarówno w Australii, jak i w krajach Europy, to wyrzucanie Boga z ludzkiego życia, a to oznacza pakt ze śmiercią. "Śmierć Boga" musi pociągać za sobą śmierć człowieka (aborcja, eutanazja). Utrata poczucia sacrum prowadzi do "cywilizacji śmierci" (św. Jan Paweł II), a także do "dyktatury relatywizmu" (Benedykt XVI).

Nie neguje się zakazu "nie zabijaj", ale uznaje się, że aborcja i eutanazja to nie jest zabijanie. Nie dąży się do zniesienia przykazania "nie cudzołóż", lecz stosunków przedmałżeńskich, związków homoseksualnych czy innych perwersji seksualnych nie uznaje się za cudzołóstwo. Zabijanie dzieci nienarodzonych staje się prawem człowieka, "prawem wyboru kobiety".

Klęska w Australii, to przede wszystkim szkodliwa działalność człowieka na gruncie prawa, na płaszczyźnie moralnej, to poddanie się działaniu demonów. Odejście od Boga i jego prawa prowadzi do niszczenia człowieka, niszczenia środowiska naturalnego, w którym on żyje.

Ad 2. Grzech karze człowieka, niszcząc go. Gdzie grzech, tam życie w chorym napięciu, w lęku, niepokoju, braku zaufania Bogu i ludziom. Człowiek sam na siebie sprowadza karę za grzechy. Bóg ustanowił prawa. Jeśli człowiek je zachowuje, nie ma podstaw do niepokoju. Może być i tak, że ktoś obok mnie żyjący, żyje w permanentnym grzechu i jego grzech, w postaci wypowiedzi, stylu życia, rozlewa się na innych, może mieć wpływ na ich myślenie, a nawet przyjęcie poglądów, które dotychczas uznawał za sprzeczne z wiarą i zdrowym myśleniem.

Tam, gdzie pojawia się nawrócenie człowieka, tam człowiek oddala od siebie nieszczęście. Trzeba bardzo uważać, aby nie ulegać choremu myśleniu innych, które bywa niezwykle zaraźliwe. Jest wiele osób bezkrytycznych w myśleniu, które chętnie przyjmują myślenie innych, jako własne, nie dostrzegając w tym niebezpieczeństwa utraty wiary i miłości Boga.

Odnosząc się do tragicznie zmarłych Galilejczyków, albo mieszkańców Siloam, należy zauważyć, że Jezus przytacza te wydarzenia, w celu pilnego nawrócenia się słuchających Go. Przywołanie tragedii ludzi, prowadzi jest wezwaniem do nawrócenia.

Ks. Józef Pierzchalski SAC



Liczba wyświetleń strony: 60011 * Liczba gości online: 24 * Ostatnia aktualizacja: 2020-12-01
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC