MENU






Czy na życie jesteśmy skazani?



1.Miłość Boga względem ludzi to podstawa wiary chrześcijańskiej. Jak to pogodzić z np. przyrodą która jest trudna dla człowieka, choćby brak wody pitnej? Brak leków, narzędzi, domów dla pierwszych ludzi ?

2.Wszyscy ludzie są darmo zbawieni, nie z uczynków, zatem wszyscy mogą być szczęśliwi w wieczności. Na ziemi jedni mają więcej szczęścia, inni mniej. W czym się objawia miłość Boga w naszej ziemskiej drodze skoro są takie nierówności i nigdy nie będą zrekompensowane? Z tego co wiem mamy przyjąć wolę Boga jak Jezus, ale przyznam ,że aby to uczynić trzeba mieć miłość do Boga...który stworzył świat gdzie często nie ma wody pitnej.... więc chyba coś cienko z tą miłością. Nasuwa się wniosek ,że życie MUSIMY przyjąć jakie jest, jesteśmy na nie skazani a dodatkowo mamy za nie dziękować jakiekolwiek by nie było

Jak ktoś miał szczęście - z dobrego ( zdrowie, wspaniała rodzina) życia ziemskiego przejdzie do wieczności, inni muszą przyjąć swoją porażkę. Gdzie jest sprawiedliwość Boga , w czym się wyraża , choćby po śmierci? Tylko karą za zło i nagroda za dobro ? Co z krzywdą ? Jeśli nie ma rekompensaty za krzywdy i gorsze warunki życia to myślę, że są " równi i równiejsi" a na dodatek często lepiej nie mieć dzieci, niż skazać je na kiepski los. Jedyne co mi na myśl przychodzi gdy myślę o miłości Boga to jest to, że przebacza nam to, że go nie kochamy miłością nieskończoną.

3. Jaka wartość tkwi w trwaniu w małżeństwie gdzie jest przemoc ? Mówi się wiele o szkodliwości rozstań rodziców , że cierpią dzieci ale mało mówi się jak wiele dzieci dzięki rozwodowi rodziców zyskują : nowe życie, wolne od traum. Kościół głosi jednak konieczność trwania w związku w imię idei miłości przebaczającej 77 razy, ofiarnej, zapominającej o sobie. Wręcz złoczyńcy większe mają prawo do miłości niż ich ofiary, ludzie szlachetni.

4. Słucham audiobooku - Pozwólcie ukochać się Bogu, i znów odnoszę wrażenie ,że jesteśmy winni wielką miłość Bogu, że mamy przyjąć wszystko z jego woli choćby przykrej. Czy ideał człowieka to taki który pała zachwytem do wszystkiego co stworzone, dziękuje za brud, ból i trud tej ziemi, pragnie być zapomniany przez wszystkich jako że jest niegodny miłości( pokora) ale wierzy że wszyscy inni są godni miłości nieskończonej ? Jeśli nie to jaki powinien być człowiek....

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedź



Ad 1. Bóg umieszcza człowieka w określonych warunkach. Nie zawsze jest tak, jak człowiek tego potrzebuje. Rzeczywistość ziemska nie jest niebem. Miłość Boga objawia się każdego dnia. Człowiek wierzący bez problemu ją pozna i przyjmie. Jak pogodzić? Przyjąć to, co jest i dziękować za to, co Bóg daje.

Ad 2. Ludzie są darmo zbawieni, lecz wielu ludzi nie przyjmuje zbawienia przez wiarę, a to oznacza, że się nie spowiadają, nie uczestniczą w Eucharystii, nie żyją według Dekalogu. Jak nie ma uczynków po linii wiary, to nie ma wiary. Jeśli człowiek nie zachowuje Dekalogu, prawa miłości Boga i człowieka, kiedy nie jest miłosierny, nie może być szczęśliwy w wieczności. Bardzo wielu ludzi idzie na potępienie, do piekła, ponieważ jakie ich życie, taka wieczność. Miłość Boga objawia się w darze życia, wiary, naturalnych umiejętności, w krzyżu, czyli cierpieniu, którego mamy pod dostatkiem. A dlaczego nierówności miałyby być zrekompensowane? Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie. Kto otrzymał niewiele, z niewielu spraw przed Bogiem będzie musiał zdać sprawę. Na ziemi są nierówności. Jedynie w niebie jest równość. Miłość Boga nie jest zależna od tego, czy mamy wodę pitną, czy mamy chleb, czy jest pokój na ziemi. Miłość Boga przyjmujemy aby znosić to wszystko, co jest bardzo trudne w tym życiu. Nie jesteśmy powołani do bycia szczęśliwymi na ziemi, lecz w niebie. Czy człowiek ma odwzajemniać Bogu miłość wtedy, kiedy coś od Niego otrzyma? To jest ludzka ocena, że jeśli ktoś ma dobre życie ziemskie, to przejdzie do wieczności. Nic podobnego. Dobre, wygodne życie może też prowadzić na potępienie wieczne. Zdrowie i wspaniała rodzina, to jeszcze nie gwarancja zbawienia. Nie powinniśmy oczekiwać na sprawiedliwość Boga, lecz na Jego miłosierdzie. Wszyscy są grzesznikami. Jedynie możemy oczekiwać, że Bóg nam przebaczy, choć na przebaczenie zupełnie nie zasługujemy. Wszyscy przez Boga jesteśmy jednakowo kochani. Ci, którzy krzywdzą innych, są w gorszym położeniu. Mogą zostać potępieni, jeśli nie przejdą nawrócenia przez cierpienie. Ci którzy zostali krzywdzeni, oni są w dobrym położeniu, gdyż cierpienie może ich zbliżyć do Boga. Nikt z nas nie jest wezwany do tego, żeby kochać Boga miłością nieskończoną. To jakieś nieporozumienie. Bóg od nas tego nie oczekuje. Powinniśmy Go kochać taką miłością, na jaką nas stać. Miłością nieskończoną, doskonałą kocha jedynie Bóg. Ludzie tak nie kochają. Co z krzywdą? Zobaczysz po śmierci. Myślenie o rekompensacie jest językiem z tego świata. W życiu wiecznym nie ma mowy o rekompensacie, lecz o szczęściu zbawionych. Kiedy tam będziesz, nie będziesz w stanie myśleć o rekompensacie za doznane krzywdy.

Ad 3. Nie ma żadnej wartości trwanie w małżeństwie tam, gdzie jest przemoc. Ze względu na dzieci rodzice powinni się rozstać. Jestem kapłanem i nie głoszę konieczności trwania w takich związkach. Rozstanie się jest koniecznością, wręcz obowiązkiem. Złoczyńcy nie mają większego prawa do miłości, niż ich ofiary. Nie wiem, skąd bierzesz taką zasadę. To nie jest nauczanie Kościoła.

Ad 4. Nie słuchaj audiobooka, który idealizuje naukę Chrystusa i Kościoła. Nie jest ideałem człowiek pałający zachwytem do wszystkiego, co stworzone. To nie jest tak, że wszyscy są godni miłości nieskończonej. Czytasz nieodpowiednie książki albo słuchasz nagrań, które są odrealnione. Nie mają nic wspólnego z wiarą i życiem codziennym człowieka. Bóg nie stawia nam wymagań, którym nie jesteśmy w stanie sprostać. Jaki powinien być człowiek? Prawdziwy przed Bogiem i ludźmi. Chroniący godność swoją oraz najbliższych. Troszczący się o swoją moralność i życie religijne. Ufający Bogu i Jego prowadzeniu. Uczący się dostrzegać dobro i sens również w tym, co jest dla niego trudne, co jest porażką, rozczarowaniem.



Liczba wyświetleń strony: 12992 * Liczba gości online: 11 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-14
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC