MENU






Pobudzenie seksualne



Proszę Ojca potrzebuję pomocy, moje sumienie cierpi rozterki. Jestem osobą o wrażliwym sumieniu, bojącą się żeby nie zgrzeszyć. Boję się do tego stopnia, że wpadam w paranoję. Teraz jak widzę jakąkolwiek scenę miłosną czy coś z podtekstem, w serialu po prostu (czy ostatnio w filmiku dokumentalnym o obozie koncentracyjnym kobieta opowiadała i tam też było między innymi o nagości kobiet które się musiały rozbierać przy esesmaach bałam się kontynuować filmik że coś poczuję, ale oglądałam bo mnie ciekawiła ta opowieść, mogłam przewinąć ale ten fragment też był ciekawy dla mnie, a ja mówiłam sobie że to przeze nic i że go było straszne), czy nawet kawałek ciała bardziej odsłonięty u kogoś na zdjęciu ludzi dorosłych czy dzieci to tłumaczę sobie, że to nic takiego i że mnie to nie rusza ale jak o tym myślę, że nie to wtedy coś czuję czasami miejsce intymne ale tłumaczę sobie że to przez to, że o tym myślę i to przeżywam i wpadam w paranoję. Wtedy się tworzy błędne koło bo odtwarzam całą sytuację, chcąc przemyśleć moją reakcję, że przecież mnie to nie ruszyło, to czym się przecież martwię, że to paranoja, że to nie grzech, bo ja na prawdę czuję, że to paranoja, że to wszystko przez to że przeżywam żeby nie zgrzeszyć. Wiem że lepiej tego nie odtwarzać ale znowu nie potrafię bo wtedy mam wyrzuty sumienia czy mogę iść do komunii, czy nic nie zrobiłam. A znowu jak myślę o tych różnych sytuacjach to czasami jest gorzej bo pojawią mi się inne myśli, natręctwa które odrzucam. Dzisiaj tłumacząc sobie że przecież jak widzę dziecko to widzę, że to nic przecież i wtedy na dowód, że to nic wyobraziłam sobie momentalnie nagi obraz dziewczynki którą czasem przebieram i na prawdę to nic i ja to wiem ale mam paranoję, boję się ludzkich ciał. Wtedy się znowu zasnawiam czy to nic złego że do głowy mi przyszło wyobrażenie nagiego dziecka, ale to przyszło nagle jak pomyślałam że to nic takiego, jakby "na dowód" nagle sobie wyobraziłam. Czasami jak myślę, że to nic to głowa wie że tak jest ale bojąc się żeby nic nie odczuć w miejscu intymnym, paradoksalnie go poczuję. Kogo nie widzę nawet na zdjęciu modelkę to się boję, to nie jest zawsze ale często. Po prostu wpadłam w taką sytuację, że boję się patrzeć na ludzi kiedy mają podkreślony jakiś kształt czy na dzieci przy przybieraniu, na cokolwiek bardziej niż w zwykłym ubraniu. Boję się żeby nie zgrzeszyć i dopadają mnie wyrzuty, nie umiem się cieszyć tym, że chodzę do komunii bo boję się że grzeszę a na prawdę chcę być przy Bogu i staram się. Tak samo żyję w czystości z narzeczonym, jeśli całował mnie po szyi i mówiłam, żeby przestał już i on jeszcze chwilę mnie całował, mnie to jakoś bardzo nie ruszało ale pomyślałam sobie, że co jeśli by zgrzeszył ale nie że chciałam, bo nie, ale miałam w głowie taką pokusę której nie powiedziałam tak. Ciężko jest po tylu latach nie upaść ale się staram i nie chciałam czegoś więcej. Ale boję się że co jeśli się naraziłam, bo dałam się całować w szyję tyle, albo co jeśli jeszcze chwilkę i bym zmieniła zdanie że chcę gdyby dalej całował. To też chyba paranoja. Bardzo mnie to męczy ta paranoja, czy proszę Ojca ja grzeszyłam? Czy mogę iść do Komunii? Jak pozbyć się tej paranoi? Będę wdzięczna za pomoc. Z pamięcią w modlitwie.



To jest zrozumiałe i normalne, kiedy pod wpływem nagości ciała innego człowieka odczuwasz pobudzenie seksualne. Możesz i powinnaś za nim nie pójść. Wtedy jest wszystko w porządku. Nie jesteśmy w stanie nie reagować w swoim ciele i zmysłach na nagość. Ważne, co z tym później zrobimy. Możesz iść do Komunii świętej. Jesteś przy Bogu. Reagujesz jak człowiek normalny, który jest osobą seksualną. Nic złego nie czynisz.

To, że narzeczony całował Cię w szyję, było czymś zrozumiałym i pięknym. Mogłaś i powinnaś mu na to pozwolić. Nie było w tym żadnej nieczystości, żadnego grzechu. Możesz iść do Komunii św. Jak pozbyć się paranoi? To pytanie do psychologa. Jestem księdzem. Nie umiem na to pytanie udzielić odpowiedzi.

Z Bogiem.

Ks. Józef



Liczba wyświetleń strony: 13187 * Liczba gości online: 9 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-14
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC