MENU






Zdeformowane dzieci



Ojcze ?

1. ,,Do niedawna jeszcze teologowie byli zgodni, iż śmierć ciała jest skutkiem złamania przymierza rajskiego. Dziś nie jest już to takie oczywiste. Wielu z nich skłonnych jest przyjąć tezę, iż nawet gdyby nie doszło do grzechu pierwszych rodziców, człowiek fizycznie i tak musiałby umrzeć, lecz śmierć byłaby łagodnym przejściem w inny wymiar bytowania. Nie ulega natomiast wątpliwości, że śmierć duchowa (oddzielenie ducha ludzkiego od Boga, a więc stan grzechu pierworodnego i grzechu śmiertelnego) jest konsekwencją grzechu pierwszych rodziców".

http://www.mariuszrosik.pl/?p=11292

No dobrze. Przyjmijmy taki pogląd. Czyli chodzi o śmierć duchową. Też się przychylam ku tej tezie.

Ciekawi mnie czy gdyby grzech śmierci duchowej nie zaistniał to czy też zdarzały by się wady genetyczne ciała, poronienia, itp. ? Wydaje mi się, że tak bo przecież od zawsze jesteśmy organizmami biologicznymi, ale tak jak jest w artykule - śmierć, a pewnie i cierpienie nie było tak ciężkie, nie tak odczuwalne - (dary pozaprzyrodzone). Jakby nie patrzeć, grzech zmienił wejście na świat śmierci duchowej (możliwości potępienia) nie zaś na poziomie biologicznym.

2. Tak pytam o te kwestie bo czasami biję się z myślami czy odgórnie, prawnie powinniśmy wymagać od wszystkich rodziców takiego heroizmu by kazać aby wszyscy rodzice letalnie chorych dzieci, np. dzieci bez mózgu i innych strasznych deformacji byli zmuszani do tego aby przyjmowali na świat te dzieci, które umrą zaraz po albo, które rodzą się martwe ...

Niestety pomoc Państwa takim osobom też często jest karkołomna, pracuję w służbie zdrowia, słyszę wielokrotnie negatywne opinie na tematy wyroku TK sprzed roku. Jak argumentować zasadność prawa, które nakazuje wszystkim mierzyć się z tego typu skrajnymi tragediami ?

Żeby Ojciec mnie źle nie zrozumiał. Jestem praktykującym katolikiem, dlatego piszę do Ojca maila, a nie roztrząsam tych pytań na jakichś forach. Ja sam kiedyś zbierałem podpisy przeciwko aborcji dzieci letalnie chorych, ale wobec stanięcia z tym twarzą w twarz zaczyna mnie to niekiedy przerastać.

Tutaj też niekiedy denerwują mnie billboardy pro-liferów ukazujących buzie zdrowych dzieci. Dla mnie jest to trochę nielojalne. Rodzą się także zdeformowane dzieci. To wygląda tak jakbyśmy chwalili Boga ukazując zdrowe dzieci, a co ze zdeformowanymi ?

Moim zdaniem jest to co najwyżej dopust boży, nie zaś wola.

Nie wierzę, że Bóg chce aby jedni rodzili się zdrowi, inni zaś martwi.

Jak dla mnie Bóg jest stworzycielem Wszechświata, praw (np. że mężczyzna i kobieta płodzą potomstwo), ale to geny rodziców wpływają na to jakie rodzi się dziecko, nie zaś bezpośrednia Wolą Boga.

Serdecznie Ojca pozdrawiam !



Ad 1. Teza, którą formują niektórzy teologowie, jest jedynie ich hipotezą. Ważne jest to, czego naucza Magisterium Kościoła.

Gdyby nie było grzechu pierworodnego, nie byłoby wad genetycznych ciała, poronień, nie byłoby cierpienia i śmierci. Grzech zmienił wszystko w życiu człowieka. Dotyka nas zarówno śmierć fizyczna, jak i duchowa.

Ad 2. Nie wymagamy od rodziców tych dzieci, lecz ich zachęcamy. Ważne to dla tych dzieci, aby były do końca przyjęte przez rodziców, a także ważne jest to dla rodziców, aby nie odczuwali w swoim życiu zabójstwa swojego dziecka.

Jesteśmy istotami rozumnymi i wolnymi, jesteśmy wierzącymi. Jeśli nie przyjmiemy tych dzieci, które się poczęły, a mają wady genetyczne, trudno mówić o tym, że mamy cokolwiek wspólnego z wiarą i wolnością.

Dzieci, które się rodzą zdeformowane, zapewne doświadczają wypaczenia genetycznego. Być może przyczyną takich dramatów jest przyjmowanie przez kobiety wile lat chemicznych środków zapobiegających ciąży. Zdarza, się, że kobieta przyjmuje środek poronny, a dziecko się urodzi. Te środki chemiczne niekiedy działają dopiero przy kolejnym dziecku, kolejnej ciąży.

ks. Józef



Liczba wyświetleń strony: 13252 * Liczba gości online: 2 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-14
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC