MENU






Zaczęłam zwierzać się



Szczęść Boże. Piszę do Księdza, mając głęboką nadzieję, że pomoże mi Ksiądz odnaleźć na nowo sens mojego życia po zdradzie.

Mam .... lata, jestem w małżeństwie .... lata. Zdradziłam męża....którego kochałam...

Nigdy nie myślałam o zdradzie, brzydziłam się czymś takim... A jednak zrobiłam to.... Mój mąż nie zasłużył na to...Stara się dbać o rodzinę, dzieci...wiem, że mnie kocha. Miałam kolegę, z którym relacja czysto koleżeńska przerodziła się nie wiadomo kiedy, w coś więcej... Chyba nałożyło się na to kilka rzeczy....mianowicie zmęczenie mojego męża i praca, w której długo musiał pracować...Nie mógł poświęcić mi tyle czasu, ile chciałam... Zaczęłam zwierzać się koledze...on miał czas, on mnie słuchał...potem przytulał...I dalej potoczyło się wszystko tak, że doszło do zdrady fizycznej...trwało to trzy miesiące. Zaniedbałam męża, dom, dzieci. Wyrzuty sumienia pojawiły się bardzo szybko...

Proszę Księdza o pomoc duchową...Jak mam to naprawić? Jak zacząć od nowa? Nie mogę o tym powiedzieć mężowi...on choruje na nadciśnienie...

Chcę się wyspowiadać...chociaż bardzo się boję i wstyd mi...

Boję się, że nie wybaczę sobie tego nigdy.... że nie naprawię naszego małżeństwa....

Proszę mi pomóc.



Nigdy nie zwierzaj się mężczyźnie z tego, co najgłębiej przeżywasz, mając w domu męża, będąc żoną. To bardzo emocjonalnie i seksualnie zbliża. Twoja czujność była bardzo osłabiona, a równocześnie chciałaś poczuć czyjąś bliskość. Nie byłaś wtedy zdolna, aby powiedzieć, że tego nie chcesz. Potrzebowałaś przytulenia, a on chętnie Ci je dał.

Jak to naprawić? Nie spotykaj się z tym mężczyzną, nie zwierzaj się już. Zaniedbywałaś męża, dom i dzieci. Niech oni poczują, że żona i mama wróciła. Nawrócenie, to powrót do takiej postawy, w której nie krzywdzisz siebie, męża, dzieci, swojej rodziny, małżeństwa. Można to naprawić przywracając wartość, piękno relacjom z mężem i z dziećmi. Nie możesz o tym, co wydarzyło się z kolegą, powiedzieć mężowi.

Wyznaj to na spowiedzi i uznaj sprawę za zamkniętą. Rozumiem Ciebie w tym wszystkim. Kiedy mąż nie ma czasu dla żony, może wydarzyć się to, co miało miejsce. Ona chce mówić, chce być słuchana, pragnienie przytulenia.

Za Twoją zdradę małżeńską nie odpowiadasz sama. Winny jest również Twój mąż. Nie dał Ci tego, czego jako kobieta, żona, bardzo potrzebujesz. Gdy mąż daje żonie swój czas na jej słuchanie, przytulenie, w taki sposób wyraża swoją miłość, zabezpiecza ją przed niepotrzebną relacją z innym mężczyzną. Mąż powinien chronić żonę przez to, że daje jej siłę w swojej miłości do widzenia tego, co będzie potem.

Wyspowiadaj się. Otrzymasz rozgrzeszenie. Nie obawiaj się. Ludzką sprawą jest popełniać grzech, a potem żałować za niego i postanowić poprawę. To bardzo dobrze świadczy o Tobie, że się wstydzisz.

Człowiek, który się nie wstydzi swojego grzechu, jest zdemoralizowany. Jesteś wewnętrznie, duchowo piękna. Wraz ze spowiedzią, proś Boga, abyś była zdolna do przebaczenia sobie samej. Naprawianie małżeństwa, to Twój powrót do wierności małżeńskiej, do troski o wyrażenie miłości w relacji z mężem i troska o dzieci. Twoje dzieci i Twój mąż potrzebują Twojego czasu, czułości, ciepła bliskości. Daj im to, czego oni bardzo pragną i za czym Ty bardzo tęsknisz. 

Ks. Józef



Liczba wyświetleń strony: 13208 * Liczba gości online: 7 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-14
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC