MENU






Jak myślimy o cierpieniu?



Bóg jest miłością. Bóg nie cierpi, zatem nie mógł stworzyć świata w którym istniało cierpienie. Bóg nie może dać czegoś złego bo jest dobrem, nie zsyła cierpienia bo ono jest dla Niego czymś obcym podobnie jak grzech. Cierpienie pojawiło się na świecie w skutek grzechu i cierpienie nie ma żadnego waloru zbawczego. Co prawda miłość kosztuje czasem cierpienie, wymaga trudu, wyrzeczeń, poświęcenia, jednak cierpienie samo w sobie nie żadnej wartości. Miłość może istnieć bez cierpienia i tak będzie w Niebie. Natomiast piekło pozostanie wypełnione cierpieniem bez miłości. Mamy jednego Zbawiciela ? Jezusa Chrystusa. (?) nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni?. Dz 4, 12. Nikt zatem nie dostąpił zbawienia poprzez poniżenia i prześladowanie siostry Faustyny ani żadnego innego człowieka. Moim zdaniem, nieporozumienie dotyczące postrzegania cierpienia wzięło się stąd, że tutaj na ziemi, miłość i dobro kosztuje wyrzeczenia, wiąże się z trudem. Natomiast grzech jest (przynajmniej na początku) przyjemny. Stąd już blisko do stworzenia schematu: wszystko co przyjemne jest złe albo podejrzane. a wszystko co wiąże się z cierpieniem jest dobre.List do Hebrajczyków 5, 8-9 (Biblia Paulistów):Chociaż był Synem, przez cierpienia nauczył się posłuszeństwa Tak udoskonalony, stał się przyczyną wiecznego zbawienia dla wszystkich, którzy są Mu posłuszni. Posłuszeństwo i cierpienie Syna Bożego było wyrazem Jego Miłości do Ojca, ta Jego Miłość nas Zbawia. My nie potrafimy tak kochać jak Jezus, zatem Jezus za nas to robi. Wystarczy to przyjąć i odpowiedzieć miłością na Miłość i dostąpić zbawienia. Natomiast apoteoza cierpienia występuje w religiach pogańskich. 1 Krl 18, 28 Potem (prorocy Baala) wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju mieczami oraz oszczepami, aż się pokrwawili. Moja wypowiedź była inspirowana konferencją ks. Marka Dziewieckiego: Bóg versus cierpienie. Pozycja ta posiada imprimatur Kościoła Katolickiego. Z Panem Bogiem i nie życzę księdzu żadnego cierpienia, (znoszenia poniżeń itp.) które mogłyby ojciec ofiarować Bogu, tylko dużo miłości. Trud (cierpienie) który ojciec podejmuje odpowiadając na pytania ludzi, przyczynia się do zbawienia wielu, czyli do zmniejszenia cierpienia na świecie. Dzięki trudowi ojca łatwiej i szybciej ludzie znajdują Jezusa w którym jest ich Zbawienie.



Bóg jest Miłością i cierpi z powodu ludzkich grzechów. Stworzył świat na którym nie było cierpienia. Cierpienie pojawiło się wraz z grzechem, z działaniem diabła. Bóg nie zsyła cierpienia, lecz tam, gdzie pojawia się grzech, przychodzi również cierpienie.

Jeśli cierpienie nie ma żadnego waloru zbawczego, to jaką wartość miało cierpienie Jezusa na krzyżu? On zbawił nas przez swoje cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie. Jezus pytał Siostrę Faustynę, czy może cierpieć więcej dla zbawienia dusz, aby one nie szły na wieczne potępienie?

Cierpienie, przeżywane razem z Chrystusem, dla zbawienia ludzi ma wartość zbawczą.

Wielu dusz nie zostało potępionych dlatego, że Siostra Faustyna zgodziła się na poniżenia i prześladowania.

Podobnie, jak posłuszeństwo i cierpienie Jezusa zbawiło świat, tak i nasze posłuszeństwo Bogu i cierpienie w jedności z Nim prowadzi do zbawienia wiecznego ludzi.

Zachęcam do lektury mojej książki: "Cierpienie największym skarbem". Pozdrawiam.

Ks. Józef



Liczba wyświetleń strony: 13135 * Liczba gości online: 17 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-14
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC