MENU






To, w co wierzyłem, dewaluuje się



Powiem tylko, że w tym okresie mojego życia wszystko co do tej pory wierzyłem , może i idealistycznie, ale w dobrej wierze dewaluuje się , czy to stan duchowny czy małżeństwo jako ideały życia. Nic z tych rzeczy nie ma już takiego wymiaru w jaki wierzyłem. W dobie mediów wychodzi wszystko na jaw, aż trudno bronić czegokolwiek. Nawet tłumaczenie ,że jesteśmy grzeszni itd. nic nie zmienia bo nie ma już takich ludzi gotowych na śmierć za wiarę a co gorsze ci obecni tylko frazesami wypchane mają gęby. Każdy z nas ma swoje grzechy , każdy swoje dno, a wszystko dobro to i tak :"wszystkie nasze dobre czyny są jak skrwawiona szmata?. pozdrawiam serdecznie



Nigdy nie traci na wartości to, w co naprawdę wierzymy. Nie ma znaczenia fakt, że inni nie wierzą, pomniejszają wartości chrześcijańskie. One są i będą zawsze aktualne. Nie dewaluuje się stan duchowny i małżeństwo. To, w co wierzyłeś, trwa nadal i jest ważne. Nie utraciło swojego znaczenia.

Czasy się zmieniają. Wiele spraw jest obnażanych, publicznie pokazywanych. Nie oznacza to jednak, że to, o czym mówią media, zawsze jest prawdziwe w odniesieniu do stanu duchownego i małżeństwa.

Są ludzie gotowi na śmierć za wiarę. W każdym pokoleniu tacy byli i są i będą. Ci, którzy są gotowi na męczeństwo za wiarę, nie są ogłaszani na pierwszych stronach gazet. Żyją uczciwie, pobożnie, sprawiedliwie. Tacy są męczennicy, tacy są święci. Nie jest prawdą, że ?wszystkie nasze dobre czyny są jak skrwawiona szmata?. Nie jest ważne to, co myślą ludzie, którzy lekceważą wartości moralne, co myśli świat, co uważają media. Dla nas jest istotne to, jak postrzega nas Bóg, i czy jesteśmy Jemu wierni.

Ks. Józef



Liczba wyświetleń strony: 13263 * Liczba gości online: 4 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-14
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC