MENU






Słuchanie Pana



Jezus bardzo często sam określał Faustynie treść jej rozmyślania, medytacji. Mówił, aby rozmyślała o proroku Jonaszu (Dz. 331). Zachęcał do rozważania tajemnic Wcielenia. Żądał od niej dziecięctwa duchowego. Jako wyjaśnienie swojego oczekiwania wskazywał, że dziecko nie zajmuje się przeszłością ani przyszłością, lecz korzysta z chwili obecnej (Dz. 333). Oczekiwał od niej aby żyła chwilą obecną, we wszystko angażując się z miłością do Niego. ?Każda chwila ma swoje konsekwencje w wieczności. Chwile naszego życia tutaj na ziemi, budują życie w wieczności. Każda stracona chwila oznacza mniejszą jasność, a przede wszystkim mniejszą miłość w życiu wiecznym, i odwrotnie, każda dobrze wykorzystana chwila prowadzi do większej radości i głębszej jedności z Bogiem w wieczności? .

Najczęściej wskazywał Faustynie potrzebę rozważania Jego bolesnej męki. Takie zajęcie jest ważniejsze, zawiera w sobie większe zasługi, niż cały rok biczowania się aż do krwi. Rozważanie o Jego bolesnych ranach daje siłę miłości, odwagę i pokorę, a także silne pragnienie pełnienia we wszystkim Jego woli. Kiedy człowiek rozważa bolesną męką Jezusa, On doświadcza ogromnej radości. Dokonuje się zbawienie wtedy, kiedy człowiek poddaje się oczyszczeniu, uzdrowieniu, pozwala napełniać się miłością Boga, a równocześnie staje się tym, który zachęca innych do podążania drogą miłosierdzia. Zamiarem Jezusa, w proponowaniu rozważania Jego męki jest i ta intencja, aby człowiek całkowicie zrezygnował z kierowania się własną wolą. Faustyna spotyka się z upomnieniem, że jeszcze nie wyrzekła się własnej woli. Równocześnie Jezus zapowiedział, że jej przemiana w tym kierunku stanie się faktem podczas najbliższych rekolekcji (Dz. 369).

Rozważanie treści podawanych przez Jezusa było dla Faustyny więcej ubogacające, niż lektura wielu ksiąg. Równocześnie usłyszała Jego skargę wskazującą na ból serca, że ludzie nie chcą słuchać Jego głosu, kiedy mówi do nich w głębi ich serca. Słuchanie w bardzo krótkim okresie czasu doprowadziłoby ich do szczytów świętości (Dz. 584). Rozmyślanie było dla Faustyny doświadczeniem konania. Brak odczuwania obecności Bożej, odczucie ciężaru Bożej sprawiedliwości dawało jej poznanie, jakby była ukrzyżowana za grzechy świata (Dz. 644).

Słuchanie Boga w sercu wymaga nieustannej czujności. Człowiek, który się zastanawia, medytuje, kontempluje, otrzymuje bardzo dużo światła poznania i rozumienia Boga. Ten zaś, który poddaje się rozproszeniu, nieuwadze, jest narażona na upadek. ?Straciliśmy umiejętność wsłuchiwania się? . Jakość rozmyślania, podejście do medytacji słowa Bożego, posiada bezpośredni wpływ na jakość życia zarówno duchowego, jak i moralnego, oraz jakość relacji z innymi. Chcąc umożliwić Duchowi Świętemu przemianę w naszej duszy, potrzebujemy ciszy i skupienia (Dz. 145).

Jezus powracał ze swoją zachętą do Faustyny, aby rozważała często jego cierpienia znoszone dla niej. Szczególnie Mu się podobała rozważając Jego bolesną mękę. Gdy łączyła swoje małe cierpienia z Jego cierpieniem, miały one wówczas wartość nieskończoną (Dz. 1512). Troską Faustyny, jedną z wielu, miało być pamiętanie, iż jest uczennicą mistrza ukrzyżowanego (Dz. 1513). Niezwykle przejmujące były słowa Jezusa o konieczności szukania ludzi, którzy chcieliby przyjąć Jego łaskę (Dz. 1705).

W czasie rekolekcji otrzymywała od Pana teksty Ewangelii, które powinna czytać i rozważać. Np. otrzymała polecenie przeczytania z J 15. Pragnieniem Jezusa było to, aby czytała tekst powoli (Dz. 1757). W kolejnym dniu czytała tekst z Ewangelii J 19. A równocześnie polecenie czytania nie tylko ustami, ale sercem (Dz. 1765). Kolejnym tekstem podanym przez Jezusa była Ewangelia wg. J 21. Równocześnie ze wskazaniem, aby przeżyła ją więcej sercem niż umysłem. (Dz. 1773).




Liczba wyświetleń strony: 41648 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2019-09-19
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC