MENU






Męka z miłości



Źródłem męki człowieka są doświadczenia, przez które przechodzi: okrucieństwo, nienawiść, cierpienie, przebaczenie, miłość, nadzieja . Księgą, którą Jezus otworzył przez oczami duszy Faustyny była Jego męka podjęta z miłości do niej. Patrząc na nią uczyła się kochać Boga i dusze nieśmiertelne. Niewielu ludzi rozumie Jezusa w Jego męczeństwie z miłości (Dz. 304). Ona zaś odczuwała mękę Pana w całym swoim ciele, i z tą świadomością, że wielu ludzi w tej chwili doświadcza swojego nawrócenia (Dz. 1627).

Chrześcijaństwo wierzy, że jeśli na wzór Męki Jezusa Chrystusa nie jesteśmy gotowi umrzeć dla Boga, to nie ma w nas Jego życia . Faustyna pragnęła, aby szata poniżenia, którą okryty był Jezus w czasie męki, również ją okrywała. Prosiła, by Jego męka, była jej męką. Chciała całego bólu w swoim sercu, który był w sercu Pana (Dz. 1418). Jak Jezus wziął na siebie ciężar bólu i grzechu świata, tak i ona pragnęła pójść tą drogą. W Jego męce szukała światła i siły. To był kierunek wskazany przez Boga. Bezpośrednio po spowiedzi rozważając mękę Jezusa zrozumiała, że to, co ona znosi przez cierpienie, jest niczym w porównaniu z męką Zbawiciela. Każda najmniejsza niedoskonałość człowieka powodowała Jego ból. Trwając w męce Syna Bożego doświadczyła ogromnej skruchy serca i wtedy poznała, że jest zanurzona w nieogarnionym miłosierdziu Bożym (Dz. 654).

Jezus chce, abyśmy Jego mękę rozważali z głębokim uczuciem. Udziela łask tym, którzy pobożnie trwają w jej rozważaniu (Dz. 737). Wielu idzie na potępienie, choć Jezus przeszedł przez mękę i śmierć, z miłości do wszystkich. Ostatnią szansą daną nam przez Pana jest święto Miłosierdzia Bożego. Jeśli nie uwielbimy Boga w Jego miłosierdziu, zginiemy na wieki (Dz. 965). Faustyna była w piekle, wprowadzona przez anioła. To miejsce ją przeraziło. Co jest treścią męki dusz tam idących? Pierwszą męką jest doświadczenie utraty Boga, drugą ? nieustanne wyrzuty sumienia, trzecią ? świadomość, że ta męka nigdy się nie skończy, czwartą jest ogień przenikający duszę, ale nie niszczący jej. Piąta męka, to zawsze obecna ciemność, oraz dym, duszący zapach; szósta męka ? stała obecność szatana; siódma męka jest rozpaczą, odczuwaną nienawiścią Boga, złorzeczeniem, bluźnierstwami (Dz. 741). Jedną z ważnych zasad Faustyny była troska o to, aby nie pozwolić się dać pochłonąć pracy, by w taki sposób zapomnieć o Bogu (Dz. 82). Wolne chwile powinny należeć do Pana. Nie tyle praca męczy, lecz nie mające sensu, nadmierne rozmowy i wymagania. Można być cichą męczennicą, jak twierdziła, ponieważ nie od pracy ubywa sił, ale od męczeństwa wyrażającego się w słuchaniu nadmiaru słów i stawianiu niepotrzebnych wymagań (Dz. 182). Jezus nazywał Faustynę swoją uczennicą. Prosił ją, aby bardzo kochała tych, którzy zadają jej cierpienie, by czyniła dobro osobom, które ją nienawidzą (Dz. 1628).

?Męka Chrystusa jest dla nas źródłem zbawienia nie ze względu na okrucieństwo cierpień, lecz ze względu na jakość miłości? . Męczeństwem z miłości była dla Faustyny troska o to, aby zawsze być szczerą, przy równoczesnym doświadczaniu ze strony innych zarzutów o obłudę. Męczeństwem była ciągła, nieuzasadniona nieufność innych do tego, o czym mówiła. Jezus był w jej cierpieniu, aby zadośćuczynić swojemu Ojcu (Dz. 200). Cierpi, ponieważ miłuje. Po czym miała poznać, że jest w niej miłość? Kiedy po doświadczeniu przykrości i przeciwności nie traciła pokoju serca, lecz modliła się za osoby, ze strony których doznała cierpienia, a równocześnie, dobrze im życzyła (Dz. 1628). Przyjmowała bezmiar cierpienia, aby wejść w najgłębsze cierpienie świata i doprowadzić go do pojednania z Ojcem.

Faustyna wiedziała o doświadczaniu pokus przez innych. Jedno z tych cierpień dotyczyło wychowanek sióstr. Dziewczyna była męczona pokusą skłaniającą do samobójstwa. Święta przez siedem dni cierpiała biorąc na siebie pokusę wychowanki. Jezus udzielił dziewczynie łaski, przez co i Faustyna przestała cierpieć. Uczestniczyła w udrękach wychowanek biorąc je na siebie. Jezus jej na to pozwalał, a także spowiednicy (Dz. 192).

Innym wyrazem męczeństwa z miłości były dla Faustyny umartwienia w okresie Wielkiego Postu. Otrzymała na nie zgodę, lecz nie tak, by rezygnować z posiłków, lecz kiedy je spożywała, powinna rozważać o tym, jak Pan Jezus przyjął na krzyżu ocet z żółcią. To było jej umartwienie. W ten sposób nieustannie rozważała mękę Pańską, a spożywając pokarmy nie rozróżniała co spożywa, będąc zajęta śmiercią Pana (Dz. 618). Prawdziwa pokuta ma u swoich podstaw Mękę Jezusa Chrystusa, jako wyraz doskonałego zadośćuczynienia. Rozważając ją, wnikając w nią umysłem, wyobraźnią, sercem, zostajemy uwolnieni od grzechów i kar za nie.

Przez wiele nocy Faustyna wiła się w bólu i łzach dla wyproszenia miłosierdzia grzesznikom (Dz. 1428). Nie prosiła, aby Jezus zdjął ją z krzyża, lecz aby dał jej siłę wytrwania na nim. Pragnęła być rozciągnięta na krzyżu jak On, chciała całej męki i bólu, który wycierpiał, a kielich goryczy chciała wypić do końca (Dz. 1484). Zdecydowała się na cierpienie w ukryciu, bez proszenia o pomoc, ponieważ każda prośba okazywała się bezskuteczna. Zabiegi, które czyniono, powodowały torsje. Cierpienia, przez które przechodziła, były tak silne, że traciła przytomność. Chciała z miłością przyjmować cierpienia, które pozbawiały ją przytomności (Dz. 1633). Jezus okazywał Faustynie łaskę przez dar poznania Jego cierpienia. Kiedy zaś doświadczała zaćmienia umysłu, a cierpienia jej stawały się wielkie, wówczas brała udział w Jego męce i upodobnieniu się do Niego (Dz. 1697).




Liczba wyświetleń strony: 41678 * Liczba gości online: 6 * Ostatnia aktualizacja: 2019-09-19
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC