MENU








Weronika ociera twarz Jezusowi



Delikatnym gestem przyłożyła Jezusowi płótno do twarzy. Pod palcami odczuwała zniekształcone oblicze. Twarz Jezusa i dłonie Weroniki. Jego wdzięczność i jej miłość. Chwile ulgi. Ktoś pamięta. Tak bardzo potrzebował bliskości człowieka. Gwałtowne szarpnięcie odrzuciło ją znowu w tłum. Zniecierpliwiony żołnierz rzymski uznał, że czas życzliwości wobec Skazańca właśnie się skończył. Weronika była oszołomiona. Została odepchnięta, lecz nie na tyle, by zgubić z pola widzenia słaniające się z krzyżem Jezusa. Myślała, że zgubiła płótno. Upewniwszy się, że trzyma je w zaciśniętych mocno dłoniach, równocześnie dostrzegła, że jest bardzo zmięte. Rozłożyła je i z niedowierzaniem patrzyła to na płótno, to na Mistrza idącego coraz trudniej kamienistą drogą na golgotę.



Liczba wyświetleń strony: 19667 * Liczba gości online: 7 * Ostatnia aktualizacja: 2021-05-18
© 2002-2021 by ks. Józef Pierzchalski SAC