MENU








Jezus zdjęty z krzyża



Matka Jezusa prosiła, aby ciało Syna najpierw położono na Jej kolana. Podtrzymywana przez kobiety, przyjęła w ramiona największą miłość życia. Objęła Syna ramieniem, jak dawniej. Jej twarz była przeniknięta bólem. Podniosła pełne łez oczy w stronę nieba. Dla niej dramat krzyża trwał. Nie było pozostałych uczniów Jezusa, jedynie Jan. Tak wielu nie doszło na Golgotę. Pamiętała pogardliwe okrzyki tłumu, poniżające uwagi rzucane w Jej stronę i w kierunku Jej Syna. Zawsze była ze swoim Dzieckiem. To pomagało trwać, nie zniechęcić się ani nie załamać. Wiedziała, że tak musi wyglądać życie tych, którzy wypełniają wolę Najwyższego.



Liczba wyświetleń strony: 19680 * Liczba gości online: 7 * Ostatnia aktualizacja: 2021-05-18
© 2002-2021 by ks. Józef Pierzchalski SAC