MENU








Jezus na śmierć skazany



Wszystko to, co człowiek czyni Jezusowi, powróci do niego. Bycie oskarżanym niesłusznie, pomówionym o zło, którego nie popełniliśmy, upokorzenia, bicie, czyż nie jest powrotem tego zła, które zadaliśmy Bogu? Skazując Boga, czyli odrzucając Go ze swojego życia, uznając, że On jest przyczyną moich niepowodzeń, wprowadzam się na ścieżkę nieustannych porażek. Dlaczego? Ponieważ Jezus żyje we mnie. Cokolwiek czynię Bogu, odczuwam w sobie jako błogosławieństwo lub przekleństwo.

Łatwo oskarżyć nie mając ku temu żadnych podstaw. Ludzka złość, perfidia, zakłamanie, zwracanie uwagi jedynie na to, co mnie przyniesie korzyść sprawiają, że odwracamy się od Tego, który jest całym naszym życiem, wiecznością, Miłością bez której człowiek nie może godnie żyć. Proszę Cię Panie o odwagę mówienia zawsze prawdy, słuchania bardziej Ciebie cichego, umęczonego, niż tych, którzy krzyczą wokół mnie, domagając się usunięcia Ciebie z naszego życia.



Liczba wyświetleń strony: 4643 * Liczba gości online: 4 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-16
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC