MENU






Zapiski księdza

Czwartek, 31 maja 2012

W sferze zmysłów często odczuwałem udrękę, lecz o wiele częściej miłość Boga.

Niezwykła jest radość z wyzwolenia się od tego, co zewnętrzne, co jest na świecie, od przyjemności ciała i tego, czego chce moja wola.

Środa, 30 maja 2012

Uznałem, że czas wielkich uczuć przeminął i dobrowolnie wszedłem w oschłość.

Wchodzę w modlitwę bez wielu myśli i słów. W miejsce uczuć, które minęły, otrzymuję coś o wiele cenniejszego.

Wtorek, 29 maja 2012

Oschłość moich uczuć nie była żadnym złym znakiem, a tylko zaproszeniem ze strony Boga, bym przekroczyć próg i przeszedł ze sfery zmysłów w sferę ducha.

Poniedziałek, 28 maja 2012

Okazuje się, że w relacji z Bogiem wzniosłość uczuć nie ma żadnego znaczenia.

Zaczynam rozumieć, że modlitwa jest rzeczywistością bardzo prostą, wystarczy trwać przy Bogu i patrzeć na Niego z miłością.

Niedziela, 27 maja 2012

Dopóki dobrze się czułem pozostając na poziomie zmysłowym, dopóty nie szukałem potrzeby, aby pójść w głąb.

Kiedy jednak w zmysłach nic więcej dla siebie nie znajdywałem, otworzyła się przede mną możliwość zwrócenia się ku temu, co głębsze, ku rzeczywistości ducha.

Sobota, 26 maja 2012

To sposób, w jaki tęsknię, musi ulec przemianie. Moje pragnienia, tęsknoty muszą mieć znamię oderwania.

W moich pragnieniach kryje się tyle chęci posiadania.

Piątek, 25 maja 2012

Samotność jest dla mnie stanem porządkowania własnego życia. Nie była nigdy ucieczką, lecz zawsze świadomym wyborem.

Czwartek, 24 maja 2012

To, co cielesne we mnie i psychiczne wyraża to, co duchowe. Duchowość ujawnia się poprzez moje ręce, twarz, uczucia, spotkania.


« poprzednia -   1  2  3  4   - następna »


Liczba wyświetleń strony: 23460 * Liczba gości online: 19 * Ostatnia aktualizacja: 2021-05-13
© 2002-2021 by ks. Józef Pierzchalski SAC