MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:maciej
Data:06-06-2020 (13:37)
Treść:Dziękuję kobietom za wsparcie:)Niestety kapusta kiszona w gł?wce ciągle w trakcie reizacji.Pozdrawiam:)
Nick:al do macieja
Data:06-06-2020 (11:26)
Treść:Ojciec Józef pisze: "Pocieszające jak to, jak Jezus patrzy na człowieka. W tym, czego po ludzku bardzo mało w człowieku, on dostrzega pełnię". I dalej: "W małym darze jest to, na co przede wszystkim oczekuje, gdy dającego wiele to kosztuje". To jest bardzo pocieszające, że Jezus nas kocha takich, jakimi jesteśmy, że każdy nasz dar - w naszych oczach tak bardzo uBogi, że się go wręcz wstydzimy, On przyjmuje, bo widzi nasz wysiłek. Nawet wątpliwości w wierze, jeśli Mu oddajemy, to przyjmuje z radością, bo zastanawiamy się, szukamy, pytamy. Macieju, życzę Tobie i wszystkim, którzy tu zaglądają błogosławionej soboty, poświęconej Maryi i niedzieli oddanej Trójjedynemu Bogu, jutro przecież - Uroczystość Najświętszej Trójcy.
Nick:basiek
Data:06-06-2020 (09:19)
Treść:Macieju, z Twojego wpisu wnioskuję, że jesteś dobrym, wrażliwym człowiekiem. Do tego odważnym - bo odwagą jest spojrzeć na siebie w prawdzie.
Życzę Ci tylko abyś uwierzył, że jesteś kochany przez Boga takim jakim jesteś.
"Gdybyś mógł zobaczyć w sobie to, co On widzi,
gdybyś mógł kochać tak, jak On Ciebie".
Macieju, napisałeś o ludziach, którzy całe życie zmagają się np. z nałogiem, mimo najszczerszych chęci - to prawda, ale to ich nie dyskwalifikuje w oczach Boga, są nadal Jego ukochanymi dziećmi (Ty temu nie przeczyłeś, wiem).
Wątpliwości w wierze to nic złego, jeśli celowo się na nich nie skupiamy.
Przyjemnego, dobrego sobotnio-niedzielnego czasu życzę Wszystkim.
ps. Macieju, czy kupiłeś kiszoną kapustę w głowce?
Nick:maciej
Data:06-06-2020 (07:09)
Treść:Do Basiek - Sytuacja niefajna to sytuacja w ,której się znajduję.Nie jest, nie było moją intencją wzbudzanie niepokoju ,czy chaosu.Ale ta "sytuacja" między innymi takie właśnie znamiona i cechy ma.Chce dobrze albo przynajmniej nic nie chcę - a wychodzi jak wychodzi.Nie wiem czy "wiara", w której równolegle masz wcale niemałe wątpliwości, czy zmieścisz się w kategorii syna marnotrawnego-nie jest zaburzeniem czy chorobą - ale właściwie już specjalnie mnie to nie szarpie i nie niepokoi.Moje doświadczenie życia (zaznaczam -moje) pokazuje mi,że wielu ludzi-a przynajmniej niemało dosłownie rodzi się,pojawia się, aby ich życie było od początku do końca - takim doświadczeniem.Chciałbym Wam napisać - "Z Panem Bogiem" czy "Niech Was Wszystkich tutaj Bóg błogosławi" ale właśnie zawsze mam poczucie jakiejś niespójności,nieprawdy kiedy bardzo nawet chciałbym używać takich słów.Po prostu takie zażenowanie? czy coś? Napiszę zatem miłego i dobrego sobotnio-niedzielnego wypoczynku:) Pozdrawiam.
Nick:basiek
Data:05-06-2020 (23:04)
Treść:Joanno, przepraszam, że tak na raty, ale, może my też wracamy do Ojca bo jesteśmy głodni, głodni Jego Miłości...?
Zmotywowałaś mnie do poszperania w "necie" i znalazłam artykuł ks. Marka Dziewieckiego, bardzo ciekawy:
https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2014/Przewodnik-Katolicki-9-2014/Wiara-i-Kosciol/Syn-marnotrawny-ktory-wraca
Nick:basiek
Data:05-06-2020 (22:51)
Treść:No Piter, nasz ksiądz fajnie zinterpretował historię z winem z wesela w Kanie (bo to mi się skojarzyło w związku z Twoim dzisiejszym wpisem od którego "wszystko" się zaczęło).
Starosta, który jest odpowiednikiem szatana, wyrzucał panu młodemu to, że najpierw postawił gorsze wino, a potem dobre, że tradycja przykazywała postąpić odwrotnie.
Tak działa szatan, nęci człowieka obietnicą piękna, przyjemności, daje w początkowej fazie coś co takie się wydaje, a potem okazuje się, że to było tylko złudzenie, przychodzi ból, cierpienie.
Starosta chciał aby weselnicy napili się na początek dobrego wina, aby, gdy będą już wstawieni, mógł im postawić byle "sikacz". Tak działa pokusa i grzech.
Na pewno nie oddałam piękna przekazu naszego księdza, ale chciałam się podzielić tym fragmentem...
Nick:al do basiek
Data:05-06-2020 (22:49)
Treść:Z tego, że syn wrócił, niezależnie od jego motywacji.Miłość rodzica do dziecka - w zdrowej rodzinie - jest bezwarunkowa. Matka czy ojciec zawsze kocha swoje dziecko. Stąd ta przypowieść, żeby pokazać, jak bardzo Bóg kocha nas, grzeszników. Wszyscy jesteśmy marnotrawnymi synami...
Nick:basiek
Data:05-06-2020 (22:37)
Treść:Teraz tak mi przyszło do głowy Joanno, z czego w takim razie tak bardzo cieszył się jego Ojciec, że aż ucztę wyprawił?
Nick:Piter do basiek
Data:05-06-2020 (22:33)
Treść:Myślę, że nic nie pomieszałaś :). Dobrze tak pogadać przed nocą :).
Nick:basiek
Data:05-06-2020 (22:32)
Treść:dzięki Joanno :)
16749 wpisów na 1675 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1675 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 53032 * Liczba gości online: 8 * Ostatnia aktualizacja: 2020-06-06
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC