MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:xxx
Data:12-07-2020 (13:07)
Treść:"I dlatego ? zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością
? taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,
? abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
? abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
? abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
? abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
? abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,
? abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
Proszę was o to..."

Jan Paweł II w 1979 roku na krakowskich Błoniach podczas wielkiego Bierzmowania Narodu.
Nick:W.Dz.
Data:12-07-2020 (11:26)
Treść:Czytając słowa Św. Jana Pawła II słyszę ton ich brzmienia, jak z wielkim akcentem Papież te słowa wypowiedział. Tylko Polak, wielki Patriota, który swoją Ojczyznę ukochał heroiczną miłością może wypowiedzieć tak piękne, wzruszające słowa. W dniu dzisiejszym brzmią one wyjątkowo i mają swoje patriotyczne przesłanie.

Droga H, pięknie ujęłaś swoje spostrzeżenia w swoim wpisie. Ja myślę podobnie. Zapiski Księdza Józefa promieniują swoim światłem na nasze serca. W nich zawarta jest wielka miłość do Chrystusa, świętość kapłańskiego powołania, przeszyta w ostatnim czasie cierpieniem i bólem. Tylko Bóg nadaje sens ludzkiemu cierpieniu i uwalnia nas od poczucia, że może być bezsensowne. Myślę, że jeżeli człowiek w swoim powołaniu podchodzi z miłością wobec Boga i drugiego człowieka, żyjąc na co dzień słowem Bożym, sam niesie sobą miłość Chrystusa, emanując tą miłością na innych. W naszej postawie wobec innych widoczne jest, na jaki grunt naszego serca pada słowo Boże i jak je pielęgnujemy, aby wydawało jak najlepsze i najpiękniejsze owoce.
Nick:H
Data:11-07-2020 (21:57)
Treść:Bardzo piękne są zapiski Księdza Józefa na każdy dzień, pouczające i prowadzące nas, bije od nich jasność i świętość, ja tak to odczuwam. Widać jak bardzo ksiądz ukochał swoje powołanie Kapłaństwo. Wszystkie są tak precyzyjnie i przejrzyście napisane doświadczeniem duchowym, miłością do Boga, przeżywaniem życia z Nim, daje nam to wszystkim ciągłe uczenie się miłowania Jezusa i drugiego człowieka.
Te słowa rozświetlają nasze umysły, jak iść za Jezusem, jak przyjmować cierpienie, odkrywamy właśnie w tych słowach że cierpienie ma sens, choć się bronimy przed nim, ale z tymi słowami raźniej ich przyjmować i iść przez życie. Ja się zawsze boję cierpienia, nie mamy na to wpływu jest wpisane w nasze życie, ale z Jezusem idziemy odważnie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Nick:miriam
Data:11-07-2020 (19:30)
Treść:Na stronie głównej znowu pojawiły się słowa Jana Pawła ll. Chcę podziękować za nie. Ja swoją wiarę dawno temu budowałam między innymi na słowach JP2. Takich i wiele innych. To były moje najlepsze lata. A później przyszedł czas, że to wszystko w co wierzyłam, czym żyłam legło w gruzach. Tak, musiałam się uczyć wiary od początku. Ale zawsze Jan Paweł ll będzie dla mnie ojcem na drodze wiary.
Takie myśli mi przyszły do głowy i chciałam się nimi podzielić.
Nick:Piter do al
Data:08-07-2020 (21:22)
Treść:Trafne. Racja. Pozdrawiam.
Nick:al
Data:08-07-2020 (20:00)
Treść:Dzisiejsze wskazania Ojca Józefa, bardzo klarowne i wydawałoby się proste, to droga każdego chrześcijanina. Tak powinniśmy zbliżać się do Boga, do Jezusa, patrzeć na Niego, słuchać Go i oczekiwać, co chce nam powiedzieć. Czyli trzeba, nie spiesząc się, zatrzymać się nad tekstem Ewangelii przeznaczonym na dzisiejszy dzień. I nie stwierdzać: "A, ten fragment dobrze znam" i pędzić dalej. Ja czasem mam taki odruch, kiedy jestem w biegu. Tak się wkręcę w wir różnych zajęć, że w końcu zabraknie czasu na spokojne zatrzymanie się nad Jego słowem. I jeśli nie zatrzymam się, to stracę najważniejsze spotkanie dnia, nie usłyszę, co Jezus dziś chce mi powiedzieć. I co z tego, że kuchnia będzie lśniła czystością (jutro znowu się zabrudzi), kiedy zaprzepaszczę spotkanie z Tym, który przez cały dzień czekał na mnie, żeby mi powiedzieć coś bardzo ważnego. Jeśli nie poświęcę Jezusowi czasu w ciągu dnia, to wieczorem, zmęczona, "odklepię" modlitwę, która nie będzie spotkaniem. Myślę, że musimy - w każdym razie ja często muszę - pracować nad samodyscypliną i mieć świadomość, że jeśli zapędzę się w sprawach tego świata, to utracę to, co najważniejsze. A miłość to przecież obecność i bliskość, czas poświęcony drugiemu, to słuchanie Tego, który mnie kocha i mówienie do Niego, z najgłębszej głębi serca.
Pozdrawiam Was.
Nick:al do xxx
Data:08-07-2020 (10:30)
Treść:Pamiętałam o Twoim Tacie. Będę się nadal modlić, teraz - żeby nasz Pan przyjął go do siebie. Trzymaj się dzielnie.
Nick:Piter do al
Data:08-07-2020 (10:21)
Treść:Tak, niesamowicie głębokie, przemyślane. Ale też pełne bólu i cierpienia. Wspierajmy Księdza Józefa modlitwą, chyba nie jest mu łatwo.
Nick:xxx
Data:08-07-2020 (10:20)
Treść:jutro pogrzeb mojego Taty,
dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie i mojego ojca modlitwą w tych trudnych dniach,

pozdrawiam i życzę Wam, jak zwykle,
dobrego dnia

https://www.youtube.com/watch?v=CRAICRv78YQ
Nick:al
Data:07-07-2020 (21:41)
Treść:Są piękne, głębokie, pełne wiary, nadziei i miłości Zapiski czerwcowe Ojca Józefa. Zajrzyjcie.
16924 wpisów na 1693 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1693 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 94201 * Liczba gości online: 34 * Ostatnia aktualizacja: 2020-07-12
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC