MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:xxx
Data:07-08-2020 (20:55)
Treść:miłego wieczoru

https://www.youtube.com/watch?v=QvEQ8pw84mg
Nick:xxx do To ja
Data:07-08-2020 (20:10)
Treść:więc,
niech Ci się tak stanie!
Nick:To ja
Data:07-08-2020 (19:40)
Treść:modlitwa

Tak pragnę mój Panie Jezu
Przyjść Tobie na spotkanie
Pokochać Cię sercem całym
Przywitać w prawdy bramie

Lecz kiedy chce iść do Ciebie
Wyznać prawdę i grzechy
szatan strach mi podstawia
A ja nie umiem się przebić

Ja wiem że tego nie widać
Że serce swoje chce oddać
Dla Ciebie Boże Kochany
Przez grzech mój oddalony

Więc w Twoje ręce Chryste
Składam prośbę do Ciebie
O pojednanie pod krzyżem
O słowo słyszane pod niebem

Pokorę i skruchę sumienia
Myśli łagodnie płynące
Ciszę i spokój mej duszy
Niech serce moje się skruszy.
Nick:Piter do To ja
Data:07-08-2020 (19:37)
Treść:Wiesz, że czeka na Ciebie z otwartymi ramionami. Pięknie, że wracasz. Pozdrawiam.
Nick:To ja
Data:07-08-2020 (19:26)
Treść:Moje cierpienie jest związane z miłością do Boga.
Źle postąpiłam. Skrzywdziłam Boga źle myśląc i postępując wbrew jego nakazom. Chcę wrócić i wierzyć tak jak Pan tego ode mnie oczekuje. Chcę kochać Boga bardziej niż siebie.
Dziękuje za odpowiedz, za poświęcony czas.
Nick:W. Dz. do basiek
Data:07-08-2020 (15:00)
Treść:Dziękuję basiek za życzliwe słowa.
Relacja z Bogiem każdego z nas jest inna i droga życia każdego z nas jest inna. Myślę, że w pewnym stopniu zależy od naszego rozwoju duchowego, dojrzałości chrześcijańskiej, rozwijania się naszej wiary, trudnych doświadczeń życiowych i umiejętności ofiarowywania swoich cierpień Bogu...Wszystkie te czynniki mają pewien wpływ na naszą relację z Bogiem.
Ja osobiście tej relacji wciąż uczę się. Pomaga mi w tym osobista modlitwa, adoracja NS, słowo Boże, książki, rekolekcje ...Bardzo pomaga mi Przemiana i zawarte w niej Bogactwo treści. To niesamowita skarbnica i duchowa perła rozwoju duchowego. Tutaj odkryłam niesamowite piękno i moje słabe strony.
Od zawsze, jak sięgam pamięcią miałam pragnienie Boga, życia w łasce uświęcającej, poszukiwania i pogłębiania wiedzy o Bogu. On był dla mnie zawsze Kimś bliskim, Przyjacielem. I tak od lat dziecięcych kiełkowała i rozwijała się moja relacja z Bogiem i rozwija się nadal. Inaczej patrzę na pewne sprawy niż kiedyś. Bóg jest dla mnie najważniejszy i staram się, aby w moim życiu był zawsze na pierwszym miejscu.
Nick:W. Dz. do To ja
Data:07-08-2020 (10:58)
Treść:Jeżeli spotyka nas jakiekolwiek cierpienie, to należy ofiarować je Bogu, jednocząc się z cierpieniem Jezusa na krzyżu. Wtedy cierpienie nie będzie Cię niszczyć, lecz stanie się tak wielką łaską "że nikt z ludzi tego nie pojmie dostatecznie, większą niż dar czynienia cudów, bo przez cierpienie dusza mi oddaje, co ma najdroższego -swą wolę" - tak mówił Pan Jezus mistyczce Rozalii Celakównie.
Nic tak nie otwiera człowieka na Boga i nic go tak nie może przemienić jak bezinteresowny dar cierpienia. Dlatego niech nikt nie zmarnuje najmniejszej okazji do ofiarowania Bogu każdego cierpienia: fizycznego czy duchowego; szczególnie trzeba ofiarowywać Bogu wszystkie swoje kryzysy, bunty, zniechęcenia, wszystkie lęki i cierpienia fizyczne.

'Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania
'[Dz. 1767} - mówił Pan Jezus św. Faustynie.
Aby ofiarować swoje cierpienie można posłużyć się następującą modlitwą:

"Jezu, Boski Zbawicielu, przez Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Ci swoje cierpienia fizyczne i udręki duchowe, w intencjach Kościoła świętego, kapłanów, osób niewierzących, uzależnionych od alkoholu, narkotyków, pornografii, w intencjach redakcji Miłujcie się! i apostolstwa życia {można też dodać swoje intencje}.
Proszę, otaczaj opieką rodziny, by mocą Twej łaski skutecznie oparły się zasadzkom złego ducha. Rodzicom daj miłość i odwagę, aby przyjęli każde poczęte dziecko i by bronili życia aż do naturalnej śmierci. Młodzieży i dzieciom daj serca czyste, wolne od wszelkich uzależnień, gotowe pełnić Bożą wolę.
mnie źródłem odwagi, wyzwolenia i mocy, aby cierpienie nie odebrało mi nadziei, by wiara moja nie gasła, a miłość nie ustawała. A kiedy nadejdzie kres mego życia, przybądź po mnie i zaprowadź mnie do swego Królestwa. Amen".
Nick:Filip
Data:07-08-2020 (09:57)
Treść:Joanna, al, ciekawe, że ujęłyście sprawę cierpienia z różnych stron. I wszystkie prawdziwe. Dzięki. A szukać u ks. Józefa zawsze warto, bo pisze tak, że to dociera do człowieka, chyba zawsze. Pozdrawiam.
Nick:al do To ja
Data:06-08-2020 (20:36)
Treść:Dokładamy Bogu cierpień, grzesząc. Natomiast oddawanie Mu cierpienia oznacza, że my cierpiąc, świadomie łączymy się z Jezusem, który na krzyżu oddał za nas życie, za każdego z nas, za nasze zbawienie. W ten sposób w łączności z Jezusem, choć sami też jesteśmy grzesznikami, współuczestniczymy w zbawianiu innych ludzi. Czyli oddając Bogu nasze cierpienia, nie ranimy Go, tylko bardzo nieudolnie, tak jak potrafimy, pomagamy Mu. Można powiedzieć, że ujmujemy Mu cierpienia. Rozumiemy misję Jezusa, że choć był Bogiem i mógł uczynić wszystko, żeby nie cierpieć i nie umierać tak haniebną śmiercią, to jednak podjął się męki i śmierci na krzyżu, żeby nas zbawić, bo taka był wola Ojca; "Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!" (Łk 22, 42).

Natomiast oddając nasze problemy, z którymi sobie nie radzimy, prosimy Boga o pomoc, Tego, który jest wszechmogący. Niektóre sprawy, sytuacje nas przerastają, nie radzimy sobie z nimi, nie wiemy, jak je rozwiązywać. Dlatego prosimy Boga o pomoc. On sam, pełen miłości i dobroci przecież mówi: "Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" (Mt 11, 28). I otrzymujemy od Niego - my albo ci, za których się modlimy - wiele łask, czasem światło Ducha Świętego, jak postąpić.
Pozdrawiam Cię.
Nick:Joanna do To ja
Data:06-08-2020 (20:11)
Treść:Jezus nigdy nie obiecywał, że życie z Bogiem będzie wolne od cierpień i problemów. Wielokrotnie przestrzegał, że właśnie wtedy problemy wystąpią, brat powstanie przeciwko bratu. A wyznawcy Jezusa będą wyśmiani. Nawet do św. Piotra Jezus powiedział, że "przepasze go i pośle go tam, gdzie on nie chce iść".
Wracając do Twego pytania. Bóg nie chce i nie zzsyła cierpienia na człowieka. Ale jeśli owe cierpienie czy problem się zdarzy, to Bóg również chce być w tym obecny. A nie tylko wtedy, kiedy jest super fajnie. Cierpienie czasem jest taką sytuacją, że jako środek - pozwala zbliżyć się do Boga. Lub w ogóle wymusza na człowieku pewnego rodzaju zatrzymanie się w tym życiu i popatrzenie na tą rzeczywistość z trochę innej perspektywy.
Wreszcie - Jezus cierpiał okrutnie i ofiarował siebie za każdego grzesznika. Z miłości. Więc z drugiej strony skoro Bóg kocha człowieka, to chce być obecny i w radości i cierpieniu. Jest jeszcze inny aspekt - myślę, że cierpienie ofiarowywane Bogu (jest to bardzo trudne), przysparza wielu łask, o których wie tylko Bóg. I mimo, że my sami ich nie widzimy, to może te łaski otrzyma ktoś, kto w danym momencie bardzo ich potrzebuje, ale nie jest tego świadomy? Sporo w tym temacie pisał ks Józef - zajrzyj do zakładki "listy", możesz użyć zamieszczonej tam wyszukiwarki. Pozdrawiam ciepło.
16999 wpisów na 1700 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1700 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 134058 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2020-08-08
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC