MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Judyta
Data:21-02-2019 (11:45)
Treść:Ok. Dziękuję za argumentacje. Nie chce się już o to droczyc. Jutro jadę do spowiedzi, chce mieć spokojne serce i myśli, byłam wprawdzie 1 lutego, ale przed operacja pragnę mieć na długo czyste serce. Tym bardziej, że w niedzielę umówiłam się z księdzem po mszy na namaszczenie, on mi doradzil najpierw spowiedź. Myślę, że im dłużej będę starała się żyć w czystości przed operacja tym lepiej. Basiek, jesteś taka wrażliwa. Jestem pewna, że Twoje łzy, wzruszenie są miłe Bogu i stanowią zdrowy objaw Twej duchowości. A co do tej Komunii, zobaczyłam właśnie film instruktażowy jak przyjmować na rękę. Ksiądz tłumaczył bardzo ładnie i klarownie, jakiś postawa jest nieprawidłowa, jak należy ułożyć dłonie. Ten Ksiądz powiedział ta, że jemu samemu jest wygodniej na rękę, że nie chce mieć oslinionych palców, a to się zdarza. Zdarza się też ,że z języka komuś może wypaść itp. Ok, nie chce już się spierać na ten temat. Myślę tylko, że jak mam ładnie przygotowane dłonie, a tak mam, to ksiądz nie powinien na nie rzucać komunii z obrażona miną. Tylko z szacunkiem położyć. Ok. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Nick:moni
Data:21-02-2019 (11:34)
Treść:Judyto z całym szacunkiem do ciebie ale twoje wypowiedzi są sarkastyczne i pozbawione szacunku. Chyba nie wypada jak na wykształconą kobietę? Nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz ale zmień tych znajomych bo chyba nie mają na ciebie dobrego wpływu...
Nick:basiek
Data:21-02-2019 (11:21)
Treść:Kochani,
myślę, że znaczenie ma to, że przyjmujemy Komunię z miłością i czystym sercem. Jeśli kapłani udzielają jej w obu formach tzn., ze obie są w porządku.
Ja przyjmuję Komunię w "tradycyjny" sposób, choć myślę, że przyjęcie jej na ręce mogłoby być niesamowitym doświadczeniem - czule trzymać przez krótki moment MIŁOŚĆ w dłoniach. Nie wiem czy dałabym radę (chodzi mi o wzruszenie, które mogłoby temu towarzyszyć). I przyszło mi na myśl jeszcze jedno, niekiedy Komunia udzielana jest w pod postacią Chleba i Wina - nie ma szans przyjąć jej wtedy w dłonie.
I tak na koniec, dziękuję, że jesteście, fajnie się Was czyta :)
Nick:Joanna
Data:21-02-2019 (11:06)
Treść:Napisałam już wcześniej, że obie formy czyli na rękę i do ust są dopuszczalne. Do ust kapłan podaje jak może. Tzn. dużo zależy od postawy przyjmującego. Jak szeroko otwiera i jak układa usta, wystawianie języka -ja tego nie robię. I w momencie przyjmowania (to jest parę sekund przecież) nic mnie nie dekoncentruje.
Nick:al do Judyty
Data:21-02-2019 (10:41)
Treść:Judyto, zauważ, w jaki sposób mówisz o księdzu, który podaje Ci Chrystusa w Komunii Świętej. Mówisz, że paluchami. Nie czujesz, że to jest brak szacunku? A kapłan w momencie sprawowania Eucharystii jest "alter Christus", drugim Chrystusem. Czy gdyby sam Chrystus stanął przed Tobą, powiedziałabyś, że ma paluchy a nie palce? To tylko taka drobna uwaga.

Natomiast rzeczywiście możemy przyjmować Komunię św. na rękę, jest to w kościele katolickim dozwolone. Najważniejsze jest wewnętrzne nastawienie, świadomość tego, Kogo przyjmuję. W większości kościołów w Polsce przyjmuje się Komunię św. do ust, ale np. moja córka, która chodzi na Mszę św. do dominikanów przyjmuje tak jak większość młodych ludzi w tamtym kościele - na rękę, natomiast kiedy przychodzi do kaplicy, do której ja chodzę, przyjmuje do ust, tak jak wszyscy w tym miejscu. Uważam, że to jest także wyrażeniem szacunku dla ludzi, którzy tu się modlą. Pamiętam, jak kiedyś byłam w Zakopanem, Komunia św. była rozdawana wzdłuż nawy głównej. Ja byłam przyzwyczajona, że przyjmuję Komunię św. na stojąco. Ale tam wszyscy górale oczywiście - na kolanach. Ja również uklęknęłam, ze względu na to, że byłam w ich kościele, w ich parafii, przez szacunek do nich. Nikt z nas nie jest pępkiem świata, warto czasem dostosować się do panujących w danym miejscu zwyczajów.
Nick:Judyta
Data:21-02-2019 (10:26)
Treść:KS. BARTOSZ ADAMCZEWSKI

Komunia św. na rękę w aktualnym nauczaniu Kościoła

 

 

W ostatnich tygodniach przez polskie media kościelne i świeckie przetoczyła się prawdziwa burza, wywołana deklaracją Ks. Prymasa o wydaniu zezwolenia na udzielanie Komunii św. w archidiecezji warszawskiej nie tylko do ust, ale także na rękę. W I niedzielę Wielkiego Postu w kościołach archidiecezji odczytany został list, w którym Ks. Prymas tak uzasadnił swoją decyzję:

?Niekiedy pojawiają się pytania o przyjmowanie Komunii świętej ?na rękę?. Kościół ? jako stróż Eucharystii ? zezwala dziś w pewnych okolicznościach przyjąć Chleb Eucharystyczny na rękę i samemu podać sobie do spożycia. Zakłada to wielką dojrzałość religijną przyjmującego i świadomość, że Chrystus w swej dobroci zawierza nam Siebie. W Kościołach na Zachodzie lub w Afryce ta forma przyjmowania Komunii świętej jest rozpowszechniona i tamtejsi wierni przybywając do nas także wyciągają rękę po Eucharystię. Przyjęcie tego sposobu przyjmowania Komunii świętej zależy od biskupa w każdej diecezji. Ja, po rozważeniu tego zagadnienia, zezwalam na to, by kapłani i szafarze, poczynając od Wielkiego Czwartku, mogli kłaść świętą Hostię na rękę wiernego. Podstawowym i powszechnym sposobem udzielania Komunii świętej pozostaje przekazanie jej do ust. Duszpasterze jednak spotkają się z wyciągniętą ręką. Wówczas kładą świętą Hostię na rękę wiernego, o ile ? po ludzku sądząc ? spełnione zostają warunki. Warunkami tymi są: po pierwsze, dojrzałość duchowa, której wyznacznikiem jest przybliżony wiek przyjęcia Sakramentu Bierzmowania; po drugie, nauczenie się właściwego ułożenia rąk (lewa dłoń, podtrzymywana przez prawą, ma być tak wyciągnięta, aby tworzyła jakby patenę lub rodzaj żłóbka, na którym mogłaby być położona Komunia święta. Następnie prawą ręką wierny bierze złożone na lewej dłoni Ciało Pana i wkłada do swych ust niezwłocznie, w obecności kapłana. Ta chwila trzymania Pana Jezusa we własnych dłoniach jest momentem osobistej adoracji); po trzecie, tylko ten powinien decydować się na takie przyjmowanie Eucharystii, kto bardzo kocha Pana Jezusa.?

Decyzja Ks. Prymasa spotkała się z negatywnymi reakcjami niektórych polityków. Także wiele znanych postaci, związanych m. in. ze środowiskiem ?Christianitas?, podpisało się pod listem otwartym w sprawie Komunii św. na rękę. Jego autorzy powołują się na kilka starszych dokumentów Stolicy Apostolskiej, z których ma jakoby wynikać, że przyjmowanie Komunii św. na rękę zostało wprowadzone podstępem w zamieszaniu epoki ?błędów i wypaczeń? po Soborze Watykańskim II i praktyka ta spotyka się dziś z ?poważnymi zastrzeżeniami w nauczaniu Kościoła powszechnego?.

W odpowiedzi trzeba stwierdzić, iż nie ma oczywiście dokumentów Stolicy Apostolskiej, zachęcających do przyjmowania Komunii św. na rękę, ale nie ma też dokumentów tego zabraniających. Najnowsza instrukcja Kongregacji ds. Kultu Bożego i dyscypliny Sakramentów Redemptionis Sacramentum(z 25 marca 2004 r.) zawiera roztropne wskazania na ten temat:

?Przy udzielaniu Komunii świętej należy pamiętać, że święci szafarze nie mogą odmówić sakramentów tym, którzy właściwie o nie proszą, są odpowiednio przygotowani i prawo nie zabrania im ich przyjmowania. Stąd każdy ochrzczony katolik, któremu prawo tego nie zabrania, powinien być dopuszczony do Komunii świętej. W związku z tym nie wolno odmawiać Komunii świętej nikomu z wiernych, tylko dlatego, że na przykład chce ją przyjąć na klęcząco lub na stojąco. (nr 91) Chociaż każdy wierny zawsze ma prawo według swego uznania przyjąć Komunię świętą do ust, jeśli ktoś chce ją przyjąć na rękę, w regionach, gdzie Konferencja Biskupów, za zgodą Stolicy Apostolskiej, na to zezwala, należy mu podać konsekrowaną Hostię. Ze szczególną troską trzeba jednak czuwać, aby natychmiast na oczach szafarza ją spożył, aby nikt nie odszedł, niosąc w ręku postacie eucharystyczne. Jeśli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę? (nr 92).

Decyzja o sposobie przyjmowania Komunii św. należy zatem do Konferencji Episkopatu i przyjmującego. Wykluczyć należy jedynie niebezpieczeństwo profanacji, co Ks. Prymas dla swojej diecezji zastrzegł trzema klauzulami (dojrzałości, miłości i gestu). Duszpasterze powinni nad tym czuwać ? podobnie zresztą jak przy udzielaniu Komunii św. do ust. Ważne, że Komunii św. na rękę nie powinny przyjmować dzieci i niedojrzała młodzież. Natomiast katolikom dojrzałym, którym prawo tego nie zabrania, szafarz nie może odmówić udzielenia Komunii św. ze względu na taką czy inną postawę ciała, niezależnie od jego osobistych poglądów w tej kwestii. Nie ma także w aktualnym Magisterium Kościoła innych argumentów przeciw udzielaniu Komunii św. na rękę (rzekoma większa pobożność, prawdziwa doktryna itp.). W całej sprawie nie chodzi więc o nowinkarskie wprowadzanie czegoś z Zachodu, ale o generalną zgodę Stolicy Apostolskiej na udzielanie Komunii św. wszystkim odpowiednio przygotowanym (rozumiejącym godność Sakramentu) katolikom, którym prawo tego nie zabrania, niezależnie od ich konkretnej postawy ciała lub gestu.

Na podstawie moich kilkuletnich doświadczeń udzielania Komunii św. w różnych krajach na Zachodzie mogę stwierdzić, że:

Wierni przygotowani przez systematyczną (prowadzoną tam już od lat) katechezę eucharystyczną nie przyjmują Komunii św. z mniejszym szacunkiem, niż to się dzieje w Polsce. Wręcz przeciwnie ? na twarzach przystępujących do Komunii św. dorosłych bardzo często mogłem zauważyć powagę, skupienie, a jednocześnie jakiś wyraz świadomości ich wewnętrznej godności jako dojrzałych chrześcijan.Gest wyciągniętych po Komunię św. rąk jest ? przynajmniej od strony szafarza ? naprawdę wzruszający. Nieraz widziałem stare, spracowane ręce robotników i gospodyń domowych, w których Pan Jezus z pewnością czuł się jak w swym domu w Nazarecie.Przez kilka lat nigdy nie zdarzyło mi się na Zachodzie, by Pan Jezus eucharystyczny upadł mi (lub przyjmującemu) na ziemię. W Polsce, pomimo całej uwagi i pobożności, czasami (rzadko, ale jednak) to się zdarza.Na Zachodzie nikt nikogo nie zmusza do przyjmowania Komunii św. na rękę. Kto chce, otrzymuje Pana Jezusa do ust, na klęcząco itd. Najczęściej są to ludzie związani z różnymi środowiskami tradycjonalistycznymi, a ich zachowanie nie wynika z obawy przed profanacją Eucharystii, ale z całokształtu pewnego myślenia o współczesnym Kościele.

Dla ostudzenia emocji wielką pomocą może być piękna katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego (IV w.) o Eucharystii. Oto jej fragment o ogromnym szacunku dla Komunii św. przyjmowanej na rękę:

?Przystępując do ołtarza nie wyciągaj gładko ręki i nie rozłączaj palców. Podstaw lewą dłoń pod prawą niby tron, gdyż masz przyjąć króla. Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz ?Amen?. Uświęć też ostrożnie oczy swoje przez zetknięcie ich ze świętym Ciałem, bacząc, byś zeń nic nie uronił. To bowiem, co spadło na ziemię, byłoby jakby utratą części twych członków. Bo czy nie niósłbyś złotych ziarenek z największą uwagą, by ci żadne nie zginęło i byś nie poniósł szkody? Tym bardziej zatem winieneś uważać, żebyś nawet okruszyny nie zgubił z tego, co jest o wiele droższe od złota i innych szlachetnych kamieni. A kiedy już spożyłeś Ciało Chrystusa przystąp do kielicha Krwi. Nie wyciągaj tu rąk, lecz skłoń się ze czcią mówiąc w hołdzie ?Amen?. Uświęć się przez to przyjęcie Krwi Chrystusowej. Kiedy twe wargi są jeszcze wilgotne, dotknij ich rękami i uświęć nimi oczy, czoło i inne zmysły. Następnie zatrzymaj się na modlitwie, dziękując Bogu za to, że tak wielkimi zaszczycił cię tajemnicami? (tł. W. Kania).

Katechezę tę przytaczał w swych rozważaniach o Eucharystii m. in. kard. Lustiger (którego trudno posądzić o ciągoty modernistyczne). Taka katecheza jest także dzisiaj w Polsce niezbędna. Inaczej cały czas obracać się będziemy w kręgu podsycanych przez media ?kościelnych sensacji?. A to byłaby ogromna strata w Roku Eucharystii.

Pozostaje jeszcze dotąd nie rozwiązany w Polsce problem zalecanej w ostatnich instrukcjach watykańskich Komunii św. pod dwiema postaciami dla wiernych przynajmniej w Wielki Czwartek. Ale to już temat na inny artykuł...

Ks. Bartosz Adamczewski

 
Nick:Judyta do Joanny
Data:21-02-2019 (10:26)
Treść:Joanno, z całym szacunkiem, ale mimo, iż księżom względu higieniczne niekoniecznie przeszkadzają, ja nie chciałabym mieć styczności ze ślina niepełnosprawny dzieci, ani staruszków, ani kogokolwiek przy okazji przyjmowania Komunii. Dla mnie ksiądz nie jest świętą osoba, wiem, że niektóre kobiety same się ślinia na widok księdza, przezywajac, ze dotknął ich podczas Komunii, ale ja do nich nie należę.
Nick:moni
Data:21-02-2019 (10:16)
Treść:Oczywiście Joanna ma rację że Pan Jezus jest najważniejszy, kiedy wszyscy brzydzili się trędowatymi on ich dotykał. Niemniej jednak w moim przypadku względy ludzkie czasem przeszkadzają...
Nick:moni
Data:21-02-2019 (09:05)
Treść:Zgadzam się z tym co powiedziała Joanna niemniej jednak Judyta odnośnie śliny ma rację. Nieraz zdarzało mi się że ksiądz dotykał moich ust z mokrymi palcami z czyjejś śliny. Nie ukrywam że trochę mnie to dekoncentruje ale mimo wszystko nigdy nie przyjęłabym Komunii na rękę. Moim zdaniem niektórzy kapłani nie potrafią podawać Komunii Św. U mnie w parafii jedynie ks. Proboszcz podaje pięknie komunie Św. nigdy nie dotyka palcami języka czy ust danej osoby, robi to powoli unosząc hostię do góry potem delikatnie kładzie na języku.
Nick:Joanna do Judyty
Data:20-02-2019 (22:26)
Treść:Judyto, sorry, szanuję Twoje odrębne zdanie. Ale po pierwsze, skoro samym kapłanom nie przeszkadzają względy higieniczne, to w czym Tobie to przeszkadza. Przyjmuję Komunię Św do ust i jakość nie przypominam sobie, żeby kapłan kiedykolwiek dotknął moich ust. Poza tym, może to naiwne i infantylne trochę, ale patrząc na to oczyma wiary, to Jezus jest przecież w tym momencie ponad tymi wszystkimi zarazkami. I może Cię zaskoczę, ale niepełnosprawne intelektualnie dzieci też czasem się ślinią. Nie jest to od nich zależne. A mają podaną Komunię Św. do ust. I jakoś kapłanom to nie przeszkadza, w podaniu komunikantu. Znaczy może się znajdą i tacy, którym to jakoś przeszkadza, ale tak otwarcie nikt o tym nie mówi
13742 wpisów na 1375 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1375 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 10244 * Liczba gości online: 6 * Ostatnia aktualizacja: 2019-02-22
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC