MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Ewa do xxx
Data:15-08-2019 (10:44)
Treść:Bardzo dziękuję za Twoje wpisy. Zwłaszcza za ten z 10.19. Nic dodać , nic ująć...
Nick:xxx
Data:15-08-2019 (10:34)
Treść:pozdrawiam Was wszystkich w ten piękny dzień,
niech Pan Jezus błogosławi
Nick:xxx
Data:15-08-2019 (10:31)
Treść:Pan Jezus uzdrawiał chorych, wypędzał demony, wypędzał też przekupniów ze świątyni. Ale uzdrawiał tych, którzy chcieli być uzdrowieni, nikogo przecież nie uzdrawiał "na siłę".
Nawet do Piotra powiedział kiedyś "zejdź mi z oczu szatanie", a i z kobietą kananejską rozmawiał odpowiednio ( Mt 15,21-28)
Nick:maciej
Data:15-08-2019 (10:20)
Treść:Bardzo często zastanawiam się( i boję się), czy autentycznym dramatem człowieka nie jest jego inteligencja i spore możliwości poznawcze umysłu.
Nie wiem ale generalnie życie jest takimś jakimś poznawczym paradoksem,że i to paradoks pewnie..
Nick:xxx
Data:15-08-2019 (10:19)
Treść:kiedy przychodzi do mojego domu niezapowiedziany, niezapraszany 'gość', to, co mogę zrobić? mogę przyjąć go, w takiej akurat sytuacji w jakiej się znajduję,i ugościć tak, jak potrafię. Ale jeśli ten "gość" "szarogęsi" się,np.robi mi uwagi w moim domu, że np. nie podobają mu się moje zasłony,albo chce przestawiać mi szafę według własnego pomysłu, to uważam, że mam prawo nawet wyprosić takiego "gościa", bo gość, powinien przede wszystkim uszanować gospodarza domu.
I z drugiej strony rzecz biorąc, jeśli to ja jestem gościem, a np. nie podoba mi się zachowanie gospodarza tego domu, to po prostu nie odwiedzam tej osoby, i nie uszczęśliwiam jej na siłę swoją osobą.
Nick:Judyta
Data:15-08-2019 (10:08)
Treść:Al, nie zgadzam się z Tobą, że prawicowe poglądy to mądrość. Myślę, że nie mają one wiele wspólnego z tak wzniosła cechą człowieka. Ale nie szufladkujmy Księdza Józefa. Wczoraj modliłam się za Niego. Bo jest dobrym, wrażliwym człowiekiem. Wspaniale pisze o sprawach duchowych. Modliłam się aby przy tych sprawach pozostał. Bo polityka nigdy nie jest wzniosła. Jest sztuką kompromisu i nie opiera się na prawdzie absolutnej. Księża powinni trzymać się od niej z daleka.

Joanno, masz rację, że człowiek powinien czytać dużo i wszystko. Pamiętam, że Prymas Wyszyński pisał, że rozmawiał z komunistami, którzy w jednym zdaniu potrafili zacytować Marksa i św. Pawła. I to jest wspaniałe.

A dziś dziękuję z serca Księdzu Józefowi, że na stronie głównej zamieścił tekst religijny.
Nick:Joanna
Data:14-08-2019 (23:32)
Treść:Myślę, że nie warto zawężać się głównie do lektury Tygodnika Powszechnego czy jakiejkolwiek innej gazety - w rozumieniu, że tylko ten konkretny tytuł. Również spotykam treści niezrozumiałe i irytujące. Ale to jeszcze nie powód, żeby krytykować ich autora. Krytykować można np. błędy logiczne czy niespojność danej wypowiedzi. Dla mnie sytuacja, w której czegoś nie rozumiem czy nie podzielam danego poglądu, staje się wyzwaniem do większego wysiłku intelektualnego :). I pokory czasem. Bo równie dobrze jednak ktoś inny może mieć w czymś słuszność, a nie ja. Inną sprawą jest to, że wiele osób dzisiaj jeśli coś czyta w Internecie, to czyni to - o zgrozo - metodą clickbajtów, plus ewentualne parę zdań wstępu do danego artykułu. I z tego czasem robi się owa "mądrość".
Nick:adam
Data:14-08-2019 (22:35)
Treść:Moi drodzy jadę do domu po II zmianie, jestem zmęczony... Uważam, że Ks. Józef, to wspaniały duchowny i teolog! Pomimo tego Jego wpisy na stronie głównej są dla mnie bardzo często conajmniej denerwujące... To jedyny słaby punkt tej wspaniałej strony internetowej! Zrozumcie cotygodniowe wieloletniego czytelnika Tygodnika Powszechnego... Jestem zachwycony księdzem Boniecki, Hołownia, itp. Ku ubolewa niu żony... Dobranoc
Nick:adam
Data:14-08-2019 (22:35)
Treść:Moi drodzy jadę do domu po II zmianie, jestem zmęczony... Uważam, że Ks. Józef, to wspaniały duchowny i teolog! Pomimo tego Jego wpisy na stronie głównej są dla mnie bardzo często conajmniej denerwujące... To jedyny słaby punkt tej wspaniałej strony internetowej! Zrozumcie cotygodniowe wieloletniego czytelnika Tygodnika Powszechnego... Jestem zachwycony księdzem Boniecki, Hołownia, itp. Ku ubolewa niu żony... Dobranoc
Nick:Magis do Adama i innych zainteresowanych tematem :)
Data:14-08-2019 (22:29)
Treść:Adamie, Seligman najpierw opracował teorię "autentycznego szczęścia", której podstawę są przyjemność i gratyfikacja. Teoria ta zakłada, że na pełne życie składają się trzy elementy: życie przyjemne (poszukiwanie pozytywnych emocji), życie dobre (zaangażowanie w czynności gratyfikujące; stała gratyfikacja jest możliwa dzięki wykorzystywaniu i rozwijaniu tzw. cnót kardynalnych) oraz życie sensowne (wykorzystanie swoich cnót i zalet dla większego dobra, wykraczającego poza życie dane jednostki). Te cnoty kardynalne to: 1.Mądrość i wiedza, 2.Odwaga, 3.Miłość i humanitaryzm, 4.Sprawiedliwość, 5.Umiarkowanie, 6. Transcendencja.
Sposobem służącym osiągnięciu tych cnót jest zastosowanie zalet.W późniejszych publikacjach Seligman proponuje "teorię dobrostanu", w której oprócz pozytywnych emocji, życia dobrego i życia sensownego znalazły się pozytywne związki z innymi ludźmi i właśnie wspomniane przez Ciebie osiągnięcia. Tak więc nie były one od początku uwzględniane.
Zdobywaniu cnót kardynalnych służy wykorzystanie 24 zalet, mocnych stron.
Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że wspomniane cnoty kardynalne są nieco inaczej definiowane przez Seligmana niż pokrywające się terminy określające cnoty kardynalne, w ujęciu chrześcijańskim. Np. "Sprawiedliwość" Seligman definiuje jako siły obywatelskie leżące u podstaw zdrowego życia społeczności. Zalety które wspierają tę cnotę to praca zespołowa, uczciwość i przywództwo. Tak rozumiana cnota sprawiedliwości znacząco różni się od tego, co jest w KKK (1807). Podobnie z innymi cnotami np. odwaga to siła woli w dążeniu do celu i przełamywaniu barier, a niekoniecznie jest to tożsame z męstwem, które pozwala na walkę z pokusą (por.KKK 1808).
Warto jednak zauważyć, że pośród tych 24 cnót, są takie, które z perspektywy chrześcijańskiej są doskonale rozumiane np. przebaczenie (miłosierdzie)czy pokora.
Interesujące jest to, co kryje się pod hasłem "transcendencja". Seligman określa tym terminem siły wytwarzające związki z szerszym uniwersum i nadające sens. Nie ma tu wprost odniesienia do religii, natomiast oczywiste jest, to że dla osób religijnych tym, co nadaje sens, jest wiara. Osiągnięcie tej cnoty jest wspierane przez takie cechy jak: docenianie piękna i doskonałości (we wszystkich obszarach życia), wdzięczność, nadzieja, poczucie humoru oraz duchowość (przekonanie na temat sensu życia, swoje miejsce w szerszym planie).
Tak więc nie można powiedzieć, że te wspomniane cnoty i zalety w 100% pokrywają się darami Ducha Św. czy cnotami kardynalnymi (w ujęciu KKK) Terminy bywają podobne. Niekiedy są definiowane w sposób bardziej uniwersalny, ale myślę, że można je też, przynajmniej częściowo, interpretować właśnie w taki trochę bardziej chrześcijański sposób. Moje osobiste zdanie jest takie, że ta teoria nabiera większego sensu, kiedy się ją ujmie w ramy bardziej chrześcijańskie. No bo czym jest np. czym jest samo w sobie docenianie piękna (np. przyrody) bez odniesienia do Tego, kto ją stworzył?
14567 wpisów na 1457 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1457 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 59465 * Liczba gości online: 4 * Ostatnia aktualizacja: 2019-08-17
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC