MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:maciej do H
Data:23-11-2020 (05:00)
Treść:Nie mam zdania.Tak wrzuciłem wyczytany wcześniej fragment.Może chciałem pokazać jak pogmatwana i absurdalna jest rzeczywistość gdzie nie ma prostych ,zdrowych odniesień do Boga i wiary.Współczuje się rybom w sumie stworzonym jako także pokarm dla ludzi,a nie ma się wątpliwości ,że dziecko w łonie matki to jeszcze nie człowiek i nic nie czuje w momencie mordu aborcyjnego.Może chciałem "zaistnieć" tym wpisem? Ne wiem.Ksiądz Józef niektórych moich wpisów nie umieszcza bo są głupie pewnie.Ten umieścił.Pozdrawiam:)
Nick:H
Data:22-11-2020 (21:58)
Treść:Wszechmogący Wieczny Boże, dziękuje Ci z całego serca, za wszystkie łaski i dobrodziejstwa dnia dzisiejszego, za wszystkie radości i smutki, za dary z Twej ręki, niosę Ci z głębi serca dzięki.
Nick:hc
Data:22-11-2020 (20:55)
Treść:+
Bywa, że miłość boli. Ale na końcu czasów Chrystus zapyta właśnie o nią,

Panie Boże, dziękuję Ci, za kolejny podarowany dzień, za wszystkie łaski, które od Ciebie otrzymałam. Pragnę Cię przeprosić za wszystko czym Ciebie obraziłam lub zasmuciłam, żałuję z całego serca.
Proszę Cię o dobrą, spokojną noc i opiekę Aniołów.
Nick:H do Macieja
Data:22-11-2020 (18:14)
Treść:Macieju, a jakie jest Twoje zdanie, w związku z tym tematem, który przedstawiłeś w swoim wpisie z 21 ? 
Nikt się nie wypowiedział, a może wszyscy się zgadzają z tym o czym jest tam mowa, albo jest to po prostu mniej ważne.
Nick:Asia
Data:22-11-2020 (13:42)
Treść:W.Dz., ale to nie chodzi o złe wspomnienia o naszych bliskich. O jakieś krzywdy, które nas kiedyś spotkały z ich strony i teraz wracają we wspomnieniach powodując ból. Nie, to nie o to chodzi. Chodzi o te dobre, miłe wspomnienia, na myśl o których pojawia się smutek, ból, żal, łzy. To właśnie one jakby rozrywają człowieka od środka. Jednocześnie przynosząc ciepło w sercu. Te dobre wspomnienia. Nie złe. Jeśli uświadomisz sobie, że już nigdy nie weźmiesz tego kogoś za rękę. Nie przytulisz go albo on czy ona ciebie. Nie porozmawiasz z tym kimś, nie opowiesz o tym jak minął ci dzień. Że ten ktoś już nigdy nie będzie czekał na ciebie aż wrócisz z pracy. Nie uśmiechnie się do ciebie na twój widok. Widząc jak wchodzisz do pokoju i siadasz obok niego. Albo nie tyle widząc, co rozpoznając twój głos. Poznając cię po głosie. Nie powie, że dobrze, że jesteś. Że czakał na ciebie, bo jak przychodzisz, to robi się wesoło. Nie zapyta jak minął ci dzień. Nie poprosi, żebyś coś mu opowiedziała albo może przeczytała. Albo po prostu posiedziała obok. Nie spojrzy na ciebie w taki sposób, który pamiętasz do dziś. I przywołując w sobie to spojrzenie i ten uśmiech robi ci się ciepło na sercu i też się uśmiechasz. A jednocześnie zaczynają płynąć łzy... Których nie sposób powstrzymać. Tak jak właśnie teraz...
Nick:W.Dz.do basiek
Data:22-11-2020 (11:24)
Treść:W swoim życiu czynimy dobro i zło, świadomie bądź nieświadomie. Zapamiętajmy każdą bliską naszemu sercu osobę i każdego innego człowieka z dobrej strony. To, co było w nim dobre, piękne, szlachetne, budujące. Wybaczmy bliskim i innym zmarłym to, co było złe, raniące nasze serce, sprawiające może nieraz ogromny ból i łzy. Przebaczone rany nie będą tak boleć i ranić wspomnieniach. Zawsze będziemy tęsknić za tymi, których się kochało. Tych, których się kocha, nie traci się nigdy. Oni zawsze pozostaną w naszej pamięci. W niebie kiedyś wszyscy się spotkamy.
Nick:Asia
Data:22-11-2020 (11:21)
Treść:Pomyślałam tak samo jak Basiek. Że są wspomnienia, które nas ogrzewają od środka, robi nam się ciepło na sercu jak do nich wracamy, ale jednocześnie te same wspomnienia rozrywają nasze serce na kawałki. Zwłaszcza w tym poczatkowym okresie. Gdy od utraty kogoś bliskiego - chyba szczególnie dziecka, ale nie tylko - nie minęło jeszcze zbyt wiele czasu. Gdy to wszystko jest jeszcze bardzo świeże. Ciepło w sercu, ale jednocześnie ból. Właśnie jakby ktoś siekał nas czy nasze serce gwałtownie na kawałki. Bo uświadamiamy sobie, że to minęło bezpowrotnie i już nigdy nie wróci. Że to są tylko wspomnienia. Do których - chociaż miłe i przyjemne - trudno wracać. W każdym razie na początku.
Nick:al do basiek
Data:22-11-2020 (10:47)
Treść:Tak, basiek, masz rację. Oczywiście tak jest. Podobnie jest nie tylko we wspomnieniach, ale też w momencie, gdy umiera ktoś, kto bardzo cierpi w ciężkiej chorobie. Z jednej strony cieszymy się, że już nie cierpi i jest w ramionach Ojca, a z drugiej strony bardzo nam tej osoby brakuje, żal nam, że odchodzi. Słuszne spostrzeżenie. Pozdrawiam Cię. Ja też lubię czytać Twoje wpisy :).
Nick:basiek
Data:22-11-2020 (10:27)
Treść:Zwróciam się tylko do Al bo nie widziałam jeszcze Twojego wpisu W.Dz. :)
Nick:basiek
Data:22-11-2020 (10:24)
Treść:Hc, naprawdę nie masz za co przepraszać, ciekawe są Twoje wpisy, dają do myślenia.

Al, pomyślałam jeszcze o wspomnieniach, które powodują, że robi nam się ciepło w sercu, a jednocześnie powodują cierpienie, ból. Np. gdy wspominamy zmarłego męża (żonę), z którym przeżyliśmy dobry czas, a za którym teraz tęsknimy. Co myślisz? Lubię czytać Twoje odniesienia do poruszanych kwestii.

Pozdrawiam Wszystkich :)
18093 wpisów na 1810 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1810 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 85294 * Liczba gości online: 11 * Ostatnia aktualizacja: 2020-11-23
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC