MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Joanna
Data:29-03-2019 (22:38)
Treść:Ks. Józef dziś w rozważaniach pisze:
"Bóg mnie miłuje, bez względu na to, jak żyję. Miłość samego siebie nie może pojawić się wtedy, kiedy nasze życie będzie całkowicie uporządkowane. To nie jest możliwe. Kochamy siebie takimi, jacy w tej chwili jesteśmy, a jesteśmy grzesznikami".
Zastanawiam się, czy w ogóle jest możliwa taka sytuacja, kiedy ktoś ma życie całkowicie uporządkowane? Można przecież myśleć, że ma się wszystko pod kontrolą. I często obraz nas samych, jest dla nas taki, jakimi widzą nas inni ludzie. Zwłaszcza bliscy. Myślę, że wszystko zaczyna się najpierw od akceptacji siebie, a dopiero później przychodzi miłość. Z drugiej strony, jeśli ktoś nie doświadczył miłości, to nie ma czego oddać. Może łatwiej jest kochać innych niż siebie. Ostatnio często zastanawiam się nad tym, jak widzi mnie jako człowieka Bóg. I ile ja jako człowiek, mam Boga w sobie. Konkluzwydaje mi się nieciekawa, jeśli chodzi o tą drugą kwestię. Bo pomimo tego, że wierzę i wiem, że On Jest, to jestem gdzieś bardzo daleko, jakby za szybą. Nie odpłacam pięknym za nadobne, to fakt, ale też nie jestem odporna, nie umiem nastawiać drugiego policzka.
Czas ostatniego roku, dla mnie trudny, zmienił mnie. Z otwartej osoby stałam się zdystansowanym oobserwatorem świata. Z jednej strony jest łatwiej, z drugiej - można powiedzieć, że właśnie tego otwarcia na drugiego człowieka brakuje. Nie zawsze wszystko da się poukładać.
I tylko nadzieja w tym, że "nie potrzebują lekarza zdrowi, ale Ci, którzy się źle mają".
Dziękuję że jesteście, że się dzielicie radościami, troskami i dylematami na ścieżkach wiary.
Nick:Emka do Adama
Data:29-03-2019 (22:06)
Treść:Adamie łączę się w bólu z Tobą, pomodliłam się za Ciebie i Twoją mamę.
Nick:Anna do Adama
Data:29-03-2019 (21:04)
Treść:Adamie, pamiętam, że i ja miałam takie chwile, gdy stojąc przy łóżku mojej mamy wołałam do Boga, by już ją zabrał i skrócił to cierpienie... Nie obwiniaj siebie za to. Bóg wie, że to bezradność wobec tak wielkiego cierpienia płakała w Tobie. I Bóg to doskonale rozumie. Wiesz, chciałabym, aby Twoja Mama nadal była z Tobą a moja ze mną. Niestety... Będę Cię wspierać moją modlitwą, by Bóg pomógł Ci przeżyć Twoją stratę. Nie jesteś w tym sam, Adamie.
Nick:Joanna do adama
Data:29-03-2019 (20:45)
Treść:Ból po stracie mamy jest czymś, co po prostu trzeba przejść. Ale z upływem czasu, będzie inaczej. Będzie lżej. Pomyśl sobie teraz, że Twoja mama jest szczęśliwa. Że kiedyś przyjdzie taki czas, że spotkacie się razem, tam gdzie Bóg przygotował miejsce. Tam, gdzie będzie już tylko Miłość. Teraz rana jest świeża i boli, ale spojrzenie w perspektywę wieczności z nadzieją na zmartwychwstanie, niech będzie z Tobą i pomoże Ci przejść przez trudne chwile. Daj sobie też czas na przeżycie żałoby. Pamiętam w modlitwie.
Nick:W. Dz.do Adama
Data:29-03-2019 (20:09)
Treść:Adamie, bardzo współczuję Ci z powodu śmieci Mamy. Wiem i rozumiem Cię, jak jest Ci teraz ciężko. Odczuwasz pustkę w swoim sercu, to boli. To jest czas żałoby. Nie miej wyrzutów sumienia. Kochałeś Mamę i byłeś z nią do końca. Patrzenie na cierpienie osoby bliskiej jest bolesne, zwłaszcza wtedy, kiedy jesteśmy świadomi i bezradni, że już nic więcej nie da się zrobić. Ufaj Bogu, że Mama jest w niebie i cieszy się ze spotkania z Bogiem i naszej Matki Maryi. Tam nie ma już cierpienia, jest miłość, a Twoja Mama jest szczęśliwa i patrzy na Ciebie. Pozdrawiam Cię serdecznie. Wspieram Cię i Twoją rodzinę modlitwą.
Nick:adam do Anny
Data:29-03-2019 (17:17)
Treść:Aniu, wyrzucam sobie to, że nie raz myślałem, ze dla mamy lepsza by była śmierć niż życie z tą straszna chorobą. Teraz bym chciał, żeby żyła nawet taka. Ależ to boli...
Nick:Emka do Adama
Data:29-03-2019 (15:02)
Treść:Wieczny odpoczynek racz Zmarłej dać Panie!
Nick:Emka do Adama
Data:29-03-2019 (15:00)
Treść:Wieczny odpoczynek racz zmarłemu dać Panie...
...
Wszystko minie.
Pozdrawiam Cię
Nick:Emka
Data:29-03-2019 (13:38)
Treść:https://www.youtube.com/watch?v=3mept50mDgY

Poruszający utwór i wykonanie Scholi Adonai

Pozdrawiam
Nick:Anna do Adama
Data:29-03-2019 (12:06)
Treść:Adamie, proszę przyjmij wyrazy współczucia z powodu śmierci Twojej śp.Mamy. Wiem, że jest to wielka strata i bardzo boli. I tylko nadzieja na powtórne spotkanie w niebie daje nam siłę w takiej chwili.Przed laty opiekowałam się moją mamą wiele lat chorą na Alzheimera. To bardzo trudne doświadczenie, bo chodzi nie tylko o opiekę ale też o pogodzenie się z tym, że najbliższa mi osoba nie poznaje mnie... To ból rozłożony na lata... Adamie, wspieram Ciebie i Twojego Tatę moją modlitwą.
14063 wpisów na 1407 stronach
« poprzednia -   1... 6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  ...1407 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 2811 * Liczba gości online: 10 * Ostatnia aktualizacja: 2019-04-19
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC