MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Joanna do basiek
Data:08-08-2019 (09:59)
Treść:Nie zawsze jest sens takiej dyskusji, zwłaszcza kiedy widać, że dana osoba jest zamknięta na jakiekolwiek argumenty. Ludzie z zewnątrz to mniejszy problem (bo każdy może sobie myśleć, co chce), gorzej, kiedy rozmawiasz z kimś z bliskiego otoczenia. Bo wtedy bardziej emocjonalnie do tego podchodzisz.
Nick:al
Data:08-08-2019 (09:55)
Treść:Na stronie głównej Przemiany - spokojne i rzeczowe oświadczenie Arcybiskupa Gądeckiego w sprawie LGBT+
Nick:basiek
Data:08-08-2019 (08:54)
Treść:Joanno, jest właśnie tak jak piszesz - noszenie krzyżyka nie wzbudza reakcji, natomiast samo stanięcie w obronie kapłanów, np. że nie można ze wszystkich robić pedofili, że znam osobiście wielu dobrych , można rzec nawet świętych kapłanów - już tak; jedna z osób, która sama zaczęła ten temat zarzuciła mi, że próbuję narzucić jej swoje zdanie, strasznie się na mnie wkurzyła...nie zawsze widzę sens podejmowania tematu, niekiedy pewnie wynika to z lęku przed reakcją innych...
Nick:Joanna do Judyty
Data:08-08-2019 (00:17)
Treść:Judyto, bo samo noszenie medalika jeszcze o niczym nie świadczy. Sama również go noszę. I ludzie nie zwracają na to większej uwagi tak naprawdę. Bo ktoś nosi, ktoś inny nie - no problem. Problem jest wtedy, kiedy próbujesz komuś coś wytłumaczyć, posiłkując się też swoją wiarą. Oooo wtedy zaczyna się zabawa. A bo ksiądz to tylko na kasę leci, zaściankowe myślenie masz, daj kasę, a wszystko się załatwi, czepiasz się, niedzisiejsza jesteś, pisiorek itd. Jeszcze raz podkreślam, że wszystko jest ok, dopóki nie zaczniesz mówić o swojej wierze i o tym, że np. życie w konkubinacie to nie jest nic dobrego. Nie mówię tu oczywiście o rozmowach nawracających kogoś, bo to nie o to chodzi.

Przykład z wczoraj. Pewna mama chce ochrzcić synka. Problem ma, bo ksiądz się nie zgadza, żeby chrzestnym był ktoś, kto żyje w konkubinacie. Innych kandydatów do tej roli brak, po prostu nie ma nikogo odpowiedniego.
Rady jakie otrzymała:
a) olej sprawę i nie chrzcij dziecka
b) ksiądz chce więcej kasy
c) idź do innej parafii, bo tam nie robią żadnych problemów (myśmy chrzcili i było ok)
d) moja odpowiedź - wyjaśnienie, dlaczego osoba żyjąca w konkubinacie nie może być chrzestnym, że to nie jest wymysł księdza plus porada, że w takiej sytuacji dziecko może mieć jednego rodzica chrzestnego. Do tej odpowiedzi dołączyły dwie osoby, które wytłumaczyły jeszcze szczegółowej w dwóch zdaniach, jaka jest rola rodzica chrzestnego i skąd akurat takie wymagania. Ktoś zaproponował, żeby ostatecznie poprosić księdza udzielającego chrztu, by zechciał pełnić tę rolę. Konkluzja? Trzy osoby na kilkanaście twierdzących, że problem stwarzają księża. Tak a potem te kilkanaście osób i rzesza za nimi ma problem, bo przecież księża nie zachowują tego, czego sami nauczają.
W mojej rodzinie już się powoli przekonują, że ze mną na te tematy krótka piłka i raczej ciężko będzie. Nie gromię ludzi w konkubinacie, bo to ich wybór i konsekwencje tego też znają. Ale modny jest temat zabobonów, przesądów, kwestii spowiedzi. I czasami naprawdę nie wystarczy jak spokojnie wyłożysz argumenty. Nie podsuniesz czyichś wypowiedzi czy lektury na ten temat, bo wiesz, że i tak nie przeczytają.
Nick:Emka
Data:07-08-2019 (22:45)
Treść:O dialogu nie ma mowy, ponieważ nie chcą rozmawiać, taką mają taktykę. Ich taktyka, to presja i rządzenia.
Judyto, dobrze że czujesz się akceptowana w swoim środowisku, nie wiadomo jak długo wszyscy katolicy będą mogli żyć spokojnie. Katolicy chcą żyć w zgodzie i poszanowaniu wzajemnym z wszystkimi ludźmi, nie wychodzą na ulice miast, nie krzyczą, nie obrażają innych, nasze procesje publiczne są na czesc i chwalę Boga, Maryja jest dla nas Matką, a oni Ją obrażają, te profanacje dotykają wszystkich katoli?ów, a ofiara Chrystusa w Eucharysti? Dlaczego taka agresja i nienawiść przeciwko Maryi i Jezusowi, przecież Oni są Miłością, a zwolennicy LGBT tyle krzyczą o miłości. Miłość buduje, a jak pokazuje przykład innych państw Europy ta ideologia ma siłę niszczycielską. Niszczą dotychczasowy ład i nie chodzi o to, żeby były różne kościoły, religie i wyznania, im chodzi konkretnie o zniszczenie Kościoła Katolickiego. Zaprowadzono mnie kiedyś za granicą do pubu, który wczesniej był naszym kościołem, a do ktorego przestali chodzic wierni- to dla nas bolesne i niepojęte, ale do tego właśnie doprowadziły ich działania.
Nick:Judyta do Emki
Data:07-08-2019 (20:52)
Treść:Emko, to, że osoba robiąca znak krzyża przed posiłkiem może być z tego powodu dyskryminowana uważam za zachowanie niegodne i haniebne. Ja sama noszę na piersi medalik lub krzyżyk, a obracam się w środowisku w większości liberałów, agnostyków, sceptyków, cyników, ateistów i lewicowców. Na szczęście jak dotąd żaden z nich nie okazał mi pogardy z tego powodu, że oznaki mojej wiary są widoczne na zewnątrz mnie samej. Dziękuję Bogu za tych ludzi, za to, że tak jak ja jestem tolerancyjna wobec nich, tak i oni okazują się pełni szacunku wobec moich zapatrywań na świat.

Uważam za haniebne, że w wielu państwach nie można publiczne eksponować oznak swojej wiary, ale nie dotyczy do tylko chrześcijan, którym niekiedy zabrania się nosić krzyżyk na piersi, ale także muzułmanek, którym nie dozwolone jest nosić chusty i zasłaniać twarz, jeśli taka jest ich religia.
Nick:Filip do Judyty
Data:07-08-2019 (20:43)
Treść:Na pewno czytałaś, co spotkało polskiego aktora, holenderskiego pochodzenia, Redbada Klijnstrę. LGBT nie wchodząc z nim w dialog okrzyknęło go homofobem, utracił kontrakty. To jest chore, co się dzieje! Z nimi nie ma rozmowy, bo natychmiast atakują, nie zależy im, żeby dojść do prawdy, zapytać, tylko natychmiast atak.
Nick:Joanna do Judyty
Data:07-08-2019 (20:19)
Treść:Judyto, mimo, że Twoje posty mają charakter stonowany, to wyczuwam w nich szpilę agresji...
Warto? A jeśli tak, to w imię czego? Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy czerpią wiedzę również z mediów niezależnych totalnie. Te media rzecz jasna też przedstawiają swój punkt widzenia. Co do edukacji seksualnej. Widzisz, ja już w trzeciej klasie szkoły podstawowej wiedziałam, skąd się biorą dzieci. No ale byłam dzieckiem z gatunku tych ciekawskich. I dorwałam wcześniej niż musiałam podręcznik do biologii dla klasy czwartej.
Jeszcze jedna uwaga. Dzisiaj prawie każde dziecko ma telefon z dostępem do Internetu. A jeśli nie ma, to koledzy mają. Zaś nie każde dziecko ma założoną blokadę treści. Zmierzam do tego, że zanim do jakiejkolwiek edukacji seksualnej w szkole dochodzi - bardzo często dziecko ma już wstępną wiedzę, jak "te sprawy" wyglądają. Dwa lata temu bodajże ktoś mi podesłał projekt podręcznika dla dzieci z klasy drugiej SP. Nie jestem nauczycielem. Ale powiem tylko jedno, nie chciałabym, by ten podręcznik kiedykolwiek został dopuszczony do użytku przez MEN. Poza tym wszystko się zwala na szkołę. A rodzice dziecka gdzie? Nierzadko są tak zapracowani, że głównie interesuje ich tylko to, jaka będzie nota na półrocze i później. Albo w drugą stronę - jeżeli sami za nauką nie przepadali, to niczego nie oczekują od dziecka. Zaś w tych domach, gdzie wartościami się żyje, jest czas na odpowiednią lekturę, rozmowę z dzieckiem nie tylko na temat szkoły i konieczności zakupu nowych butów. Ale rozmawia się o codzienności. A temat seksualności nie jest tematem tabu. Nie mam własnych dzieci. Ale jestem ciocią 14-latka. Fakt, nauki mają dużo. Ale to, co mnie przeraża to fakt, że uczą się pamięciowo, pod klucz. Bez kojarzenia i powiązania ze sobą różnych informacji.
Wiesz, lata temu dwa razy cudem zdałam egzamin. Cudem, bo zapomniałam potrzebnych wzorów, a ściągać nie umiem. No i rozwiązałam zadania (analiza ekonomiczna i zarządzanie produkcją) na zasadzie dedukcji. Czyli trochę okrężną drogą. Na koniec przy wyniku dopisałam w komentarzu "definicja własna". Zmierzam do tego, że jeżeli ludzie nie będą potrafili samodzielnie myśleć, korzystać z informacji, to każda opcja polityczna może stać się groźnym narzędziem. Nieważne czy lewa, prawa czy środek.
Nick:Emka
Data:07-08-2019 (20:06)
Treść:Moje dziecko wie w jaki sposób przyszło na świat, dzisiaj w rodzinach katolickich rozmawia się otwarcie o sprawach plciowosci, seksualności, jesteśmy cywilizowani, jednak przy wychowywaniu dzieci pamiętamy o Bożych przykazaniach, po to aby popełniać jak najmniej błędów. Dzieci są twarte na to co dostają od świata, jeśli dostaną w pakiecie dobre wzorce, to same w dorosłym życiu będą miały wieksze szanse na dobre i mądre życie.
Miałam taką sytuację w pracy kiedy to osoba homoseksualna była "tolerowana", natomiast osoba która zrobiła znak krzyża przed posiłkiem była wyśmiewana. Gdzie ta tolerancja? No i co to za kościół latającego spaghetti, czy kosciol nieustającej przyjemności- religia jest zabawą? Ludzie za przekonania religijne oddawali życie. Życie albo przezyje się zgodnie z przekonaniami, dążąc do głębi, albo można udawać, że się w coś wierzy ślizgając się po powierzchni.
Nick:Judyta
Data:07-08-2019 (19:40)
Treść:Gdybym miała dzieci, moim pragnieniem byłoby, by brały one udział w lekcjach z zakresu tzw. edukacji seksualnej, aby uczyły się tolerancji, empatii i szacunku do drugiego człowieka, kimkolwiek on by był, aby od najwcześniejszych lat wiedziały, że dzieci są owocem stosunku płciowego, a nie znaleziskiem w kapuście czy prezentem od bociana, aby poznały wszystkie "za" i "przeciw" stosowania antykoncepcji i aby wreszcie odróżniały popęd seksualny od miłości oraz aby dane było im "skosztować" jednego i drugiego.

Jedyne przed czym za wszelką cenę chroniłabym swoje dzieci byłyby destruktywne wpływy partii rządzącej, oparte na obłudzie i podwójnych standardach moralnych, nie mówiąc już o pospolitej, ordynarnej głupocie.

Starałabym się wychować własne dzieci w duchu lewicowym, choć mnie samą rodzice wychowywali w liberalizmie, który z biegiem lat stał mi się coraz bardziej odległy i obcy, a moje sercu zwróciło się ku marksizmowi.

Pragnęłabym, aby moje dzieci były wierzącymi ludźmi, niekoniecznie jednak chrześcijanami, rozumiejącymi bardziej "lewo" niż "prawo".

Emko, przepraszam, jeśli źle zrozumiałam Twoje słowa. Dla mnie nazywanie nawet samej ideologii "zarazą" jest odniesieniem tego sformułowania także do ludzi ją wyznających.

Al, mylisz się, że jestem pod wpływem mediów lewicowych. Staram się myśleć samodzielnie i wyciągać własne wnioski. Nawet nie rozumiem sformułowania "media lewicowe", chyba że za takowe uznajesz wszystkie, oprócz Telewizji Trwam i TVP Info.
14590 wpisów na 1459 stronach
« poprzednia -   1... 6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  ...1459 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 63762 * Liczba gości online: 6 * Ostatnia aktualizacja: 2019-08-19
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC