MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Joanna do Judyty
Data:14-06-2019 (22:17)
Treść:Judyto, wydaje mi się, że wielu rzeczy po prostu nie rozumiesz. I zbytnio upraszczasz sprawę. Myślę, że dobrze by było, gdybyś mogła porozmawiać o swoich wnioskach z jakimś mądrym księdzem. Owszem, odejścia z kapłaństwa się zdarzają. Kapłani "oderwani od świata" również. Ale to nie oznacza, że należy wszystkich wrzucać do jednego worka. Widzisz, sakrament bierzmowania człowiek też przyjmuje raz. Podobnie jest z kapłaństwem. Po odejściu do stanu świeckiego mężczyzna nie sprawuje żadnych czynności kapłańskich.
Czy przyszło Ci kiedykolwiek do głowy, że są takie kobiety, które nie zważają na to, że facet choć przystojny i szarmancki, jest kapłanem? I są różnego rodzaju "podrywy". Czy przyszło Ci do głowy, że ksiądz jako człowiek święty nie jest z automatu? I niestety (nad czym ubolewam) i jemu zdarza się zauroczyć i pójść nie w tę stronę?A dalej to już lawina. Czy przyszło Ci do głowy, że tak jak Ty miewasz pokusy, tak również księża je mają? Nie usprawiedliwiam tutaj niczego, bo nie o to chodzi. Zobacz choćby jak jest ze spowiedzią. Obiecujesz. Przepraszasz. A potem i tak za jakiś czas biegniesz znowu do konfesjonału. Jezus wie i wiedział, że tak będzie. Odejście z kapłaństwa jest zawsze stratą. Czy wiesz, że kapłani, choć nie mają rodziny ani problemów finansowych, też mogą mieć trudności w życiu? Trudności innego rodzaju. Inne niż moje czy Twoje. Wiesz, mówią o mnie, że jestem wredna. Ale po prostu mówię, co myślę. Grzecznie. Księdzu czasem też, jeśli widzę, że trzeba. Ale rodzice nauczyli mnie jednego. Szacunku do każdego człowieka.
Widzisz, że coś jest nie tak? Podejdź. Porozmawiaj. Upomnij, jeśli trzeba. Pytaj, jeśli czegoś nie wiesz. U Ciebie, z tego co widzę, wygląda to tak. Jest problem, wątpliwość. Stawiasz tezę. Krótką, ostrą. Bo ktos tam cos tam. Ok. I zaraz potem, kiedy spotykasz się z wyjaśnieniem innym niż Twoj pogląd, jest Ci przykro. Albo to totalnie negujesz.
Zobacz, Jezus od początku wiedział, że Piotr się go zaprze. A mimo tego, nie odesłał go. Nie wymyślił innego Kościoła. Apostołowie po wniebowstąpieniu Jezusa tez byli pelni obae i wątpliwości. A przecież chodzili z Nim trzy lata. On wiele rzeczy im wyjaśnił.
Też niekiedy wiele rzeczy mnie denerwuje. Ale jak do tej pory dzięki łasce Bożej trafiam na śdobrych kapłanów.
Znam jednego, ktory powiedzmy jest bardzo nieśmiały. I dla niego takie lekcje z rozwydrzonymi nastolatkami to koszmar. W dodatku wiadomo, że religia to taki przedmiot na luzie, więc tu nawet starać się nie trzeba, no nie? A wysłuchiwanie od rodziców Pawełka i Zosi, że księża durnoty powymyślali, bo po co latać co miesiąc na jakieś spotkania przed bierzmowaniem, też do przyjemności nie należy. I żaden z tych pretensjonalnych nie pomyśli, że bierzmowanie przeciez nie jest obowiązkowe.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Nick:Judyta
Data:14-06-2019 (21:26)
Treść:Przepraszam
Nick:Anna
Data:14-06-2019 (21:07)
Treść:Judyto, jesteś na portalu katolickim, a dołączyłaś do obecnego w wielu mediach pogardliwego chóru krytykującego kapłanów. Mamy rozumieć, że taka forma krytyki jest świadectwem przynależności do wspólnoty Kościoła. Kapłani to pasterze z ludu wzięci, również z ludzkimi słabościami. Forma w jakiej napisałaś jest daleka od postawy chrześcijańskiej. Byłabyś usatysfakcjonowana, gdyby błądzący kapłani mieli odciętą drogę do zbawienia? Jeżeli krytykujesz, to uczciwie jest odnieść krytykę do konkretnego, znanego Ci (nie z magla) przypadku. Napisany w tej formie tekst @ 14-06-2019 16:12 jest krzywdzącym ogromną rzeszę kapłanów ogólnikiem rzuconym bez poszanowania bliźniego.

A w interesującym Cię temacie, szerokie wyjaśnienie znajdziesz tu:
https://misyjne.pl/przerwa-artykul/ksieza-ktorzy-odeszli-z-kaplanstwa-moga-zawrzec-sakramentalny-zwiazek-malzenski/
Nick:Emka do Judyty
Data:14-06-2019 (19:51)
Treść:Kim jesteś? Dlaczego na stronie O.Jozefa wypisujesz takie przykre słowa? Zaangażowanie i trud O.Jozefa Cię nie obchodzi?
Nick:al do Judyty
Data:14-06-2019 (18:08)
Treść:Judyto, jesteś bardzo krytyczna w stosunku do kapłanów, łatwo Ci przychodzi oceniać drugiego człowieka, o którym nic nie wiesz. Myślisz, że kapłani żyją wygodnie i bez zmartwień? Ciekawe skąd taka ocena? Znam bardzo wielu księży i może w 2 przypadkach mogłabym powiedzieć o nich coś niezbyt przychylnego. Większość z nich jest zapracowana od rana do późnego wieczora, zaangażowana w ludzkie, nieraz bardzo trudne sprawy. W każdym razie ja znam takich księży. Jakim prawem tak oceniasz ludzi? Czy Tobie się nie zdarza popełnić grzechu, którego nie chcesz? Nie wiesz, jak silna jest czasami pokusa, że człowiek chociaż wie, że poddanie się jej jest złem, to jednak to czyni. Słyszałam o kilku księżach, którzy odeszli ze stanu kapłańskiego z powodu kobiety, byli dobrymi mężami i ojcami dla swoich dzieci, ale kiedy mówili o kapłaństwie mieli łzy w oczach lub wręcz płakali. Jezus mówi: "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone" (Łk 6, 37). Warto chwilę się zastanowić zanim się wyda krzywdzącą opinię o drugim człowieku lub o środowisku, a najlepiej w ogóle jej nie wyrażać.
Nick:Judyta do Joanny
Data:14-06-2019 (16:12)
Treść:W takim razie myślę, że kapłan jest w bardzo komfortowej sytuacji. Przeczeka w stanie kapłańskim, żyjąc sobie wygodnie i bez zmartwień, aż mu się trafi kobieta. Sprawdzi ją oczywiście, czy się nadaje na żonę. Wystąpi ze stanu kapłańskiego, mimo, że wcześniej ślubował Bogu. Weźmie sobie kobietę za żonę. Weźmie ślub kościelny, bo ślubowanie przed Bogiem okazuje się błahostką, nad którą można przejść do porządku dziennego. I jeszcze nadal BĘDZIE księdzem w nagłych sytuacjach. Nie rozumiem tej logiki. Dla mnie to cyrk na kółkach....
Nick:Joanna do Judyty
Data:14-06-2019 (12:36)
Treść:Myślę, że z takiego prostego powodu jak przysięga małżeńska? I że Cię nie opuszczę aż do śmierci? Składana dobrowolnie i świadomie małżonkowi? Takie małżeństwo jest ważne i nierozerwalne. Więc po co dajmy na to po rozwodzie cywilnym wchodzić w kolejny związek małżeński sakramentalny? I znowu komuś przysięgać, jak się poprzedniej przysięgi nie dotrzymało? Istnieje w KK coś takiego, jak STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI sakramentu małżeństwa (bo różne historie zdarzają się w życiu). I wówczas, po takim stwierdzeniu rozwodnik cywilny może zawrzeć związek sakramentalny. Innej opcji nie ma. 
W przypadku sakramentu święceń, jeżeli kapłan zostanie przeniesiony do stanu świeckiego, to nadal jest kapłanem. Tyle, że nie może wykonywać czynności związanych z kapłaństwem. Oprócz możliwości udzielenia rozgrzeszenia, w sytuacji, kiedy ktoś znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie śmierci (i nie ma możliwości wezwania innego kapłana do tej osoby).
Nick:Judyta do Stacha
Data:14-06-2019 (09:17)
Treść:Pytałam o zupełnie co innego. Nawet nie wspomniałam o celibacie. Radzę nauczyć się czytać że zrozumieniem. Istota mojego pytania sprowadzala się do tego dlaczego księża mogą wystąpić ze stanu kapłańskiego i wziąć ślub kościelny mimo iż wcześniej slubowali Bogu, a rozwodnicy nie mogą zawrzeć małżeństwa sakramentalnego.
Nick:maciej
Data:14-06-2019 (08:57)
Treść:Na miłość Boską Piotr nie był księdzem.
Nick:Stach
Data:13-06-2019 (16:59)
Treść:Do Judyty. Naprawdę nie widzisz różnicy między sakramentem kapłaństwa, a warunkiem celibatu - księża np. greko-katoliccy mogą się żenić.... a przecież są w Kościele. Nierozerwalność małżeństwa wynika z sakramentu - co Bóg złączył itd. Celibat to warunek prawny, który może ulec zmianie. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa takiego wymagania nie było. Piotr miał teściową - a Pan Jezus ją uzdrowił. Mówiąc krótko - kapłaństwo nie zawsze znaczy bezżenność nawet dzisiaj. Pojedź na Ukrainę a spotkasz księży z żonami i dziećmi (greko-katolicy).
14203 wpisów na 1421 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1421 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 19501 * Liczba gości online: 5 * Ostatnia aktualizacja: 2019-06-19
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC