MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Filip
Data:01-07-2020 (11:09)
Treść:Dziękuję za Księdza komentarze. Bardzo dużo wnoszą do życia. Człowiek zaczyna widzieć więcej i głębiej.
Nick:Ela do xxx
Data:01-07-2020 (10:28)
Treść:Myślę, że wielu osobom jest trudno pisać o tym, co przeżywają. Zobacz, że mało osób dzieli się tym, co duchowe, wewnętrzne, najgłębsze. Łatwiej jest poradzić cos komuś niż pisać o swoich przeżyciach, ja też mam z tym problem. Ale lubię czytać, gdy inni o tym piszą. Cenię to, że mają odwagę o tym pisać.
Nick:Piter do basiek
Data:01-07-2020 (09:42)
Treść:Basiek, zdecydowanie idź pobiegać. Żaden alkohol!! Rower, bieganie - ekstra. I dziękuj Bogu za wszystko. Szukaj dobrych stron. Ktoś tu o tym już pisał, żeby dziękować. To działa. Nie poddawaj się zniechęceniu. Pozdrawiam.
Nick:al do basiek
Data:01-07-2020 (08:48)
Treść:Basiek,
dobrze, że o tym piszesz. Po tu jesteśmy, żeby się dzielić tym, co dla nas trudne, szukając Bożych rozwiązań. Czasem ktoś z zewnątrz może podsunąć jakąś dobrą myśl. Może zapytaj Mamę wprost, dlaczego ciągle Cię krytykuje, co jej nie odpowiada w Twoim zachowaniu. Z niektórymi starszymi osobami nie jest łatwo rozmawiać, bo wydaje im się, że zawsze wiedzą lepiej. Ale próbuj. Powiedz, że ta krytyka Cię dodatkowo rozbija, a i tak nie jest Ci łatwo. Dobrze, że bierzesz do rąk Faustynę, tzn. szukasz pomocy w Bogu. Może na adoracji, w ciszy przed Jezusem, zapytaj Go, jak wybrnąć z tej sytuacji. Proś też Maryję o pomoc. Czytałam kiedyś, żeby prosić Maryję, by była gospodynią domu, by ona była najważniejszą osobą w domu. Zapraszaj Ją do Was każdego ranka. I próbuj rozmawiać z Mamą, najlepiej wtedy, gdy jest w dobrym nastroju. Co prawda trzeba to robić z dużym wyczuciem, żeby rozmowa nie zdenerwowała jej, bo wtedy będzie jeszcze gorzej. Ale to Ty znasz Mamę i najlepiej wiesz, co i kiedy możesz zrobić, a czego nie. Czasem poczucie humoru, powiedzenie coś żartobliwie, coś śmiesznego, rozładowuje napiętą sytuację. A alkohol, jak wiele osób tu już pisało, to najgorsze wyjście z sytuacji, bo tak naprawdę niczego nie rozwiązuje, tylko wpędza w jeszcze większe kłopoty.
Pozdrawiam Cię serdecznie. Dobrego dnia!
Nick:basiek
Data:30-06-2020 (15:52)
Treść:Wzięłam do ręki na to wszystko Dzienniczek Siostry Faustyny.
Do tego wszystkiego jescze stresuję się pracą, a czytanie Dzienniczka dobrze mi robi...
Nick:basiek
Data:30-06-2020 (10:39)
Treść:Mój dzisiejszy dzień rozpoczął się tym, że zrobiłam małe pranie, po czym zrobiłam też większe.
Pogoda, okazało się, że sprzyja schnięciu, choć początkowo nie było to takie pewne.
Moja Mama gdy zorientowała się, że zrobiłam dwa prania strasznie się zdenerwowała. Wzięła sobie krople walerianowe i siedziała przez jakiś czas wyglądając na półżywą. Usłyszałam, że jestem jak dziecko, albo nie robię nic, albo wszystko naraz, że w tym domu jest już dość wilgoci.
I tak jest non stop. Ciągle słyszę krytykę na swój temat. Mam przestaje się w końcu odzywać. Nie wiadomo co jest lepsze. To jest chora sytuacja. Nie wierzę już w to, że to się może zmienić.
W takich sytuacjach mam ochotę sięgnąć po alkohol i zacząć robić porządki, bo myślę, że wtedy prawdopodobnie więcej bym wywaliła zbędnych rzeczy, albo pójść pobiegać - bo to fakt, jak chyba pisała Joanna - sport to endorfiny, hormony szczęścia.
Tak, to nie chodzi tylko o pandemię. Całe życie tak jest. Dzisiaj zrobiłam po swojemu (z tym praniem) i nie uważam, że to jest coś nie halo. Nie halo to pewnie w ogóle jest to, że mam taki problem i o tym piszę. Bo fizycznie jestem dojrzałą osobą, a tak generalnie to raczej nie i tak być nie powinno...
Nick:xxx
Data:30-06-2020 (06:32)
Treść:a jak jest u Was?
;)podzielcie się i Wy swoimi doświadczeniami..

dobrego dnia,
z Panem Bogiem
Nick:xxx
Data:30-06-2020 (06:22)
Treść:Myśląc o własnej przeszłości w chwilach trudnych, w sytuacjach trudnych, zawsze chwytałam za różaniec, pokój i ukojenie daje mi rozważanie Słowa Bożego, i modlitwa,
a nawał myśli, uczuć i pragnień jakie przeze mnie przechodzą oddaję Panu Bogu w Koronce do Miłosierdzia Bożego, bez względu na miejsce, w którym się znajduję.

Takie jest moje doświadczenie drogi uwalniania przez Jezusa od lęku.
Nick:adam
Data:29-06-2020 (13:48)
Treść:Ja też uważam, że Judyta ma problem z alkoholem.Nie mam co do tego wątpliwości! Np. dzieli sobie butelkę wina na kilka dni, itp. Jest z całą pewnością uzależniona. Judyto udaj się do poradni uzależnień. I to jak najszybciej... To choroba... taka jak każda inna... Jeśli masz wątpliwości, to zrób sobie test. Są takie w internecie i gdy uczciwie odpowiesz sobie na pytania w nich zawarte, to... Pozdrawiam!
Nick:xxx
Data:28-06-2020 (22:38)
Treść:;)
dobrego tygodnia

https://www.youtube.com/watch?v=4nwRdoYy304
16920 wpisów na 1692 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1692 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 71173 * Liczba gości online: 14 * Ostatnia aktualizacja: 2020-07-09
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC