MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:H do xxx
Data:18-01-2020 (21:09)
Treść:Oczywiście , zgadzam sie z Tobą, właśnie skierowałam się do Jezusa z modlitwą w określonej intencji, za określonuch ludzi.

Na stronie faustyna pl. wylosowałam Patrona na cały rok 2020, jest przesłanie św Faustyny, intencja,czyli praktyka, modlitwa do Patrona. Patron również i nam pomaga w różnych chwilach i okolicznościach , tylko trzeba Go o to prosić. On sam się dopomina modlitwy, westchnienia w ciągu dnia, przychodzi w myślach.
Polecam każdemu to tylko ponad 10 minut.
Nick:H
Data:18-01-2020 (20:48)
Treść:xxx, O tak! trafna odpowiedź, poczęstowana niezbyt dobrym pokarmem zgadza się, ale ja wszystkiego nie biorę tu na serio, mam zupełnie inne zdanie w wielu kwiestiach, inne podejscie, poprostu życie niekiedy inaczej dyktuje i prowadzi.
Nick:xxx do H
Data:18-01-2020 (20:02)
Treść:droga H, w trudnych sytuacjach staraj się patrzeć zawsze na Jezusa, i ufać bardziej Jemu niż ludziom.
Jezusowi też było ciężko,
a jak pisze nasz o.Józef na stronie głównej -"Najważniejsze jest to, że Bóg chce dokonać w nas przemiany za pomocą kryzysów, konfliktów, żalu, gniewu, zamykania się w sobie, smutku." i "Wszystko to, co pojawia się w życiu człowieka, ma określony i przewidziany przez Boga sens i cel."
Nick:xxx :)
Data:18-01-2020 (19:41)
Treść:lelum polelum, a H to wszystko wie. :)
zwróciła się jedynie do nas jak do swoich cichych przyjaciół, i jak sama stwierdziła, każdy z nas ją czymś "poczęstował", :))

aaa, a gdyby tak zawsze było pięknie z moimi i waszymi relacjami, to skrzynki intencji byłyby zapewne puste, i taka jest prawda.
Nick:Joanna do H
Data:18-01-2020 (17:47)
Treść:Widzisz, opowiem Ci inną historię. Parę dni temu znajoma poprosiła mnie o przysługę. Dlaczego? Bo wiedziała, że nie odmówię. A akurat to zadanie wybitnie mi nie pasowało, z osobistych względów (chodziło o zgłoszenie jej kandydatury w konkursie typu "osobowość gminy"). No cóż, spełniłam jej prośbę, choć była dla mnie nieco dziwna. Oczywiście mogę powiedzieć jej, co mi tu nie pasuje. Tylko po co? Lepiej poczekać, aż sama dojdzie do takiego wniosku (a wiem, że dojdzie). Ale też chodziłam dwa dni zła, praktycznie na samą siebie. Niby drobiazg. Tak to już bywa, że najbardziej irytujemy się wtedy, kiedy coś jest wybitnie nie po naszej myśli.
Nick:maciej
Data:18-01-2020 (17:24)
Treść:Joanno - no nie jest tak.Jest dokładnie tak jak z kobietą. Tyle ,że facetowi(czy jak mu tam)zasiano schita ,że musi być czymś lepszym od Kobiety- i połknął TO.Rozumiem dlaczego Chrystus generalnie wolał towarzystwo Kobiet. Joanna i Anna wyjaśniają tę tajemnicę - nieco mi.
Nick:Joanna do macieja
Data:18-01-2020 (16:40)
Treść:Bo widzisz, to jest tak. Facet jak ma problem, to kładzie się wieczorem i śpi. Na spokojnie rano nad rozwiązaniem pomyśli. Kobieta jak ma problem, to nie śpi. Ona pracuje, analizuje, jak to by było, gdyby zrobiła to i to ; ). Idąc dalej, facet jak mu coś nie pasuje, to od razu to komunikuje, na bieżąco. Kobieta często zastanawia się wpierw, czy to wypada tak powiedzieć i jak to powiedzieć, żeby dobrze wyszło; ) 
Zauważ, że tak było od początku stworzenia świata. Czemu Jezus Zmartwychwstały pokazał się najpierw kobietom? Wiedział, co robi:)
Nick:Anna
Data:18-01-2020 (16:39)
Treść:H, dodam i ja od siebie kilka słów.
Najbliższa jest mi postawa Joanny i Macieja, kiedy wyjaśniałby sytuację od razu, w momencie zdarzenia.
Nigdzie nie znalazłam wzmianki o przebiegu wizyty. Czy było serdecznie, radośnie, życzliwie, czy poza samym miejscem ugoszczenia (kuchnia) wizytę uważasz za przyjemną, udaną. Czy mimo powiedzmy "gafy kuchennej" potrafiłaś się wznieść ponad to, czy siedziałaś na kuchennym krześle jak na rozżarzonych węglach?
H, piszesz o tej osobie, że jest Twoją dobrą znajomą, gościcie się często. W moim odczuciu dobra, to nie taka, którą długo znam, tylko taka, z którą lubię przebywać.
Jej zachowanie, uznałabym za gafę towarzyską i skoro nie zareagowałaś od razu, choćby w żartobliwej formie odnośnie gościny w kuchni, a masz ochotę na bezkolizyjne kontynuowanie tej znajomości to radziłabym, odpuść sobie lekcje wychowawcze.
Po takim czasie, wszelkie wstępy typu-nie gniewaj się, nie miej mi za złe itp. już wyostrzają czujność adresata.
Wśród wielu możliwe są następujące reakcje: zrobi jej się głupio, będzie jej wstyd, nie zrozumie o co Ci chodzi, będzie Ci miała za złe, że to Ty chcesz ustalać w jej domu warunki na jakich przyjmuje gości, odpowie Ci ostro, odwróci się na pięcie nie będzie chciała słuchać.
Wszystkie te reakcje, jako niekomfortowe dla adresatki, mogą spowodować poluzowanie kontaktów i jakiś dystans.
Zastanów się czy warto.
Nie znając motywacji, już poddałaś ją dogłębnej ocenie-nabarłożymy, lekceważenie, brak kultury, poczucie że byliście odrzuceni. Nie wyjaśniłaś, nie wiesz, w Twoich słowach może być dużo na wyrost, w niezgodzie z prawdą. Oby to nie była belka i źdźbło
Droga H, rozumiem, że przemawia przez Ciebie żal do znajomej i stąd wpisy tak emocjonalne.
Spróbuj potraktować to co napisałaś jako swoistą terapię uzdrawiającą. Wyrzuciłaś z siebie żal. Otrzymałaś krańcowo różne odpowiedzi. Nie zamykaj się na te, które nie są po Twojej myśli, tylko wróć do nich jak opadną emocje.
Myślę, że nikomu nie chodzi o to, by usprawiedliwiać to co jest nietaktem, na bakier z savoir-vivre, tylko nie robić burzy z tego co na burzę nie zasługuje.
Spróbuj na moment zostawić ocenę koleżanki i spójrz na siebie. Ile złych emocji, może też i słów, jakiejś zapalczywości, niekonsekwencji na którą zwróciła uwagę Asia, buzuje w Tobie. Po co to. Gromadźmy w sercu to co buduje, nie to co rujnuje.
Droga H, dla Ciebie:

https://www.youtube.com/watch?v=R3uqWhd_TdA
Nick:Joanna do macieja
Data:18-01-2020 (16:30)
Treść:Macieju, o. Kramer to specyficzna osoba. Często mówi niejednoznacznie. Albo kiedy ktos chce zapytać pobocznie, lub ma inne spojrzenie na sprawę, to w odpowiedzi usłyszy, że "ale nie o tym jest ten tekst". Banuje osoby na profilu u siebie na fb (zdarza się), usuwa komentarze, których treść nie pokrywa się z tym, co on myśli. Piszę to, bo dość długo obserwowałam jego profil. I komentarze również. Moje też zdarzyło się, że poleciały do kosza. Zdarzało się (znacznie rzadziej), że o. Kramer usuwał swego posta po kilku godzinach, może dyskusja była za gorąca. No cóż, mleko się wylało. I trzeba je teraz pokornie pozbierać. I tak mamy w KK obozy. Obraz, że abp. Jędraszewskiemu wolno wszystko i nikt na to uwagi nie zwraca. A takiemu o. Kramerowi zakazują wypowiedzi w mediach. Aaa i są jeszcze Tradycjonaliści, którzy twierdzą, że jeśli Msza św. to tylko trydencka. Bo NOM nie jest sprawowany godnie. (tu akurat jestem skłonna przyjąć niektóre argumenty).
Nick:H
Data:18-01-2020 (16:04)
Treść:xxx zgadzam się z Tobą, wystarczyło przeprosić i nie ma sprawy zaraz inaczej sie to przyjmuje, chodzi o zwykłą grzeczność. Zaprasza mnie raz do roku właśnie na imieniny i urodziny tj w święta, nie chcę chodzić w święta, ale wiem że jest sama w drugi dzień, więc idziemy. Ona u mnie jest ze 40 razy do roku bez żapowiedzi że przyjdzie i jest w dużym pokoju i patrzy na ołtarzyk MB Fatimskiej,a ja właśnie w tak Wielkim Dniu mam patrzeć na gary, przy których spędzam parę godzin dziennie. Zwróciłam sie do was jako do przyjaciół, a one tak na mnie strasznie.

Macieju nie śmiem zwrócić uwagi, może kiedyś będzie okazja , ale wiem że sie pogniewa, i tak postanowi na swoim jak zawsze we wszystkim. Nie jest tu nic kłopotliwego tylko ciasto i herbata. Ja nie umiem sie targować ani mieć okazywać bunt, czy urazę, od razu wybaczam w myślach i dalej jest wszystko normalnie i tak było jakby nigdy nic, jestem uległą i wyrozumiałą, ale człowiek powinien sam poczuc się do grzeczności i kultury, przyjąć jak przystało.
Dziękuję za wasze wypowiedzi.
15802 wpisów na 1581 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1581 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 38013 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2020-01-26
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC