MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:xxx
Data:16-02-2019 (13:58)
Treść:dodam jeszcze, :), że cały personel bardzo troszczył się o moją osobę, a kilka tygodni później, już po operacji, będąc na badaniu kontrolnym, doświadczony lekarz specjalista, który pracuje wiele lat przy tym szpitalu, po przejrzeniu dokumentacji był autentycznie zdziwiony, że ja siedzę obok niego, :), bo jak stwierdził, taki przypadek przeżywa jeden na 10 tys. pacjentów.
Niech Pan Jezus będzie uwielbiony.
Teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen
Nick:xxx
Data:16-02-2019 (13:36)
Treść:Judyto, w wielu szpitalach znajdują się kaplice, możesz zorientować się czy w tym szpitalu, w którym masz mieć operację jest kaplica, możesz umówić się z kapłanem, pojechać tam wcześniej, i poprosić o taki sakrament. Żaden kapłan, jak myślę, nie powinien Ci odmówić.
Życzę powodzenia, pokoju serca, a przede wszystkim zawierzenia Panu Jezusowi. Niech prowadzi Ciebie, i ręce chirurgów.
pozdrawiam serdecznie
Nick:xxx
Data:16-02-2019 (13:28)
Treść:do Judyty
Droga Judyto, przeszłam kilka lat temu dużo poważniejszą operację. stało się to nagle, i nagle znalazłam się w szpitalu bez żadnego przygotowania, bo i któż może być przygotowany na takie nagłe sytuacje. Perforacja żołądka. było już zapalenie otrzewnej. operacja nagła, już. kiedy to stwierdzono,ku zdziwieniu lekarzy, powiedziałam, że nie podpiszę zgody na operację dopóki nie przyjdzie do mnie kapłan i nie udzieli mi sakramentów. Kapłan zjawił się niebawem, spowiadałam się leżąc na łóżku w oddzielnej sali, w której przygotowuje się pacjenta do operacji. w sali tej znajdowały się jeszcze inne osoby, inny pacjent i pielęgniarki, które już czekały żeby mnie zaintubować. Kapłan stał nad moim łóżkiem, więc musiałam spowiadać się głośno. pamiętam ten ogromny wstyd, ale cóż..Po spowiedzi udzielił mi sakramentu namaszczenia chorych, bo będąc tuż przed operacją nie mógł już udzielić mi Komunii Świętej. Pamiętam, jaka byłam szczęśliwa. Tak, dosłownie. Byłam szczęśliwa, że byłam pojednana z Panem Bogiem, i z czystym sercem mogłam oddać się w Ręce Boga.
Operacja zakończyła się powodzeniem. A ja szybko dochodziłam do zdrowia. To było cudowne.
Nick:H do Judyty
Data:16-02-2019 (12:55)
Treść:Droga Judyto, współczuję ci, ale nie martw się na zapas, wszystko będzie dobrze, nie wiem dlaczego mówisz ,że się nie obudzisz, przez to myslenie napewno wpadasz w depresję, WIERZ TYLKO, że będzie dobrze,że Bóg ma Cię w opiece, przecież On wie co dla nas najlepsze i jaką droga poprowadzić. Pomodlę się żeby twoja operacja przebiegła szczęśliwie. Zamknij oczy i powiedz " OCH JEZU,ODDAJĘ SIĘ TOBIE, TY SIĘ TYM ZJMIJ' TROSZCZ SIĘ O MNIE TY" Zawierzyłam się Bogu kiedy zdiagnozowano guzy w piersi, czułam obecność Matki Bożej i św.o Pio przy badaniach, bo ich prosiłam o pomoc, czułam pokój w sobie i wszystko jest dobrze. Teraz też czekam na wynik waznego badania, zaufałam Bogu we wszystkim w chorobie swojej i męża.
Sakrament Namaszczenia Chorych możesz przyjąć, poprosić księdza o udzielenie go. Nie jest to ostatnie namaszczenie, którego udziela się tylko umierającym. To łaska Boża, by w chorobie nie stracic wiary w Boga i życie wieczne. Jezeli ktoś czyje się niezbyt dobrze, a wierzy w uzdrawiającą moc sakramentów to jak najbardziej może go przyjąć, także przed operacją. Sakrament ten przynosi nam ulgę w cierpieniu, ale przede wszystkim ma otworzyć go na Duch Sw. który obdarza chorego mocą do walki z chorobą. Ja nie jeden raz już przyjęłam ten sakrament,np. ostatnio był on udzielany w czasie Mszy św. w dniu wspomnienia Matki Bożej z Lourdes. Pomodlę się w twojej intencji. Pozdrawiam Cię.
Nick:Joanna do Judyty
Data:16-02-2019 (12:52)
Treść:Judyto, przede wszystkim zaufaj Bogu, że będzie dobrze. I tego się trzymaj. Po drugie, daj znać nawet tutaj o terminie operacji - modlitwa bankowo będzie.
Co do sakramentu namaszczenia chorych. Wygląda to tak, że idziesz do kapłana, mówisz, że masz w perspektywie operację i chcesz przyjąć sakrament namaszczenia chorych. Kapłan pewnie zapyta Cię, czy była spowiedź. Jeśli nie, to pewnie Ci to zaproponuje - więc warto się do tego przygotować. Samo udzielenie sakramentu trwa chwilę. Ja, kiedy go potrzebowałam, to poszłam do księdza ot tak z marszu. To jest sakrament uzdrowienia, ściślej, daje wsparcie Boga w znoszeniu trudów choroby. Każdy zabieg to ryzyko. Ale nie można podchodzić do tego tak, że na pewno coś się stanie, że się nie uda. Z takim nastawieniem nie zrobisz kroku do przodu. Będzie dobrze. Wauto przyjąć ten sakrament przed zabiegiem, ale nie dajmy na to pół roku czy więcej miesięcy przed.
Nick:W.Dz.do Judyty
Data:16-02-2019 (11:32)
Treść:Judyto, Sakramentu Namaszczenia Chorych w szpitalu udziela ksiądz lub zakonnik, który pełni funkcję kapelana szpitalnego. Kapelan jest zatrudniony na stałe w szpitalu i jest obecny każdego dnia, również weekendy. Codziennie w kaplicy szpitalnej jest sprawowana Msza Święta dla pacjentów. Ksiądz również chodzi po wszystkich oddziałach i udziela Komunii Świętej, spowiada, rozmawia, udziela Sakramentu Namaszczenia Chorych. Kiedy kapelan wchodzi na salę chorych zawsze pyta się pacjentów: kto pragnie przyjąć Komunię Świętą ,? kto pragnie się wyspowiadać?.W szpitalu przed zabiegiem operacyjnym możesz jak najbardziej przyjąć Sakrament Namaszczenia Chorych pod warunkiem, że nie będziesz w stanie grzechu ciężkiego. Gdybyś była w stanie grzechu ciężkiego musisz się wcześniej wyspowiadać. Możesz poinformować kapelana osobiście lub możesz także poprosić personel oddziału, aby skontaktował się z kapelanem.
Dodam jeszcze, że Sakrament Namaszczenia Chorych jest przeznaczony dla ludzi wierzących i może być udzielany kilka razy w życiu.
Judyto, życzę Ci błogosławieństwa Bożego, szybkiego powrotu do zdrowia. Pozdrawiam.
Nick:moni
Data:16-02-2019 (11:07)
Treść:Chciałam się z Wami podzielić refleksją nad dzisiejszym pierwszym czytaniem. Dotknęły mnie słowa odnośnie niewiasty które Bóg skierował do niej po zjedzeniu owocu z zakazanego drzewa. Do niewiasty powiedział: "Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą". Czasem zastanawiam się dlaczego mężczyźni nas kobiet nie potrafią zrozumieć, my kobiety pragniemy akceptacji, zrozumienia, czułości pochwały ze strony męża, a czasem jest wręcz odwrotnie, mąż nie docenia pracy żony w domu tego, że pracuje na etacie a dom jest nieogarnięty nie posprzątany. Nawet w małżeństwach gdzie istnieje tzw. partnerstwo, że niby mąż ugotuje posprząta i w ogóle, to myślę że ten problem też się pojawia. Dlatego te słowa są takim wytłumaczeniem, że my kobiety kierujemy te pragnienia do mężczyzn ale oni z natury i tak nad nami panują. Stąd też dramat feministek które próbują oszukać naturę i stworzenie wmawiając sobie że są silnym niezależnymi kobietami a faceci to szowiniści którzy nas wykorzystują. W głębi serca każdej kobiety leży bliskość mężczyzny nawet w sercach feministek tylko one chcą temu zaprzeczyć ale to jest złożone w naszych sercach i nie wyrzucimy tego. Zakonnice też są poślubione ale ich miłością i mężem jest Jezus. Więc rozumuję że te nasze niezaspokojone pragnienia akceptacji ze strony mężczyzny są skutkiem grzechu pierworodnego. Co o tym myślicie? Może rozumuje to trochę "na wyrost" ale dzisiejsze słowo Boże dało mi zrozumieć mężczyzn w tym także czasem mojego męża:)
Nick:Judyta
Data:16-02-2019 (07:07)
Treść:Kochani, wczoraj dowiedzialam się, że będę musiała mieć operację usunięcia torbieli jajnika, Boję się tego, że mogę nie wzbudzić się z narkozy i umrę w trakcie operacji. Nie boję się samej śmierci, tylko tego, że moja dusza jest na nią nieprzygotowana. Przedtem oczywiście się wypowiadam, ale chciałabym wiedzieć jak wygląda kwestia ostatniego namaszczenia. Kto może mi to udzielić, kogo mogę o to prosić, jak to się odbywa kiedy nie jestem obloznie chora, a chcę przyjąć to namaszczenie tak na wszelki wypadek. Operację mam za miesiąc. Proszę, pomóżcie
Nick:Anna
Data:15-02-2019 (19:36)
Treść:Może komuś pomoże ten wykład https://youtu.be/awVqcbIP8BI tytuł" Między smutkiem a depresją" Mnie osobiście bardzo pomógł zrozumieć tę zasadniczą różnicę
Nick:Judyta
Data:15-02-2019 (11:47)
Treść:Kasiu, a ja Ci doradzam włączenie farmakologii. Leki zaczynają działać po około 2-3 tygodniach, a terapia może przynieść rezultaty o wiele później. To nie wstyd iść do psychiatry. Dawniej twierdzono, że psychiatra leczy tylko psychopatow i schizofrenikow, ludzie wstydzili się korzystać z pomocy tych lekarzy. A mi kiedyś powiedziała lekarka rodzinna, że wstydem jest chodzić do wenerologa, a nie psychiatry, że depresja, jeśli się z nią zarzyjaznimy, może stać się atutem w naszych rękach. Dotyka ona bowiem tylko ludzi nadwraliwych, którzy potrafią myśleć, buntować się, cierpieć i przeżywać wszystko głębiej niż prymitywy, które nawet w kolejce do lekarza maja nosy w komórkach, a idac ulica wpadają pod samochód, bo akurat wrzucają selfie na facebook. Innymi słowy, jakkolwiek to brzmi, depresja może świadczyć o człowieku, czyniąc go wyjątkowym na tle innych, którzy nie myślą, w nic nie wierzą i do niczego nie dążą, którym życie przecieka przez palce, a oni tego nie widzą.
13742 wpisów na 1375 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1375 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 10326 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2019-02-22
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC