MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:hc
Data:20-11-2020 (21:37)
Treść:+
Jeżeli kogoś uraziłam swoimi wpisami, zwłaszcza Al:) przepraszam
Nick:Antonina
Data:20-11-2020 (21:03)
Treść:Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....

Tęskno mi, Panie...
Nick:hc
Data:20-11-2020 (21:02)
Treść:+
"Wspaniałym środkiem, aby cieszyć się Bogiem, jest przyjaźń z Jego przyjaciółmi".

Św. Teresa z Avila

Nie chciałabym Was tracić. Szczęśliwej nocy
Nick:Antonina do hc
Data:20-11-2020 (20:57)
Treść:Niech Ci Pan Bóg błogosławi.
Nick:hc
Data:20-11-2020 (19:32)
Treść:+
Może na dobranoc dodam.

Życie można rozważać teoretycznie i umiejscawiać siebie i innych 'tu' czy 'tam', ale opisać życie takie jakie ono jest naprawdę, to coś nie realnego. A gdyby się opisało, nikt by w to nie uwierzył.
Tak bywa ... 

"Bóg jest dla nas ucieczką i siłą,
najpewniejszą pomocą w trudnościach".

Dziękuję o.Józefowi za 'Przemianę'.
Nick:hc do Magis
Data:20-11-2020 (18:55)
Treść:+
Dziękuję, za obszerne i jasne przedstawienie interesujących mnie też spraw. Oba wpisy były dla mnie bardzo pożyteczne. Czytając pierwszy podejrzewałam,ze mnie znasz (żartuję), po długim życiu mogłam o sobie poczytać, wszystko, łącznie z zapachami (uważam, że jestem uczulona) zgadza się, a nikt mi nie wierzy, że czuję, chociaż inni nie czują.
Wszystko co opisałaś, to ja:) klasyczny przykład, (jako 3-4 - letnie dziecko widząc krowę oganiającą się od owadów zadałam pytanie, co to jest? - ogon - odpowiedział wujek, i moja reakcja:) ogon dlatego, że krowa nim się ogania? i tak zostałam małym filozofem).

Drugi Twój wpis, stawia mnie na nogi. Tak, jestem w wieku, iż myślę, że stoję na obu nogach. To, że mi trudno z Kimś, to nie znaczy, że zapominam o swoich błędach, wiem, że nie ma ludzi idealnych. Nawet niektóre sytuacje innych jakby cieniem kładły się na mnie np. zbyt emocjonalna reakcja w sytuacji dla mnie niewygodnej, wcześniej mogły być zbyt emocjonalne podejścia w sytuacjach trudnych do zrealizowania... ale nigdy nie widzę siebie złośliwej, chcącej kogoś skrzywdzić, czy nie akceptować człowieka takim jakim on jest i poprawiać na każdym kroku (mam na myśli osoby starsze) ... 
i tu mój problem. Na dzień dzisiejszy pozostało mi wyciszenie i ucieczka.
Tak mi układało się, że byłam zawsze z ludźmi mądrymi, dojrzałymi i nie miałam większych problemów (problemy są wszędzie i zawsze).

Wiem, że Al:) opisywała sytuacje, które bywają i są możliwe.
Chciałam przekazać, że już mam dość tych sytuacji, ale źle się wyraziłam, za co przepraszam.

Tobie, Magis:) Al:) i wszystkim 'wypowiadającym się':) dziękuję

Dobrej Nocy
Nick:Asia
Data:20-11-2020 (18:55)
Treść:"czy po prostu kroplami rosy zawieszonymi na pajęczynie :)"

Takie krople to jest niesamowity widok. Coś pięknego. Nie wiem jak można się tym nie zachwycać. A jak jeszcze podświetlone słońcem, połyskujące w słońcu, mieniące się kolorami teczy, to już normalnie bajka :)

Albo kropelki deszczu zawieszone na gałązkach. Zaraz po tym, jak deszcz przestaje padać. Jak takie małe banieczki. Uśmiechnięte. Kropelki, przez które Bóg się uśmiecha. W których kryje się Jego uśmiech.

Albo np. szelest skrzydeł przelatujących obok albo zaraz nade mną gołębi. Ta niesamowita melodia. Taki Jego dotyk.
Nick:Magis do Basiek
Data:20-11-2020 (16:40)
Treść:Basiek, nie czytałam tej książki, aczkolwiek bardzo pobieżnie ją przekartkowałam. Osobiście mam ograniczone zaufanie do książek, które często okazują się pseudopsychologiczne. Dlaczego? Przede wszystkim lubię przeczytać kim jest autor. Jeżeli sięgam po książkę o tematyce psychologicznej, to miło by było gdyby autor miał odpowiednie wykształcenie - był psychologiem/ psychiatrą/ psychoterapeutą. Najlepiej by było, aby był naukowcem z doświadczeniem pracy terapeutycznej. Dzięki temu jest szansa, że autor dokonał rzetelnego przeglądu literatury w danym temacie (przypisy, bibliografia), a jednocześnie, dzięki pracy terapeutycznej, książka ma walor praktyczny i jest napisana przystępnym językiem. Oczywiście nie gwarantuje to sukcesu. Widywałam beznadziejne pozycje napisane przez profesorów (jakby studenci pisali...).
Od osoby, która nie ma odpowiedniego wykształcenia spodziewam się najczęściej radosnego połączenia autobiografii okraszonej psychologią potoczną i polanej sosem brzmiącym naukowo (np. zgrabny cytat sławnego psychologa) :)
Oczywiście taka książka może mieć swoją wartość i być przydatna, okazać się perełką pośród innych, bo może zaskoczyć świeżością ujęcia tematu i naświetlić temat z perspektywy laika, ale w zalewie wszelakich poradników o często niskiej wartości merytorycznej, wolę sięgać po coś, co rokuje nieco lepiej i ma jakieś podstawy naukowe.

Przepraszam, rozpisałam się trochę nie na temat, a chciałam właściwie napisać tylko, że książki nie przeczytałam, natomiast autorka jest powieściopisarką i z tego, co wiem, nie jest związana z psychologią. Tyle :)
Nick:Joanna do Patrycji
Data:20-11-2020 (15:51)
Treść:Generalnie więcej informacji na temat osób wysoko wrażliwych - znajdziesz w Internecie. Ta cecha owszem, wpływa na funkcjonowanie. U mnie wygląda to tak, że mam dużą empatię, łatwiej poddaję się emocjom, łatwo jest też mnie czymś zranić. Oprócz tego - wzruszam się częściej - czytając książkę czy film. Nie znoszę pożegnań, bo często przy tym mi łza spłynie. I nieco intensywniej widzę świat zmysłami. To tak w skrócie.
Myślę, że Magis odpowiedziałaby bardziej wyczerpująco na Twoje pytanie.
Nick:Magis do Hc
Data:20-11-2020 (15:43)
Treść:Hc, Al bardzo słusznie napisała, w pełni się zgadzam z Jej stanowiskiem.

Hc, mówiąc językiem psychologicznym, często ludzie niedojrzali, mają też niedojrzałe mechanizmy obronne. Są to m.in. zniekształcania rzeczywistości, takie jak zaprzeczanie lub projekcja (przypisywanie innym własnych niepożądanych uczuć lub cech negatywnych - tak jak napisałaś "ty jesteś taka, a nie ja"). Może łatwiej Ci będzie zrozumieć takie osoby, gdy będziesz wiedziała, że stosowane przez nich mechanizmy obronne są nieuświadomione i służą uniknięciu frustracji i radzeniu sobie z wewnętrznymi konfliktami i poczuciem winy.
Trzeba jednak pamiętać, że nie tylko ludzie dookoła nas stosują mechanizmy obronne, ale my też nie jesteśmy od nich wolni... Musimy uważać, by oceniając zachowanie innych samemu nieświadomie nie stosować nieuzasadnionej generalizacji (np. rozciąganie cech negatywnych na wszystkich ludzi na podstawie kilku przypadków) lub rozszczepienia (niezintegrowanego podziału na aspekt pozytywny i negatywny, przy niemożności jednoczesnego doświadczania obu biegunów jako całości - krótko mówiąc - spostrzeganie siebie i innych w czarno-białych kategoriach).
Nie piszę tego, żeby czynić Ci jakiekolwiek wyrzuty. Proszę, zrozum mnie dobrze, chcę tylko poszerzyć Twój sposób patrzenia na siebie i innych.
Piękne życzenie dobrych relacji :) Choć każda relacja wymaga obustronnego wysiłku, by móc ją pielęgnować i rozwijać, choć czasem wydaje nam się, że po ludzku brak nam już sił.
Pozdrawiam
18097 wpisów na 1810 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1810 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 85526 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2020-11-23
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC