MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Kasia
Data:15-02-2019 (04:37)
Treść:Kochani znalazlam pomocny mi list a raczej odpowiedz na niego wpisujac 'kierownictwo duchowe' w zakladce Listy. Tytul listu "Kierownictwo duchowe osób o skłonnościach obsesyjno-kompulsywnych". Dziekuje ksiedzu Jozefowi bardzo serdecznie za wspaniala pomoc. Czytajac odpowiedz na ten list poczulam natychmiast ze Duch Swiety Pocieszyciel przemawia wprost z serca ksiedza Jozefa. Stokrotne Bog Zaplac.
Nick:Joanna do Kasi
Data:15-02-2019 (00:16)
Treść:Kasiu, możesz mieć kierownika duchowego, może nim być osoba duchowna. Każdy kierownik duchowy inaczej podchodzi do kwestii towarzyszenia duchowego. I jeśli idzie o kwestie rozmów o przeżywaniu wiary, duchowości to to jest dobre rozwiązanie. Natomiast jeśli pojawiają się ludzkie, codzienne problemy, które chcesz omówić, to przy całym szacunku, jakim darzę księży, myślę, że z księdzem nie da się tak po prostu omówić większości spraw. Nie tylko dlatego, że kapłan jako człowiek czegoś tam nie wie, czy nie doświadczył. Po prostu rola księdza jest nieco inna. I na tym księża jako kierownicy duchowi się skupiają - na Twoim przeżywaniu, zgłębianiu wiary. Czasem ludzkie bolączki są bardzo trudne. Zbyt trudne, nawet dla kapłana. I wówczas z pomocą przychodzi psycholog, czasem psychoterapeuta. Bo to jest jedna dziedzina, ale dwie jak gdyby specjalności. Tzn. psycholog nie może prowadzić psychoterapii. Warto szukając pomocy dla siebie, skierować się do psychologa - psychoterapeuty. A przynajmniej wiedzieć, że jest takie rozróżnienie. Na własnym przykładzie powiem Ci tylko, że kiedy miałam właśnie bardzo ciężkie chwile, to w pierwszym odruchu (bo był wtedy najłatwiejszy do zrealizowania) zwróciłam się do księdza. Rozmowa trwała 5 minut. Jak usłyszał, w czym problem, to zasugerował wizytę u specjalisty. Jak usłyszał, że nie jestem w stanie tego zrobić, to co? Pobłogosławił tylko. Bo tylko tyle mógł w tamtym momencie, oprócz wysłuchania mnie. To było kilka lat temu. Podniosłam się wtedy, sama, nie wiem jak. Dziś jestem w innym miejscu i dziś również mam problem spory. Ale z racji tego, że jestem tu gdzie jestem, dostęp do specjalistów mam ułatwiony, tzn. są bliżej. Oczywiście modlitwa sama w sobie, jeśli jest, również pomoże na pewno. Polecam Ci do odsłuchania konferencje ks. Grzywocza o depresji. Są na YouTube. Trochę długie, nie pamiętam już ile czasu trwa nagranie, ale naprawdę warto. Jestem pełna podziwu i wdzięczności za to, że ktoś w tak subtelny i rzeczowy sposób dotknął tematu depresji. Brakuje mi czegoś podobnego np. o nałogach i współuzależnieniu. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Nick:Kasia
Data:14-02-2019 (20:19)
Treść:Dziekuje Wam za wszystkie dobre slowa skierowane do mnie, za wsparcie modlitewne.
Tak, depresja to choroba duszy, zgadzam sie z tym stwierdzeniem. Jak rowniez z tym ze wszystko co pojawia sie w naszym zyciu ma jakis, okreslony przez Boga cel i sens. Dlatego szukam. Zastanawiam sie co Bog probuje mi powiedziec, dac do zrozumienia. Jaki ma dla mnie plan. Mysle ze moze moj stan moze jest spowodowany moim nieposluszenstwem wobec Niego. Tzn. modlac sie mowie Bogu 'Ty sie tym zajmij', ' ufam Ci' i 'chocbym sie bronila przed pelnieniem Twojej woli daj mi nie to co ja chce ale co Ty chcesz mi dac'. Wiec tak rozmawiam z Bogiem i oddaje Mu wszystko a potem bronie sie przed tym co mi daje. I to wywoluje we mnie konflikt i poglebia poczucie winy, poczucie bycia niewierna. Boje sie tego co Bog moze mi dac i jednoczesnie chce tego bo wiem ze On wie lepiej. Czuje jakby Bog chcial mnie prowadzic tam gdzie ja tak po ludzku wcale nie chce isc. Wybralam katolicka pania psychoterapeutke. Swiadomie. Chodzilo mi wlasnie o to zrozumienie i uzupelnienie jedno drugiego. Zdaje sobie sprawe ze nasze zycie duchowe, samopoczucie psychiczne i fizyczne to jednosc ktora sie nawzajem uzupelnia i wplywa na ogolna jakosc naszego zycia na codzien. Naszych wyborow, planow, pragnien, decyzji. Jeszcze raz dziekuje Wam ze zareagowaliscie na moj bol. To pieknie o Was swiadczy. Pozdrawiam Was.
Nick:xxx
Data:14-02-2019 (19:14)
Treść:Droga Kasiu. Depresja jest chorobą naszej cywilizacji. Jeśli wierzyć treści z plakatów w poradniach lekarskich, to co czwarty człowiek cierpi na tę chorobę. I nie omija ona nawet prawników, lekarzy i kapłanów. Różne są stany depresyjne, więc jest też różnica między depresją a tą depresją przez duże "D", tak jak różni są ludzie, tak też każdy człowiek może różnie przechodzić tę chorobę.
"Wszystko to, co pojawia się w życiu człowieka, ma określony i przewidziany przez Boga sens i cel. Dobrze jest tak właśnie spojrzeć na własne namiętności, choroby, konflikty, problemy." - to słowa Księdza Józefa, ze strony głównej "Przemiany", jak pewnie zauważyłaś, a w które ja głęboko wierzę.
Myślę, że najlepiej zawierzyć siebie Panu Jezusowi, i niech On Cię prowadzi. Rozmawiaj z Panem Jezusem, przyjmuj sakramenty. Idź na spotkanie z psychologiem, w wywiadzie psycholog powinien określić czy w Twoim przypadku wystarczą tylko spotkania z psychologiem i być może jakieś środki ziołowe, czy ewentualnie potrzebujesz porady psychiatry i leków z recepty.
Nie bój się, i nie poddawaj się, z Panem Jezusem dasz radę.
Pozdrawiam
Nick:Anna do Kasi
Data:14-02-2019 (17:48)
Treść:Kasiu,jeśli to Ci może w jakiś sposób pomóc, to napiszę jak ja sobie radzę z lękami.Jestem w trakcie terapii,równocześnie w chwilach bezsenności czy w ciągu dnia czytam zakładki z Przemiany( Dzięki Bogu za to,że jest i za wysiłek oraz mądrość księdza Józefa!) oraz wypożyczyłam z biblioteki fantastyczne książki E. Woydyłło. Książki tę dały mi przede wszystkim Nadzieję i zrozumienie skąd się to wzięło,a w połączeniu z modlitwą natychmiast podnoszą na duchu. Serdecznie Ci życzę Błogosławieństwa Bożego w pracy nad sobą!
Nick:Piter
Data:14-02-2019 (15:14)
Treść:Inne zadanie ma psychoterapeuta czy lekarz, inne osoba duchowna. Obie te osoby są ważne. Lekarze leczą konkretną chorobę, w tym wypadku depresję, i trzeba ją leczyć. Przewodnik duchowy prowadzi do Boga, niezależnie od tego, czy człowiek jest chory czy zdrowy. Pozdrawiam. Powodzenia Kasiu. Też Cię wspieram.
Nick:Judyta
Data:14-02-2019 (14:16)
Treść:Droga Kasiu, z wielkim smutkiem przeczytałam Twoje wpisy. Sama zmagam się z depresją od 3 lat, tzn. od 3 lat lecze się farmakologiczne. Serdecznie polecam Ci stosowanie leków psychotropowych, jeśli są one dobrze dobrane, tak jak np. w moim przypadku, Twoje cierpienie, ból, żal i rozpacz, przygnębienie są znacznie mniejsze. Jeszcze 3 lata temu dreczyly mnie myśli samobójcze, nienawidziła całego świata, ludzi i siebie. Czułam całkowity bezsens życia, na niczym się nie koncentrowalam, chciałam rzucić studia. A teraz dziękuję Bogu, że skłonił mnie do wizyty u psychiatry i że od razu zostałam zdiagnozowana, otrzymałam dobre leki. Teraz jest mi dużo łatwiej, przesypiam całe noce, nie myślę już o smierci, czytam dużo książek i w tym znajduje radość, myślę też o przyszłości już w nieco lepszych barwach. Wiem, że wizyta u terapeuty też jest wskazana, może skutecznie wspomóc farmakologie. Ja nie trafialam na dobrego psychologa, dlatego ograniczam się do leków. Ale Tobie życzę abyś spotkała życzliwą osobę na swej drodze, przewodnika który da Ci wsparcie. Nie jestem tylko pewna, czy to powinna być osoba duchowna. Może warto porozmawiać z profesjonalistą...
Nick:moni
Data:14-02-2019 (09:10)
Treść:Kasiu depresja jest w pewnym sensie chorobą duszy, myślę że dobry kierownik duchowy i oddanie się w tym trudnym dla ciebie czasie Bogu to jest już dobry wybór. Ważne że dostrzegasz swój problem i szukasz pomocy w szczególności u Boga. Znam osobę w depresji która niestety w tej złości obraża się także na Boga i wszystkich wokoło, nie chce dać sobie pomóc. Ty chcesz i to jest duuuuży krok do przodu:)
Nick:al do Kasi
Data:14-02-2019 (08:19)
Treść:Kasiu, ja się zupełnie nie orientuję w sprawach związanych z depresją, znam ją tylko ze słyszenia. Myślę, że to jest bardzo trudne doświadczenie. Przeczytaj może odpowiedź O. Józefa na list osoby, która też zmaga czy zmagała się z depresją: http://www.przemiana.biblia.pl/index.php?page=10&id=10-01&sz=depresja&pyt=388

Poza tym, jak w zakładce Listy wpiszesz w okienko na górze depresja, to znajdziesz tam dużo odpowiedzi O. Józefa osobom, które mają podobne problemy. Może któraś z odpowiedzi będzie dla Ciebie pomocna.

Ojciec pisze, że ludzie o silnej, pięknej wierze również popadają w depresję. Dlatego myślę, że trzeba iść równolegle. Ważna jest rozmowa i wsparcie od osoby głęboko zaangażowanej w więź z Bogiem i bardzo ważna jest terapia. Spróbuj. Będę Cię wspierać modlitwą, myślę, że wszyscy będziemy Cię wspierać. Pozdrawiam.
Nick:Kasia
Data:13-02-2019 (20:10)
Treść:Dziekuje al. 
Znalazlam sie w trudnej sytuacji. Mam depresje i kilka innych dolegliwych schorzen. Umowilam sie na terapie, jeszcze nie zaczelam. Chcialam jednoczesnie postarac sie o przewodnika duchowego. Nie wiem tylko czy moze powinnam z tym zaczekac az bede w troche lepszym stanie psychicznym. Chociaz rozwoj zycia duchowego powiniem byc wazniejszy. Nie jestem jednak pewna jak zadbac o jedno i drugie. Moglibyscie mi cos doradzic? Dziekuje.
13742 wpisów na 1375 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1375 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 10372 * Liczba gości online: 3 * Ostatnia aktualizacja: 2019-02-22
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC