MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Piter do anonimowo
Data:09-05-2021 (18:29)
Treść:Ja czasem wracam do rozmowy, jaką Abraham prowadzi z Bogiem, Abraham wstawia się za Sodomą, żeby Bóg jej nie zniszczył. Licytuje się z Bogiem, znamy wszyscy ten tekst Rz 18. I Bóg wysłuchuje Abrahama, jakby mięknie, słuchając jego pokornych próśb. Myślę, że tak jest, że Bóg wysłuchuje wielu próśb ludzi, i spełnia je, choć - mówiąc po ludzku - miał pierwotnie inne plany. Taka jest Miłość. Pozdrawiam.
Nick:anonimowo
Data:09-05-2021 (17:46)
Treść:"Bo woli Boga i tak nic nie zmieni."
A czy wola Boża jest bezwarunkowa?
Czy nie jest tak, że jeśli człowiek się zmienia, nawraca - Bóg okazuje miłosierdzie? Może o to chodzi z tym wirusem, żeby człowiek wrócił do Boga? A że cierpią też niewinni, to zawsze tak było (wojny, prześladowania), że konsekwencje grzechu jednego, ponoszą też inni.
Nick:al do A
Data:09-05-2021 (14:10)
Treść:Ja bym tak nie patrzyła, że to jest wymuszanie czegoś na Bogu. Popatrz, Msza św. jest modlitwą wspólnotową. Tak Jezus ustanowił i tak też jest od początków Kościoła. Cała grupa, a niekiedy tłumy, modli się razem, oddając Bogu cześć, dziękując Mu, ale także prosząc Boga, choćby w intencji odprawianej Mszy św., a także we wszystkich intencjach zawartych w Mszale, w modlitwie wiernych. Jednoczymy się w modlitwie z całym Kościołem, ale także ze świętymi, z aniołami. Powstają więzi nie tylko z Bogiem, ale także między nami. Rodzi się braterstwo, a nie liczebny nacisk na Boga, żeby uczynił cud. Ja tak to widzę. Ostatnio mocno przeżyłam powrót do pełniejszego kościoła, radość ze wspólnoty w modlitwie podczas Mszy św., i uświadomiłam sobie, że naprawdę jesteśmy razem dziećmi Boga. Tak że ja widzę tę wspólną modlitwę nie jako pokazanie Bogu, że jesteśmy silni, tylko przeciwnie, jesteśmy słabi, dlatego się razem gromadzimy, żeby też nawzajem się umacniać. Jak widać, są różne spojrzenia, i dobrze, że tak jest. Żeby tylko różnić się pięknie. Pozdrawiam Cię.
Nick:Antonina ;)
Data:09-05-2021 (14:10)
Treść:Piękna jest ta dzisiejsza Ewangelia,
i piękny komentarz naszego Ks.Józefa.
:) Pozdrawiam, serdecznie.
Nick:Ela
Data:09-05-2021 (13:17)
Treść:A ks. Józef dziś pisze o radości wypływającej z życia z Bogiem. Zauważam często, że bardzo schorowane osoby, które na pewno modlą się o zdrowie, a nie mają go, robią wrażenie bardzo szczęśliwych, choć ich boli, cierpią. Może dostają inaczej niż proszą, przyjmują to, co im Bóg daje i dlatego są szczęśliwe?
Nick:al
Data:09-05-2021 (11:33)
Treść:Myślę, że trzeba podejść z pokorą i powiedzieć: "Boże, ufam Ci. Wiesz, jak pragnę tego, o co Cię proszę. Ale też wiem, że Ty wiesz lepiej. Niech Twoja wola się wypełni". Codziennie przecież mówimy: "Bądź wola Twoja". To nie są puste słowa. To jest moja wiara i oddanie się Bogu: "Ty wiesz najlepiej". Czasem mówimy to przez łzy, bo jest tak ciężko. Poza tym często jest tak, że oczekujemy interwencji Bożej natychmiast. A Bóg działa w wybranym przez siebie czasie. Z kręgu bliskich mi osób - była taka sytuacja, że matka modliła się przez kilkanaście lat o wiarę dla swojego syna, który odszedł od Boga, zamawiała co miesiąc Mszę św. w jego intencji. Bardzo tego pragnęła. I dopiero po jej śmierci jej syn się nawrócił. I to jak! Przyjaciele zazdrościli mu takiego zachwytu Bogiem i świeżości wiary. Tak też bywa :).
Nick:A
Data:09-05-2021 (11:31)
Treść:Dlaczego modlitwa jest tak ważna? Bo jest spotkaniem z Bogiem. A takie spotkanie zawsze człowieka przemienia, daje siłę, nadzieję, może czasem inne spojrzenie na daną sprawę. Ale woli Bożej nie zmienia. Jeśli Bóg wysłuchuje jakieś prośby, to dlatego bo były zgodne z Jego wolą. Jeśli nie są zgodne, to choćby nie wiem jak bardzo i długo byśmy prosili, to tego nie otrzymamy. Może wtedy taka modlitwa pomoże nam to zrozumieć, pogodzić się z tym.

"Proście, a będzie wam dane." Ale nie jest powiedziane co będzie dane. Bo niekoniecznie to, o co prosimy. Może właśnie siła, żeby udźwignąć to, co jest. Nauczyć się z tym żyć. Pogodzić. Siła, żeby się nie załamać. Nie poddać.

Modlitwa jest ważna i potrzebna, ale niekoniecznie w formie takich "szturmów" do nieba. Mnie to się kojarzy z taką próbą wymuszenia czegoś na Bogu. Że jak nas będzie tak dużo i będziemy mieli ze sobą tak wiele modlitw, to On nie będzie miał wyjścia i będzie musiał nam to dać. Wymusimy to na Nim. Zmusimy Go. Trochę jakbyśmy chcieli być silniejsi od Niego. W ogóle jakbyśmy chcieli pokazać, że jesteśmy silni. A jest przecież odwrotnie. Jesteśmy słabi. I bez Niego nic nie możemy. I chodzi o to, żeby uznać tą swoją słabość, bezradność. A szturm jednak kojarzy się z siłą.
Nick:Filip
Data:09-05-2021 (10:21)
Treść:Akurat o tym była wczoraj mowa. A dziś Jezus mówi: "aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje". Czyli trzeba prosić, modlić się, błagać, gdy jest bardzo trudno. Sam Jezus do tego zachęca.
Nick:Patrycja do al
Data:09-05-2021 (07:17)
Treść:Al dziekuje za info.
Bog slyszy nasze modlitwy. Bog widzi wiecej i daje nam to, co w konkretnej chwili jest dla nas lepsze. Przeciez powiedzial, ze jest z nami do konca swiata. Pozdrawiam wszystkich.
Nick:Ela
Data:09-05-2021 (05:57)
Treść:Dziękuję al za tą informację. Wydaje mi się, że ważna jest modlitwa całej wspólnoty, w tym wypadku narodowej. Taki szturm do nieba.
19358 wpisów na 1936 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  ...1936 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 19756 * Liczba gości online: 12 * Ostatnia aktualizacja: 2021-05-18
© 2002-2021 by ks. Józef Pierzchalski SAC