MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Judyta
Data:10-08-2022 (09:34)
Treść:Jestem załamana... już drugi mój wpis do Baśka nie ukazał się... może to znak, że nie powinnam pisać do Baśka... Boże, miej Ją w opiece i przekaż Jej ode mnie moje dobre myśli...

Joanno, a ja właśnie zaczęłam wierzyć w te objawienia w Medjugorie. Nie dlatego, że mam wobec Kościoła nieco przekorną naturę, ale po prostu wierzę, nie wiem dlaczego, przy czym niekoniecznie wierzę w te objawienia, które Kościół "zalegalizował", być może dlatego, że niewiele o nich wiem, nie byłam w tych miejscach pozostałych objawień. Jasne, wiadomo, że póki te objawienia jeszcze trwają i widzący żyją trzeba się wstrzymać z ich "weryfikacją". Ale, już we własnym zakresie, doczytałam, że Kościół nie do końca przychylnie patrzy na treść objawień, właśnie jeśli chodzi o tę prawdę o Bogu, dostępną także w innych religiach i wyznaniach.
Nick:Joanna do Judyty
Data:10-08-2022 (08:13)
Treść:Dziękuję Ci. Cieszę się, że mogłaś zobaczyć piękny kawałek świata.
Co do Medjugorie - Kościół ma z tym problem (od niedawna ja też), ale nie takiego rodzaju jak piszesz. Chodzi o to, że wg widzących - objawienia nadal trwają. Dopóki się nie zakończą - nie można ich zweryfikować. I wreszcie, cala wioska żyje z turystyki, atrakcją są spotkania z widzącymi. Wszędzie pełno straganów z figurkami, różańcami itd. Okazuje się, że nawet na różańce stamtąd trzeba uważać, jakie się kupuje. To - z zewnątrz. Byłam w Medjugorie kilka lat temu, wtedy - zachwycona. Dziś - niekoniecznie byłby już taki zachwyt.
Właśnie to, czego żałuję, to to, że nie mam auta i prawa jazdy. Odwiedziłabym wtedy na spokojnie kilka miejsc.
Nick:Judyta do Joanny
Data:10-08-2022 (07:13)
Treść:Joanno, moja podróż na Bałkany, mimo, że była to wycieczka zorganizowana, okazała się podróżą mojego życia, choć zarazem początkowo przeżyłam pewien szok kulturowy, że te państwa są tak "zacofane", szybko jednak odnalazłam się w tych okolicznościach, za którymi tak naprawdę od zawsze tęskniła moja dusza. Poza Chorwacją, która jest skrajnie nastawiona na turystykę i która z tego względu nie przypadła mi do gustu, Czarnogóra, Albania, Serbia, Bośnia i Hercegowina okazały się dla mnie cudownymi miejscami, w którym spokój i ludzka życzliwość są na porządku dziennym, a czas płynie jakby wolniej. Nawet psy wylegujące na ulicach, oczekujące tylko na dotyk człowieka, są inne niż nasze polskie "wredne kundle".
Najwięcej spokoju wewnętrznego znalazłam w Medjugorie, kiedy wspinałam się na Górę Objawień zupełnie nieprzygotowana na to pod względem obuwia i stroju, w upale 40 stopni wchodziłam na tę Górę w długiej sukni i sandałach, ale dałam radę :) Podobno Kościół ma problem z tymi objawieniami, dlatego, że Matka Boża miała powiedzieć dzieciom, że każda religia oddaje prawdę o Bogu, a jak wiadomo Kościół uważa, że tylko katolicyzm ma monopol na Prawdę objawioną. Ale mniejsza z tym. Podobało mi się również w Serbii, może dlatego, że to państwo ma odwagę zachować swoja odrębność wobec Unii i zachodniej Europy. Zresztą Serbia jest bardzo prorosyjska, co manifestuje poprzez obecność flagi rosyjskiej wywieszonej na gmachach urzędów, choćby w Belgradzie. Również można nabyć magnesy na lodówkę z wizerunkiem prezydenta Putina i to wcale nie z karykaturą wizerunku.
Poza tym Albania i Czarnogóra to kraje o zapierających dech w piersiach widokach, które tylko ułatwiały mi modlitwę i kontakt z Bogiem. Także cerkwie i meczety robią wrażenie, to zwłaszcza jak muzułmanie się modlą, z jaką żarliwością, zupełnie nieporównywalną z naszą religią, która niekoniecznie angażuje swych wyznawców.
A zatem, Joanno, wróciłam szczęśliwa i pełna dobrych myśli, pełna wewnętrznego spokoju, który, mam nadzieję, pozostanie ze mną na długo :)
Nick:Joanna do Judyty
Data:09-08-2022 (21:08)
Treść:Może napisz coś więcej o Twojej wycieczce na Bałkany? Co Ci się tam podobało, a co niekoniecznie? Jeżeli oczywiście chcesz. Nie ma przymusu.
Nick:Judyta do adama
Data:09-08-2022 (15:56)
Treść:Skoro tak uważasz nie będę Cię wyprowadzać z błędu. A co do tego człowieka, o którym pisałam, On też nie jest abstynentem. Poza tym jestem pewna, że zdołam Go uszczęśliwić, choć nie mam zamiaru niczego przyspieszać. Na razie trwa Nasza przyjaźń, która uszczęśliwia umysł mój i serce.
Adamie, życzę Tobie tego samego, abyś był szczęśliwy w relacjach z drugim człowiekiem, abyś odnalazł w życiu przyjaźń, a jeśli brakuje Ci miłości, abyś również spotkał na Swej drodze kogoś kogo pokochasz z wzajemnością.
Nick:Joanna do basiek
Data:09-08-2022 (15:43)
Treść:Też chciałabym obejrzeć film o ks. Janie. Myślę, że wybiorę się do kina, niezależnie od tego, czy będę miała z kim tam pójść, czy nie. Ks. Jan, mimo, że nie poznałam go osobiście, jest mi bliski. Jestem mu wdzięczna za mówienie o trudnych sprawach - w prosty, prawdziwy do bólu sposób.
Nick:adam
Data:09-08-2022 (14:43)
Treść:Judyto, na pewno wiesz, że jedną z cech alkoholizmu jest zaprzeczanie swojemu uzależnieniu, swojej bezradności wobec alkoholu...? Poprzez ta stronę znamy się na tyle długo, że jestem pewny tego, iż jesteś alkoholiczką, osobą chorą. Judyto, czy chcesz tym"uszczęśliwić " przyszłego wybranka? Zacznij leczenie... Pozdrawiam
Nick:Judyta
Data:09-08-2022 (14:28)
Treść:Zapodział się gdzieś mój wpis do Baśka. Będę wdzięczna za opublikowanie.
Nick:Zosia do Marii
Data:09-08-2022 (13:14)
Treść:Kiedyś czytałam o s. W. Boniszewskiej, "Ukryta stygmatyczka". Dla mnie to była za trudna lektura, przynajmiej na tamten czas, książka powędrowała gdzieś dalej.
Dużo jest takich dusz ofiarnych. Kiedyś czytałam o Teresie Carloni, która modliła się za Stalina... Trudne to są tematy...
Nick:Judyta do Joanny
Data:09-08-2022 (11:35)
Treść:Droga Joanno,

ja także cieszę się, że tu jesteś, że jesteście Wy, ksiądz Józef i że istnieje ta Strona, prowadzona chyba pod Bożym natchnieniem. Jeśli chodzi o moje podejście do alkoholu, nie muszę pić, od niedzieli, włącznie, nie piję i wcale mi się nie chce. Poza tym zauważyłam, że moje procesy myślowe, mój intelekt są o wiele bardziej dynamiczne niż wtedy, kiedy mój organizm zwalcza upojenie alkoholowe i zamroczenie umysłu. Nawet moje modlitwy, bez alkoholu, są tak jakby płynące z głębi serca i umysłu.
Adam ma jednak specyficzny sposób komunikowania się z ludźmi, te wykrzykniki, kategoryczne zdania, ton nie znoszący sprzeciwu, sugerujący brak empatii, bywają irytujące i często wywołują u odbiorcy impulsywne reakcje.
Mimo to mam nadzieję, że być może komuś się te Jego słowa przydadzą, komuś kto rzeczywiście zmaga się z alkoholizmem i potrzebuje specjalistycznego wsparcia.
23064 wpisów na 2307 stronach
« poprzednia -   1... 2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  ...2307 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 4639 * Liczba gości online: 16 * Ostatnia aktualizacja: 2022-08-16
© 2002-2022 by ks. Józef Pierzchalski SAC