MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:xxx
Data:05-10-2019 (14:13)
Treść:zawierzyć, :)
wszystko, co pojawia się w życiu człowieka
zawierzyć Bogu
dobrej soboty kochani, :)
https://www.youtube.com/watch?v=V76T1CZy4v8
Nick:xxx
Data:05-10-2019 (14:09)
Treść:Rehabilitacje przez trzy lata, i serie co trzy miesiące, nic nie dały,
pas ortopedyczny nieco pomaga, ale nie leczy,
rezonans pokazał to, co pokazał, a lekarze i tak nie wiedzą co z tym zrobić, :)
a pani neurolog powiedziała, że 90% osób cierpiących na bóle kręgosłupa ma stany depresyjne, taki jest z tym związek
Nick:Judyta
Data:05-10-2019 (14:06)
Treść:Droga XXX,

ja już życzę Ci szczęścia, pokoju, wiary i nadziei. Niech każdy dzień Twojego życia będzie opromieniony Bożą łaską i wspomożeniem w trudnych chwilach, we wszystkich przeciwnościach życia.

Droga H,

nie pisałam do Ciebie, gdyż nie znam się na tych sprawach, na tych schorzeniach. Dzięki Bogu oszczędzone są mi na razie wszelkie dolegliwości fizyczne. Ale pamiętam o Tobie podczas Różańca. Wierzę, że jeśli Bóg zesłał na Ciebie to cierpienie, da Ci także siłę, abyś przeżyła je z godnością i aby ono umocniło Cię wewnętrznie, uszlachetniło. Niech Cię Bóg ma w swojej opiece, Droga H. 

Nie chce mi się chodzić codziennie na Różaniec. Z drugiej strony nie chcę łamać postanowienia. Nawet podoba mi się ta modlitwa codzienna, odmawiana we wspólnocie, ale jakoś mi się nie chce, szykować się co dzień i iść do Kościoła. Czuję takie wewnętrzne rozdarcie.
Nick:H do Joanny
Data:05-10-2019 (13:33)
Treść:Joanno,zgadzam się z tym co napisałaś. Nieraz potrzebny jest zabieg, aby nam pomógł wrócić do zdrowia, abyśmy funkcjonowali dawali radę w naszym codziennym zyciu, zawierzamy więc Panu Bogu nasze cierpienie i ból, równoczesnie szukamy też pomocy u specjalistów. Przeciez ich takze powołal Pan Bóg, aby nam pomagali i leczyli. Smutne, jest to, że nie kazdego stac na opłacenie trudnego zabiegu.
Dostałam skierowanie na rehabilitację, rezonans w listopadzie, a takze pas orteza kęgosłupa lędź-krzyż.(NFZ refunduje 90%) Ma to złagodzić ból, chodzić w tym cztery godziny dziennie, oby to pomogło.
Myślę, że każdy doświadcza depresji w swoim zyciu, w mniejszym lub większym stopniu, sa różne sytuacje stresowe,przezycia i trzeba je przejść w miarę spokojnie albo skorzystać z pomocy psychologa. Nigdy nie korzystałam z takiej porady, sama jakos to wszystko przeszlam, a było tych sytuacji dużo. Msza św o uzdrowienie i uwolnienie będzie u nas 16, jak tylko dam rade pojechać będe pamiętac o Tobie w modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Pozdrawiam.
Nick:xxx
Data:05-10-2019 (12:15)
Treść:05. października rocznica śmierci św. s.Faustyny,
a jutro -moje urodziny :))
Pan Jezus jest cudowny
:)
Nick:Joanna do Jana
Data:04-10-2019 (08:48)
Treść:Janie, dziękuję za Twoje wpisy.
To, co opisujesz, myślę, że to łaska Boga dla Ciebie. Po pierwsze łaska wiary, bo tego nie można się nauczyć. Po drugie, okoliczności i zdarzenia, które pozwalają tą łaską kroczyć. Ty sam, jako człowiek, nie dałbyś rady przez to przejść. Zmierzam do tego, że być może wielu chciałoby widzieć to, co Ty. Ale nie widzą i nie zobaczą. Dlaczego? Kluczem myślę, że jest nie tylko modlitwa (bo tak naprawdę można wiele modlitw odmawiać, nie modląc się), ale pragnienie serca człowieka. Pozdrawiam serdecznie.
Nick:Jan do H
Data:03-10-2019 (22:34)
Treść:Droga siostro twoja wiara jest bardzo mocna , odmawiając 15 cząstek różańca jest to coś wielkiego . Ja jeszcze przed rokiem 2012 , trudno było mi znaleźć czas na choćby odmówienie jednej część różańca . Zawsze było coś ważniejsze . I w końcu brakowało tego czasu . Aż wreszcie Ktoś tam na górze się zlitował , i wystawił mnie na egzamin wstępny . Nie mogę stwierdzić na jaką ocenę zdałem , ale moje uzdrowienia o których tutaj pisałem , jest to tą oceną , tak bynajmniej mi się wydaje . Całe te lata dzieje się ciągle coś nowego , dzieją się przeróżne cuda . Pierwszym takim cudem , prócz uzdrowienia , było malowanie obrazu czarno - białego na moich oczach . Obraz Matki Bożej z przeszytym Sercem mieczem boleści .Obraz ten dodał mi jakby wielkiej mocy by walczyć z mocami ciemności . Stało się to w czerwcu 2013 roku . Dwa lata później na czole Pana Jezusa Miłosiernego pojawił się cień korony cierniowej . Bym mógł to zauważyć Duch Święty pokazał to pulsująco . Pulsowało jak bicie serca . Było to dla mnie kolejne wielkie przeżycie . Wtedy wiedziałem że nie mogę się zatrzymać , ciągle ktoś mi podpowiadał . Janie , tylko się nie zatrzymuj . Idź dalej . Bo to co otrzymałeś możesz stracić , albo zyskać jeszcze więcej . Wtedy wiedziałem że mogę coś uprosić dla całej naszej wspólnoty. Mimo ciągłego działania szatana , nie poddałem się i nadal z nim walczę . Nie wiem czy można to nazwać walką , czy wojną . Wiedziałem że stawka jest bardzo wysoka , bo inaczej szatan by tak nie szalał. Próbowałem wysłać dwukrotnie w maju , dla całej naszej rodziny zdjęcie obrazu Matki Bożej ten czarno biały jak i ten po zmianie na mejla Księdza Józefa ale coś blokowało .Dlatego prosiłem wtedy o jakiś kontakt do księdza . Siostro trzydzieści części różańca każdego dnia , zbytnio nie męczy mnie , zwłaszcza kiedy się zauważa że modlitwa ta przynosi dojrzałe owoce, ale kiedy usłyszałem to co przedstawiam poniżej , przyznam że było bardzo ciężko . Powierzyłem się wtedy Matce by mnie budziła każdego dnia na tę modlitwę . Byłem budzony każdego dnia o godzinie trzeciej , trzeciej trzydzieści , w zależności od dnia jak ma się ułożyć w pracy . Mimo że wieczorami po pracy kiedy wszyscy już spali ja zabierałem się do opisywania tego co danego dnia się wydarzyło . Kładłem się spać koło północy .I też dałem radę .Mimo że jeszcze w tym miałem przerwaną noc przez złego . Z mocą Ducha Świętego możemy osiągnąć wszystko , jeśli czynimy to dla dobra sprawy . Ale za bardzo się rozpisałem . Przepraszam . 
Oto wpis z mojej notatki . 

07 marca 2017 roku

Czterdzieści dni i nocy padał deszcz kiedy Cierpliwość Boga się skończyła . Wtedy Arka Noego została uniesiona przez wodę . Czterdzieści dni Mojżesz spędził na górze Synaj przedstawiając 10 Bożych przykazań. Czterdzieści dni Pan Jezus pościł na pustyni. Czterdzieści lat Noemu zajęło budowy Arki. Słowa te padły w Homilii pierwszego dnia postu zwanym Środą Popielcową.Aby usłyszeć te słowa zostałem skierowany na mszę świętą w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Konstancinie Jeziornym. Po raz pierwszy od może około 40 lat ujrzałem kapłana głoszącego kazanie z Ambony. Ambona z której w ogóle dzisiaj się nie korzysta . Słowa te dały mi do zrozumienia że Bóg kieruje mnie na kolejne wyzwanie. Aby pogromić szatana powinienem skorzystać z tego wyzwania , 40 Części Różańca Świętego dziennie. .Kiedy w niedzielę uczestniczyłem w popołudniowych modlitwach Koronce do Bożego Miłosierdzia oraz Gorzkich Żalach Pan Jezus z ołtarza dawał znać że jest obecny, poprzez powiększanie oraz zmniejszanie łezki krwi o której już pisałem.Było to piękne pulsowanie , jak bicie serca.Wtedy powiedziałem że : 
Panie Jezu widzę że 40 części Różańca jest to coś wielkiego , jest to powtarzająca się liczba czterdzieści z przed tysięcy lat . Pragnę w miarę możliwości na ile mi pozwoli praca złożyć tę ofiarę dnia każdego przez te 40 dni do Twego Serca za pośrednictwem Najczulszego Serca Naszej Ukochanej Matki.Pragnę również pościć by Cię naśladować, Twoje dni na pustyni . Pozbywając się mięsa , słodyczy czy napojów alkoholowych. Na zbawienie dusz czyśćcowych , a w szczególności tym którym grozi potępienie , oraz prosząc o nawrócenie grzeszników. By ten świat zmienił tory.

Na tę moją zapowiedź szatan próbował mnie przestraszyć , to jedno z jego działań

Kiedy się przebudziłem poczułem suchość w ustach . Spałem plecami do góry . Chcąc się przekręcić na plecy , nie mogłem unieść głowy do góry. Kiedy przez siłę lekko uniosłem głowę nie mogłem otworzyć oczu. Udało mi się po chwili minimalnie uchylić prawe oko.chciałem unieść lewą rękę ku górze by zrzucić drania , nie mogłem jej wydostać z pod siebie. Kiedy swoim duchem wypowiedziałem słowa :precz szatanie wynoś się , szatan zluzował więzy , po czym mogłem się odwrócić na plecy.

ps.miałem problem w tej chwili by wam to przesłać
Szczęść wam Boże .Proszę was módlcie się dużo , bo piekło jest straszne .
Nick:Joanna do H
Data:03-10-2019 (11:25)
Treść:Droga H, nie musisz przepraszać. Przedstawiłaś swój punkt widzenia, do czego masz prawo, tak jak każdy. Każda ingerencja medyczna obarczona jest jakimś ryzykiem. Niekiedy sytuacja jest taka, trzeba poddać się jakiemuś zabiegowi, po prostu innej drogi nie ma. 
W ostatnim czasie czytałam wypowiedź osoby, która ma pewien problem psychologicznych. Z opisu wynikało, że dość poważny. Wiele osób zaproponowało modlitwę jako sposób na to. Oddaj to Bogu itd. Na szczęście ludzie zaczynają dostrzegać rolę psychoterapeuty i psychiatry. Bo np. w przypadku depresji - samo "módl się" nie wystarczy. Trzeba szukać pomocy również u specjalistów.
Również mój zabieg, ten na który liczyłam, jest obarczony ryzykiem. Wiem też, że jest na świecie specjalista, który ewentualnie pomógłby mi wszystko w miarę ogarnąć - ale koszty wszystkiego razem - są niebotyczne. Wiem też doskonale, jaka będzie moja przyszłość pod kątem zdrowotnym właśnie. I - nie jest to fajna perspektywa. W Kościele organizowane są modlitwy o uzdrowienie. Byłam kilkakrotnie, słyszałam kilka świadectw. Ale nie wiem, czy mogę to polecić, po prostu chyba każdy sam musi rozeznać, czy akurat tego potrzebuje.
Każdy człowiek to odrębna historia. Nie ma też dwóch osób, które wierzą tak samo. Zresztą, tego nawet nie da się zmierzyć.
Nick:H
Data:03-10-2019 (00:06)
Treść:Kochani!
Bardzo , bardzo jestem Wam wszystkim wdzięczna ,pełna podziwu waszej wrażliwości, miłości do bliźniego. Wasze wpisy podtrzymują mnie na duchu wzruszaja bardzo do łez naprawdę.

Joanno, przepraszam napisałam tak jak myślałam. Dobrze, że masz wiedzę w swoim problemie ze zdrowiem, ale zawsze jest jakieś ryzyko, w podejmowaniu co do operacji i nie da się przewidzieć co może być.

Kasiu, bardzo serdecznie dziękuję za Komunię Sw. przyjęta w mojej intencji, za słowa otuchy.

Anno dziękuję za podany link.

Drogi Janie, wzruszyłam się bardzo Twoim wpisem, dziękuję za Twoje świadectwo,za podzieleniem sie tym co przeżyłeś w tamtym czasie zawierzając się Bożemu działaniu. Podziwiam, że modlitwa tak wytrwała jest Twoja codziennoscią i pomocą duszom czyśćcowym. Odmówić 30 cześci różańca, to naprawdę fenomen, wytrwałość ogromna ale i odwaga, żeby przejść przez działanie złego ducha który przeszkadza i atakuje bardzo.
Wiem, odmawiając Nowenny Pompejańskie doznałam nie jeden raz jego działania, agresja od innych osób, nawet niespodziewanego uderzenia. Najwięcej w jednym dniu odmówiłam 15 cząstek,więcej nie dałabym rady, chyba z przemęczenia. Dwie nowenny odmówiłam ża dusze czyśćcowe, w sumie 11, narazie jestem za słaba żeby zacząć następną, poczekam aż będzie lepiej, zostaję przy jednej części różańca.
Zawierzyć Bogu swoje życie to prowadzenie przez Niego i do Niego, wiec niech nas wszystkich ma w swojej opiece.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję.
Nick:xxx
Data:02-10-2019 (16:54)
Treść:dziękujmy Panu Bogu za drogiego o.Józefa
14961 wpisów na 1497 stronach
« poprzednia -   1... 2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  ...1497 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 3880 * Liczba gości online: 13 * Ostatnia aktualizacja: 2019-10-17
© 2002-2019 by ks. Józef Pierzchalski SAC