MENU






Księga Gości


Dodaj wpis



Nick:Magis do Basiek
Data:24-06-2020 (17:34)
Treść:Basiek, nie miałam ostatnio czasu, żeby coś odpisać, więc dziś chciałabym podzielić się z Tobą spóźnioną refleksją dot. wpisu z 19.06.

Piszesz o problemach z codziennym rachunkiem sumienia, o trudnościach w relacjach z mamą i o coraz częstszym sięganiu po alkohol. Myślę, że w zrozumieniu tych problemów i konstruktywnym radzeniu sobie z nimi, pomogłoby Ci ćwiczenie, które chciałabym Ci zaproponować do wykonywania. Teraz krótkie wprowadzenie.

Każde zdarzenie wywołuje pojawienie się myśli interpretujących to, co właśnie się wokół nas dzieje. Konsekwencje są trojakie: pojawiają się jakieś emocje, towarzyszy temu odpowiedź fizjologiczna organizmu i występuje komponent behawioralny - podejmujemy jakieś zachowanie. Np. zdarzenie - idziemy ulicą po zmroku i widzimy zbliżającego się do nas człowieka; w zależności od tego czy pomyślimy, że to nasz przyjaciel czy osoba, która nam zagraża, reakcja emocjonalna, fizjologiczna i behawioralna będzie zupełnie inna. W pierwszym przypadku pojawi się radość, serce zacznie bić nieco szybciej, a na twarzy pojawi się uśmiech i wychodzimy tej osobie na spotkanie. W drugim przypadku pojawia się lęk, mamy przyspieszony oddech, serce bije szybko, pocimy się; podejmujemy decyzję o ucieczce lub ewentualnej walce z zagrażającą nam osobą. Jak widać to, co myślimy decyduje o tym, co czujemy i jak się zachowujemy. Warto zapisywać sobie pod wpływem jakiego zdarzenia, pojawił się jakie myśli i jakie były tego skutki. Takim zdarzeniem aktywizującym pojawienie się myśli może być nie tylko to, co dzieje się aktualnie dookoła nas, ale także wspomnienie jakiegoś wydarzenia (np. kłótni z kimś) w lub przyszłe zdarzenie, którego się spodziewamy (np. myśl o czekającej nas podróży). Myśli te, które się pojawiają w nas pod wpływem różnych zdarzeń często nie są do końca uświadomione. Dostrzegamy raczej już ich efekty - emocje, zachowania. Warto zatrzymać się na chwilę, gdy poczujemy jakąś silną emocję i zastanowić się, co przed chwilą pomyślałam. Taka myśl, nazywana myślą automatyczną (bo pojawia się niezależnie od naszej woli i nie jest efektem refleksji nad sytuacją!) jest dość krótka, ulotna i oceniająca sytuację. Siłą rzeczy nie uwzględnia wszystkich elementów sytuacji, lecz te, które są najbardziej wyraziste, zagrażające; często zdarza się, że taka myśl jest zniekształcona. Ta myśl oparta jest na naszych najgłębiej zakorzenionych przekonaniach o samych sobie (np. jestem nieudacznikiem), innych ludziach (np. ludzie krzywdzą) i otaczającym świecie (świat jest wrogi). Dobrym przykładem może być sytuacja wystąpienia publicznego. Może pojawić się u kogoś myśl automatyczna "Ośmieszę się". Taka myśl wywołuje lęk, drżą dłonie itd. Źródłem takiej myśli jest najczęściej głęboko zakorzenione przekonanie o własnej niekompetencji, choć na poziomie faktów, może nie znajdować żadnego uzasadnienia.

Ćwiczenie, które chciałabym Ci, Basiek, zaproponować polega na wyłapywaniu w ciągu dnia takich momentów, w których poczujesz silne emocje - coś Cię zezłości, zasmuci, wywoła lęk. W takiej chwili wypełnij sobie tabelkę, w której będą następujące kolumny:
1) Data, godzina
2) Co się wydarzyło - opis sytuacji - fakty
3) Emocje (i ewentualnie odczucia fizjologiczne)
4) Nasilenie emocji - na skali 0-100%
5) Myśl automatyczna - czyli ta pierwsza, niekontrolowana myśl, która się pojawiła, gdy odczuwasz daną emocję. Kiedy zobaczyłam to/ usłyszałam o tym/ przypomniałam sobie to/ wyobraziłam sobie to, to pomyślałam .......
6) Zachowanie - jak zareagowałaś na tę sytuację

Pamiętaj: Jedna sytuacja to jedna cała tabela. Dla każdej kolejnej sytuacji tworzysz osobną tabelę, nawet jeżeli jest podobna. Koniecznie zapisuj. Robienie w myślach na początkowym etapie się nie sprawdza. Dużo trudniej dostrzec wiele rzeczy, szybko z głowy ucieka.
Im częściej będziesz robiła to ćwiczenie, tym lepiej. Dzięki temu zyskujesz Bogaty materiał do refleksji nad swoim sposobem myślenia, swoich przekonaniach i sposobach reagowania. Taki materiał można też z powodzeniem wykorzystać do refleksji nad swoim życiem duchowym. Może tak być, że analizując wieczorem 2-3 takie sytuacje zauważysz coś, co mogłoby być punktem wyjścia do rachunku sumienia, co być może wcale nie jest jakimś grzechem, ale pewną słabością nad którą warto by pracować. Być może łatwiej będzie Ci zrozumieć, co i dlaczego dzieje się w relacji z mamą, kiedy być może przy kolejnej trudnej sytuacji przemknie Ci przez myśl "Znowu to samo", to zastanowisz się co konkretnie Cię zirytowało lub zasmuciło - czy myśli te dotyczą Ciebie czy jej.
Gdy znów będziesz sięgać po alkohol, weź do ręki kartkę, zrób tabelkę. Być może zauważysz jakie myśli i emocje sprawiają, że sięgasz częściej po alkohol, dlaczego pojawia się myśl, że Ciebie uzależnienie nie dotknie.

Myślę, że to ćwiczenie pomoże Ci lepiej ponazywać wiele rzeczy, które w Tobie zachodzą, ale nie jesteś ich w pełni świadoma. Zebranie zestawu takich sytuacji, być może ukaże pewien wzorzec myślenia, który często zdarza się, że jest zniekształcony i wymaga pracy nad nim na dalszych etapach. Zachęcam do podjęcia tego wyzwania. Wiem, że na początku jest trudno, bo czasem nie możemy przypomnieć sobie co właściwie pomyśleliśmy przed chwilą i czasem łapiemy zamiast tej myśli automatycznej inną myśl, taką, która wynika już z naszej świadomej refleksji nad całą sytuacją. Ale warto próbować. Z czasem będzie łatwiej i szybciej szło :)
A i jest jeszcze jedna zaleta tego ćwiczenia - wykonywane w chwili, gdy odczuwamy nieprzyjemne emocje, pomaga obniżyć ich nasilenie.

Zdaję sobie sprawę, że ćwiczenie nie jest proste i wymaga systematycznego wysiłku. Gdybyś potrzebowała dodatkowych wskazówek, miała jakiekolwiek wątpliwości i trudności, bardzo chętnie odpowiem na pytania.
Co o tym sądzisz? Czy w ogóle odpowiada Ci taki sposób poznawania siebie i pracy nad sobą?
Pozdrawiam Cię serdecznie
Nick:Ela do basiek
Data:24-06-2020 (08:23)
Treść:Dziękuję, basiek. Piękny tekst o kapłaństwie. Nie czytałam go wcześniej. Zachwycam się głębią przemyśleń ks. Józefa.
Nick:basiek
Data:23-06-2020 (22:41)
Treść:Elu, zobacz co znalazłam...wcześniej nie wiedziałam, że można ten temat znaleźć tak blisko :)
http://przemiana.biblia.pl/index.php?page=03&id=03-01&t=10
Nick:xxx
Data:22-06-2020 (23:27)
Treść:"Jeżeli chcemy odkryć kim jesteśmy i co jest tajemnicą naszej duszy, to musimy płynąć pod prąd ? wtedy zrozumiemy, "ile męki i trudu kosztuje stać się człowiekiem świadomym, takim, który swoich obaw już nie może ukrywać za identyfikowaniem się z innymi."

dziękuję o.Józefie
Nick:Ela do basiek
Data:22-06-2020 (08:57)
Treść:Ja też znam takich świętych kapłanów. Dziękuję za nich Bogu, także za Księdza Józefa. Musimy się za nich bardzo modlić. Bardzo ich w tym czasie potrzeba, po prostu świadków Pana Jezusa, prawdziwych.
Nick:basiek
Data:21-06-2020 (15:10)
Treść:Wiecie, w tym tygodniu, w środę zmarł Kapłan, który był dla mnie (i myślę, że nie tylko dla mnie) ogromnym darem od Pana Boga.
Dla mnie największym Jego prezentem.
Ten Kapłan, jako pierwszy, pokazał mi Miłość Prawdziwą.
Gdy się u niego spowiadałam, to doświadczałam autentycznego spotkania z MIŁOŚCIĄ...
Myślę, że jakaś jego część pozostanie we mnie na zawsze...
Ogromnie wdzięczna jestem Panu Bogu za to, że postawił go na drodze mojego życia.
Wczoraj przepłakałam prawie cały dzień, z drugiej strony pragnę pocieszyć się tym, że spotkał wreszcie Tych, których ukochał najbardziej - Jezusa, Maryję...
Staram się uśmiechać do niego, stąd gdzie jestem, tak jak on uśmiechał się do nas gdy był wśród nas...myślę, że nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że otarłam się o świętość. Czytałam wpisy w internecie, słuchałam kazania podczas Mszy św. pogrzebowej, i przekonałam się, że nie tylko ja tak myślę...
nikt mnie nie kochał tak jak on, prawdziwie i bezwarunkowo...nawet moi rodzice...
porównywalne dobro i miłość dostałam od Ojca Józefa (i myślę, że tu też nie przesadzam, i wiem, że nie tylko ja tego doświadczyłam).
Tak, że z jednej strony ogromny smutek z powodu takiej straty, z drugiej wdzięczność za dar jego życia...
Nick:basiek
Data:20-06-2020 (21:26)
Treść:https://youtu.be/VeIvc0zk9D8

posłuchajcie jakie piękno,
"zakochałam się" w tej piosence :)
Nick:xxx
Data:20-06-2020 (10:32)
Treść:dobrej soboty

https://www.youtube.com/watch?v=zAtyJgvdMdE
Nick:H
Data:20-06-2020 (10:31)
Treść:Jakże są piękne te słowa Benedykta XVI, które Ks. Józef zamieścił na stronie głównej Przemiana.
Maryja pomaga w największej potrzebie , mimo naszych grzechów i słabości, wyprasza nam u Pana Boga łaski o które prosimy, według woli Bożej. Sama doświadczyłam wielkiej łaski i pomocy i to nie jednej i cały czas doświadczam, Bożego pokoju, radości w sercu, takiej lekkości, nie umiem opisać tych uczuć jakie się pojawiają, mimo wielkich trudności jakie niesie życie. Zawsze czuję Jej opiekę, kiedy się do Niej zwracam, za pośrednictwem Nowenny Pompejańskiej tej wytrwałej modlitwy różańcowej, ale też w innych modlitwach. Polecam tą nowennę bardzo na różne wielkie trudności, Ona jest blisko i naprawdę wysłuchuje nas. Maryja, tylko Maryja, a przez Maryję do ukochanego Jezusa.
Pozdrawiam wszystkich, z Bogiem.
Nick:xxx do basiek
Data:20-06-2020 (10:31)
Treść:chyba wielu takich by się znalazło, którzy by chcieli by ich życie było takie bardziej "normalne",

a jest takie jakie jest - prawdziwe
16920 wpisów na 1692 stronach
« poprzednia -   1... 3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  ...1692 - następna »

Liczba wyświetleń strony: 70958 * Liczba gości online: 11 * Ostatnia aktualizacja: 2020-07-09
© 2002-2020 by ks. Józef Pierzchalski SAC